12 medali i bardzo mocny sygnał przed Los Angeles. Polacy zakończyli ME w Kocaeli !

Podziel się tym:

Agnieszka Kuk-Masiuk

Trzy złote, trzy srebrne i sześć brązowych medali – z takim dorobkiem reprezentacja Polski zakończyła Mistrzostwa Europy w Parapływaniu w Kocaeli. Biało-czerwoni zdobyli łącznie 12 krążków, a największą bohaterką kadry została Oliwia Jabłońska, która aż czterokrotnie stanęła na podium. Ważnym elementem polskiego występu była jednak również postawa młodego pokolenia.

Mistrzostwa Europy w Kocaeli odbywały się od 7 do 12 września na Gebze Olympic Swimming Pool. W programie znalazło się 166 konkurencji medalowych, a Polskę reprezentowało 15 zawodniczek i zawodników.

Po sześciu dniach rywalizacji bilans reprezentacji Polski zamknął się liczbą 12 medali: 3 złotych, 3 srebrnych i 6 brązowych. Dało to biało-czerwonym 11. miejsce w klasyfikacji medalowej mistrzostw.

Oliwia Jabłońska – cztery medale, trzy złote

Bezsprzecznie największą postacią polskiej reprezentacji była Oliwia Jabłońska. Doświadczona reprezentantka Polski zakończyła mistrzostwa z czterema medalami, w tym trzema złotymi.

Jabłońska została mistrzynią Europy na 200 m stylem zmiennym SM9, gdzie uzyskała 2:34.50 i podzieliła pierwsze miejsce z Anastasiyą Dmytriv Dmytriv. Następnie zwyciężyła na 100 m stylem dowolnym S9, a trzeci tytuł zdobyła na swoim koronnym 400 m stylem dowolnym S9. Do tego dołożyła brąz na 100 m stylem motylkowym S9.

To oznacza, że wszystkie trzy polskie złote medale w Kocaeli zdobyła jedna zawodniczka.

W kontekście jej sportowej drogi ten rezultat ma dodatkowe znaczenie. Jabłońska otwarcie mówi o walce o udział w swoich piątych igrzyskach paralimpijskich – Los Angeles 2028. Kocaeli pokazało, że nie jest to jedynie deklaracja. Polka nadal należy do europejskiej czołówki.

Trzy srebra – Krzyszkowski, Ogorzałek i Czech

Pierwszy medal dla Polski już w inauguracyjnym dniu zdobył Oliwier Krzyszkowski. Na 50 m stylem dowolnym S9 uzyskał 25.30, ustępując jedynie Simone Barlaamowi. Dla 19-letniego Polaka były to pierwsze mistrzostwa Europy w karierze.

Srebrny medal wywalczył również Alan Ogorzałek na 400 m stylem dowolnym S10. Polak uzyskał 4:16.07, przegrywając walkę o złoto z Holendrem Basem Takkenem.

Trzecie polskie srebro należało do jednego z najbardziej doświadczonych zawodników reprezentacji – Jacka Czecha, który stanął na drugim stopniu podium na 200 m stylem dowolnym S2.

Sześć brązowych medali

Najliczniejszą grupę polskiego dorobku stanowiły brązowe krążki. Zdobyło je pięcioro reprezentantów, ponieważ zarówno Oliwia Jabłońska, jak i Alan Ogorzałek dołożyli brąz do swoich wcześniejszych sukcesów.

🥉 Oliwia Jabłońska – 100 m stylem motylkowym S9

🥉 Alex Kozłowski – 400 m stylem dowolnym S11

🥉 Wiktoria Sobota – 50 m stylem grzbietowym S3

🥉 Krzysztof Lechniak – 200 m stylem dowolnym S2

🥉 Andrzej Kowalik – 100 m stylem motylkowym S14

🥉 Alan Ogorzałek – 100 m stylem dowolnym S10.

Szczególnie dramatyczny był ostatni medal Kowalika. Polak uzyskał 57.94 i pokonał czwartego Roberta Isaka Jonssona z Islandii o zaledwie 0,04 s. Dla Kowalika był to medal w debiucie na mistrzostwach Europy.

Równie zacięta była walka Ogorzałka na 100 m kraulem. Polak po 50 metrach znajdował się poza podium, ale znakomity finisz dał mu trzecie miejsce z wynikiem 55.29. Był to jego drugi medal tych mistrzostw.

Młodzież pokazała, że warto na nią stawiać

Same medale nie pokazują całego obrazu polskiego występu. Jednym z najważniejszych wniosków z Kocaeli była postawa najmłodszych reprezentantów.

Wiktoria Sobota dzień po swoich 15. urodzinach zdobyła brąz na 50 m grzbietowym S3 z wynikiem 1:05.08, poprawiając rekord życiowy o ponad sekundę.

Bardzo dobre starty notowała również Emilia Lewandowska, rocznik 2012. Już pierwszego dnia była czwarta na 400 m dowolnym S8, poprawiając rekord życiowy z okolic 5:38 do 5:26.

W finałach pojawiali się także m.in. Marika Noszczyk, Emilia Iskra, Julia Sołtysik czy Alex Kozłowski. W wielu przypadkach nie oznaczało to jeszcze walki o podium, ale przynosiło rekordy życiowe i miejsca w europejskich finałach. Trenerka główna kadry Beata Pożarowszczyk-Kuczko zwracała podczas mistrzostw uwagę właśnie na liczbę rekordów życiowych i rozwój młodych zawodników.

Nie tylko podium

Kocaeli przyniosło także wiele miejsc tuż za strefą medalową. Już pierwszego dnia Polacy trzykrotnie kończyli rywalizację na czwartej pozycji.

W kolejnych dniach podobnych sytuacji było więcej. Alan Ogorzałek był czwarty na 100 m motylkowym S10, a Oliwier Krzyszkowski zajął czwarte miejsce na 100 m dowolnym S9 – do podium zabrakło mu zaledwie 0,21 s.

W ostatnim dniu Krzyszkowski zajął szóste miejsce na 100 m grzbietowym S9, podobnie jak Marika Noszczyk na 100 m klasycznym SB6. Polska sztafeta mieszana 4×100 m stylem dowolnym 34 pkt w składzie Oliwier Krzyszkowski, Michał Golus, Oliwia Jabłońska i Emilia Lewandowska zakończyła finał na piątej pozycji.

12 medali, ale najważniejszy jest kierunek

Trzy złota, trzy srebra, sześć brązów i 11. miejsce w klasyfikacji medalowej to wymierny rezultat Kocaeli. Jednak z perspektywy kolejnych dwóch lat równie istotna może być struktura tego wyniku.

Z jednej strony mamy doświadczoną Oliwię Jabłońską, która zdobyła jedną trzecią wszystkich polskich medali i komplet złotych krążków reprezentacji. Z drugiej – coraz mocniej zaznaczającą swoją obecność młodzież: Krzyszkowskiego, Sobotę, Kozłowskiego, Lewandowską, Noszczyk czy Iskrę.

Trenerka główna reprezentacji Beata Pożarowszczyk-Kuczko oceniła Kocaeli jako jedne z najlepszych mistrzostw Europy polskiej kadry, a na pewno najlepsze w ostatnich latach. Podkreślała nie tylko 12 medali, lecz również dużą liczbę rekordów życiowych i walkę zawodników do końca.

I być może właśnie to jest najważniejszą wiadomością po Kocaeli. Polacy wracają z Turcji nie tylko z 12 medalami. Wracają również z grupą młodych zawodników, którzy zdobyli doświadczenie na dużej międzynarodowej imprezie, oraz z kilkoma liderami zdolnymi już dziś walczyć o europejskie podium.

Do Los Angeles 2028 pozostały dwa lata. Kocaeli nie daje jeszcze odpowiedzi, jak mocna będzie tam reprezentacja Polski. Pokazuje jednak, że w polskim parapływaniu jest zarówno jakość na najwyższym poziomie, jak i zaplecze, które może tę jakość w najbliższych sezonach poszerzyć.

Zdjęcia: Michał Bacior / ParaSwimming Team Poland

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *