Advertisement

Aleksandra Romanowska: Sztafety dają mi największą moc

Podziel się tym:

„Zawsze wolałam starty w sztafetach. Zdecydowanie mniej się wtedy stresuję, a drużyna napędza mnie do działania…”

Rozmowa z Aleksandrą Romanowską

Redakcja: witaj Olu, czy mogłabyś się przedstawić czytelnikom i zdradzić gdzie trenujesz i kto jest Twoim trenerem?

Aleksandra Romanowska: Hejka, jestem Ola i pływam w GIM 92 Ursynów. Moim głównym Trenerem jest Marcin Pietrych, ale pomaga nam także Trener Mariusz Raćkowicz. Na wstępie chciałabym bardzo podziękować za zaproszenie na wywiad. To bardzo miłe wyróżnienie, a także nowe doświadczenie.

Redakcja: Olu jak długo trenujesz pływanie?

Aleksandra Romanowska: jakby pomyśleć, to prawie całe życie, bo od 1 klasy podstawówki, czyli od 6 roku życia.

Redakcja: jak trafiłaś do tego pięknego, ale wymagającego sportu? Rodzice? Koleżanki? Czy …?

Aleksandra Romanowska: to był przypadek. Do przedszkola chodziłam razem z Mateuszem Stawickim. W mojej rejonowej szkole miało powstać dużo licznych klas pierwszych, a był to czas łączonych roczników. Rodzice Mateusza namówili moich rodziców, abym poszła na egzamin sportowy do klasy pływackiej w innej szkole. Wcześniej nie miałam do czynienia z wodą, a na testach dosłownie się topiłam. Cudem dostałam się jako przedostatnia i tak zaczęła się moja przygoda z pływaniem.

Redakcja: od samego początku pływasz w UKS GIM 92 Ursynów?

Aleksandra Romanowska: nie. Moim pierwszym klubem był UKS „Szesnastka”. W GIM-ie pływam od 5 klasy podstawówki. Przy okazji chciałabym pozdrowić moich pierwszych Trenerów: Kamila Kucharskiego, Borysa Ignatowskiego i Andrzeja Knopa. To tak naprawdę dzięki nim, nauczyłam się pływać.

Redakcja: Olu jaki styl najbardziej lubisz?

Aleksandra Romanowska: lubię pływać grzbietem, ale dla urozmaicenia pływam też stylem zmiennym.

Redakcja: masz sukcesy indywidualne, ale UKS GIM 92 Ursynów w ostatnich latach zdominował sztafety juniorskie. Co Ciebie bardziej nakręca: zmagania indywidualne czy wyścigi sztafetowe?

Aleksandra Romanowska: od zawsze wolałam starty w sztafetach. Zdecydowanie mniej się wtedy stresuję, a drużyna napędza mnie do działania. Z dumą mogę reprezentować mój klub w sztafecie mix. Z takim świetnym składem, fajnie robi się rocznikowe rekordy Polski. Cieszę się także, że również z dziewczynami dajemy z siebie wszystko i walczymy o jak najlepsze miejsca medalowe.

Redakcja: ile czasu zajmują Ci treningi w tygodniu?

Aleksandra Romanowska: zdecydowanie za dużo. Mam wolne tylko w niedzielę.

Redakcja: chcesz pływać wyczynowo, czy traktujesz pływanie jako przygodę ze sportem?

Aleksandra Romanowska: ciężko stwierdzić. Życie pływaka to piękna i ciekawa przygoda, ale jednak robię to po coś. Na dzień dzisiejszy planuję cały czas się rozwijać i trzymać planu treningowego. A co pokaże przyszłość to się okaże.

Redakcja: jak godzisz sport z nauką?

Aleksandra Romanowska: zapewne moja odpowiedź nie będzie różniła się od innych. Łatwo nie jest. Ciężko pogodzić sport z nauką, szczególnie, gdy czasem nauczyciele zapominają, że trenujemy od świtu do nocy.

Redakcja: na jednych zawodach widzieliśmy zawodniczkę, która odrabiała zadanie domowe na widowni. Teraz nie ma już zadań domowych, ale czy Tobie też zdarzyło się wziąć na zawody książki szkolne?

Aleksandra Romanowska: u nas w liceum są prace domowe. Kiedyś może wzięłam książki na zawody, ale w życiu ich nie otworzyłam.

Redakcja: czy udaje Ci się złapać czas wolny po treningach dla koleżanek lub kolegów?

Aleksandra Romanowska: po treningach jest już mało czasu na cokolwiek. Czasem w weekend uda mi się z kimś spotkać, ale rzadko.

Redakcja: a ci znajomi to też „z wody”, czy „z lądu”?

Aleksandra Romanowska: większość moich znajomych to pływacy lub osoby, które już skończyły pływać.

Redakcja: „kręci” Ciebie coś oprócz pływania?

Aleksandra Romanowska: gdyby nie pływanie to pewnie uprawiałabym lekkoatletykę, ale najbardziej lubię tańczyć. Szkoda, że mam na to tak mało czasu.

Redakcja: czy masz pływaczkę/pływaka, na którym się wzorujesz?

Aleksandra Romanowska: mam taką osobę, która bardzo mnie inspiruje. Nie jest związana z pływaniem. To Natalia Kaczmarek (Bukowiecka), super biegaczka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych.

Redakcja: dziękujemy za rozmowę.

Aleksandra Romanowska: Bardzo dziękuję! I przy okazji pozdrawiam wszystkich Rodziców zawodników z mojego klubu. Dziękuję za ciągłe podwózki, dokarmiania, wspieranie i kibicowanie.


Autor zdjęć: archiwum Aleksandra Romanowska



FAQ

W jakim klubie pływa Aleksandra Romanowska?

W UKS GIM 92 Ursynów.

Jaki styl pływacki lubi najbardziej?

Grzbiet i styl zmienny dla urozmaicenia.

Kto jest jej trenerem?

Głównym trenerem jest Marcin Pietrych, a wspiera go Mariusz Raćkowicz.

Co najbardziej motywuje ją w startach?

Starty w sztafetach i wsparcie drużyny.

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *