To moment, który zawsze rozpala wyobraźnię sportowców – pierwszy realny symbol walki o sukces. Na 100 dni przed startem Mistrzostw Europy w sportach wodnych Paryż 2026 organizatorzy zaprezentowali medale, które już tego lata staną się celem najlepszych zawodników Starego Kontynentu
Wczoraj (17.04) w Saint-Denis oficjalnie rozpoczęto odliczanie do jednego z najważniejszych wydarzeń tego cyklu olimpijskiego. Podczas konferencji prasowej zaprezentowano nie tylko medale, ale też podkreślono skalę ambicji, jaka towarzyszy organizatorom.
Europejską federację reprezentował pierwszy wiceprezydent Josip Varvodic, który nie krył uznania dla przygotowań.
💬 “Medale są naprawdę wyjątkowe, podobnie jak całe identyfikacja wizualna zawodów. Widać ogrom pracy włożonej w ich stworzenie” – podkreślił przedstawiciel European Aquatics.
I trudno się z nim nie zgodzić. Po igrzyskach olimpijskich w 2024 roku Paryż ponownie chce pokazać się jako centrum światowego sportu, tym razem w wydaniu europejskim.
Oczekiwania są wysokie, a organizatorzy otwarcie mówią o wydarzeniu, które ma wyznaczyć nowe standardy.

Gwiazdy już czują klimat
Wśród zaproszonych gości nie zabrakło wielkich nazwisk. Największą uwagę przyciągała Sarah Sjöström, jedna z ikon światowego pływania, która wraca do rywalizacji po przerwie macierzyńskiej.
💬 “Nie spodziewałam się, że tak szybko wrócę do formy. 24,3 sekundy siedem miesięcy po porodzie? Sama jestem zaskoczona” – przyznała Szwedka.
Dla niej start w Paryżu będzie miał wyjątkowy wymiar. Minęło już 18 lat od jej pierwszych mistrzostw Europy, a mimo to wciąż pozostaje jedną z głównych postaci tej dyscypliny.
Obok niej pojawili się także reprezentanci gospodarzy: Romane Lunel, Laure Manaudou oraz Camille Lacourt. Każde z nich podkreślało jedno – magia wielkich imprez w Paryżu wciąż działa.
💬 “Sam widok medali motywuje. Każdy z nas chce mieć jeden z nich” – mówiła Lunel.

Paryż chce zrobić to jeszcze lepiej
Organizatorzy nie ukrywają, że bazują na doświadczeniach olimpijskich. Ale to nie ma być kopia, tylko krok dalej.
💬 “To nie tylko mistrzostwa. To efekt historycznej współpracy między federacją a Francją. Chcemy stworzyć wydarzenie, które zostawi trwały ślad” – zaznaczył Varvodic.
I ten „ślad” ma mieć kilka wymiarów.
Po pierwsze – sportowy. Paryż 2026 ma być kulminacją europejskiego sezonu i najważniejszym sprawdzianem w tej części cyklu olimpijskiego.
Po drugie – społeczny. Organizatorzy zapowiadają silny nacisk na inkluzywność: zawody para-pływackie, programy nauki pływania dla dzieci oraz pełną dostępność dla osób z niepełnosprawnościami.
Po trzecie – wizerunkowy. Francja chce pokazać, że potrafi organizować wydarzenia nie tylko na najwyższym poziomie, ale też z wyraźnym przesłaniem.

100 lat historii i nowy rozdział
Mistrzostwa Europy w Paryżu będą miały także wymiar symboliczny. To jubileuszowa, setna rocznica pierwszej edycji, która odbyła się w Budapeszt w 1926 roku.
Dla samego Paryża to powrót po latach, wcześniej miasto gościło tę imprezę tylko raz, w 1931 roku.
Dziś wraca w zupełnie innej roli. Nie tylko gospodarza, ale też miejsca, które chce nadać nowy kierunek europejskim sportom wodnym.
Odliczanie trwa
Start mistrzostw zaplanowano na 31 lipca, a rywalizacja potrwa do 17 sierpnia 2026 roku.
Do tego czasu jedno jest pewne – emocje będą tylko rosnąć. Bo kiedy pokazane zostają medale, wszystko staje się bardziej realne.
A dla zawodników? To już nie jest wizja. To konkretny cel.
Zdjęcia: Bruno Lévy / Département de Saine-Saint-Denis et FFN / P. Pongenty
















Leave a Reply