Przejdź do treści

12 godzin w wodzie i 28 kilometrów dla Michałka. Dawid Frankowski przepłynął Jeziorak!

12 godzin w wodzie i 28 kilometrów dla Michałka. Dawid Frankowski przepłynął Jeziorak!
Podziel się tym:

Krzysztof Maciejka

Dwanaście godzin w wodzie, około 28 kilometrów samotnej walki i najdłuższe jezioro w Polsce pokonane wpław. Dawid Frankowski zrealizował kolejne wielkie wyzwanie open water. W piątek, 14 sierpnia, przepłynął Jeziorak z okolic Dobrzyk do Iławy. Sportowy wynik był jednak tylko częścią tej historii. Frankowski płynął przede wszystkim po to, by zwrócić uwagę na Michałka – chłopca zmagającego się z ultrarzadkim zespołem PUS3 – i pomóc w zbiórce pieniędzy na jego leczenie.

28 kilometrów przez Jeziorak

W piątek o godzinie 8:00 Dawid Frankowski wszedł do wody w okolicach Dobrzyk. Przed nim było niemal 28 kilometrów Jezioraka.

To nieprzypadkowy akwen. Jeziorak jest najdłuższym naturalnym jeziorem w Polsce – ma 27,45 km długości i powierzchnię ponad 31 km².

Frankowski zamierzał zakończyć przeprawę w Iławie, na wysokości bulwaru im. Jana Pawła II. Zakładał, że dotrze tam około godziny 18:00.

Jeziorak okazał się bardziej wymagający. Ostatecznie pokonanie trasy zajęło mu 12 godzin.

Informatyk, który wybiera otwartą wodę

Dawid Frankowski pochodzi z Kościerzyny, z serca Kaszub. Obecnie mieszka w Sopocie, a zawodowo związany jest z Gdańskiem i branżą nowych technologii. Po pracy ekran zamienia jednak na basen, morze i jeziora.

Miłość do wody zawdzięcza przede wszystkim ojcu, a ważnym momentem w jego sportowej drodze było spotkanie z Sebastianem Karasiem. Podczas jednego z jego obozów Frankowski poznał pływanie open water i – jak później przyznawał – właśnie wtedy naprawdę zakochał się w tej odmianie pływania.

Trenuje w sekcji pływackiej AZS AWF Gdańsk pod okiem Mateusza Kierzkowskiego. W okresie przygotowawczym pływa na basenie około pięciu razy w tygodniu, a latem znaczną część treningów przenosi do Zatoki Gdańskiej i na jeziora.

Najpierw Bałtyk

Frankowski dał się szerzej poznać środowisku open water w 2023 roku, kiedy postawił sobie wyjątkowy cel – jako pierwszy zawodnik chciał podczas jednego sezonu ukończyć trzy przeprawy należące do Extreme Baltic Challenge: Puck–Chałupy, Rewa–Jastarnia oraz Gdynia–Hel.

I zrobił to.

Puck–Chałupy przepłynął w 2 godziny i 17 minut, a trasę Rewa–Jastarnia w 4 godziny i 15 minut. Największym wyzwaniem była licząca około 18 kilometrów przeprawa z Gdyni na Hel.

Nie obyło się bez problemów. Frankowski zmagał się z kontuzją barku, która odezwała się podczas najdłuższej próby. Po około 12 kilometrach ból był już bardzo poważny, ale pływak nie zrezygnował i dotarł do celu.

Ukończenie wszystkich trzech tras podczas jednego sezonu było pierwszym takim osiągnięciem w historii Extreme Baltic Challenge.

Jeziorak oznaczał jednak kolejne podniesienie poprzeczki – dystans wzrósł do około 28 kilometrów.

Każdy challenge ma trzy cele

W sportowej historii Frankowskiego szczególnie ważne jest to, że kolejne wyzwania nie są dla niego wyłącznie próbą własnych możliwości.

Sam określa trzy cele swoich challenge’ów: chce zmierzyć się z własnymi słabościami, zainspirować przynajmniej jedną osobę do podjęcia pozornie niemożliwego wyzwania oraz wykorzystać zainteresowanie swoim startem, aby pomóc komuś innemu.

Tak było już w 2023 roku. Podczas Extreme Baltic Challenge Frankowski płynął dla Mateusza Szota – pływaka, który po poważnym wypadku walczył o powrót do zdrowia.

Trzy lata później Jeziorak również miał być czymś więcej niż sportową przygodą.

Tym razem dla Michałka

Bohaterem stojącym za tegorocznym wyzwaniem był Michałek.

U chłopca zdiagnozowano ultrarzadki zespół PUS3, powodujący m.in. problemy neurologiczne i opóźnienie rozwoju. Według informacji przekazanych przez organizatorów akcji na świecie zdiagnozowano zaledwie kilkanaście przypadków tej choroby.

Szansą dla Michałka jest rozwój terapii genowej i leku, nad którym pracują specjaliści. Jego opracowanie wymaga jednak ogromnych środków, dlatego rodzina chłopca prowadzi zbiórkę pieniędzy.

Frankowski postanowił wykorzystać swoje wyzwanie, aby tę historię nagłośnić.

On miał przed sobą kilkanaście godzin walki z wodą. Michał swoją walkę prowadzi każdego dnia.

Sportowiec może wybrać swoje wyzwanie, przygotować się do niego, wyznaczyć datę startu i metę. Dziecko dotknięte ultrarzadką chorobą takiego wyboru nie ma.

I właśnie dlatego każdy kilometr Frankowskiego przez Jeziorak miał znaczyć coś więcej niż tylko przesuwanie granic sportowej wytrzymałości.

Dwanaście godzin samotnej walki

Frankowski przewidywał, że przeprawa potrwa około dziesięciu godzin. Rzeczywistość zweryfikowała te założenia.

W wodzie spędził 12 godzin.

W pływaniu długodystansowym sam dystans i czas nie pokazują jednak wszystkiego. Po kilku godzinach wysiłek staje się walką z narastającym zmęczeniem, temperaturą, odżywianiem, monotonią i własną głową.

Frankowski zna ten stan bardzo dobrze. Już przy okazji wcześniejszych przepraw podkreślał, że pływanie daje mu wolność i satysfakcję, ale jednocześnie uczy panowania nad ciałem i emocjami.

Na Jezioraku ta próba trwała dwanaście godzin.

Od Bałtyku do Jezioraka

Historia Dawida Frankowskiego jest ciekawa również dlatego, że nie jest to droga zawodowego pływaka podporządkowującego całe życie sportowi.

To człowiek pracujący zawodowo w branży nowych technologii, który równolegle zbudował swoje drugie życie – w otwartej wodzie.

Najpierw były kaszubskie jeziora, później treningi i starty open water. Następnie trzy przeprawy Extreme Baltic Challenge ukończone w jednym sezonie, a teraz Jeziorak.

14 sierpnia 2026 roku do tej listy Frankowski dopisał około 28 kilometrów najdłuższego naturalnego jeziora w Polsce i 12 godzin spędzonych w wodzie.

Ale być może najważniejsze w tej historii jest coś innego.

Frankowski konsekwentnie pokazuje, że sportowe wyzwanie nie musi kończyć się na człowieku, który je podejmuje.

W 2023 roku płynął dla Mateusza Szota.

W 2026 roku – dla Michałka.

Dawid Frankowski swoją walkę z Jeziorakiem już wygrał. Teraz najważniejsze, żeby dzięki niej więcej osób dowiedziało się o walce, którą każdego dnia prowadzi Michałek.

Zbiórka dla Michałka:
 Pomóż Michałkowi w walce z zespołem PUS3

Sponsorem wyzwania był Holding Wirtualna Polska, a organizacyjnie i logistycznie przedsięwzięcie wspierało Iławskie Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji.

Zdjęcia i filmy: Stanisław Frankowski, Jerzy Sulecki

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *