Przejdź do treści

Alicja Krysztof: „W każdym starcie zostawiłam serce”

Alicja Krysztof: „W każdym starcie zostawiłam serce”
Podziel się tym:

Julia Jastrzębska

Rozmowa z jedną z największych triumfatorek zakończonych w Olsztynie Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych 14-lat  – Alicją Krysztof z MTP Kormoran Olsztyn. Zapraszamy do ciekawej rozmowy …..

Julia Jastrzębska: Na początek gratulacje! Jak oceniasz swoje występy podczas Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych 14 lat w Olsztynie?

Alicja Krysztof: Dziękuję! 😊 Jestem z siebie bardzo zadowolona. 😊

Julia Jastrzębska: Zdobyłaś pięć medali, w tym trzy złote i dwa srebrne. Czy przed zawodami zakładałaś taki wynik?

Alicja Krysztof: Chciałam wypaść jak najlepiej, ścigać się i zrobić życiówki. Na tym zależało mi najbardziej.

Julia Jastrzębska: Który ze swoich startów uważasz za najlepszy i dlaczego?

Alicja Krysztof: 400 metrów stylem dowolnym i 200 metrów stylem motylkowym, ponieważ rywalizowałam ze świetnymi dziewczynami w finale. Każda z nas była dobrze przygotowana i każda uzyskała dobry czas. Bardzo pozytywnie wspominam też 1500 i 800 metrów stylem dowolnym, bo lubię te dystanse i jestem zadowolona z uzyskanych rekordów życiowych. 😊

Julia Jastrzębska: A z którego wyścigu, mimo medalu, nie jesteś do końca zadowolona?

Alicja Krysztof: Jestem zadowolona z każdego wyścigu. Dałam z siebie wszystko.

Julia Jastrzębska: Czy był taki moment podczas mistrzostw, kiedy musiałaś szczególnie zmobilizować się psychicznie?

Alicja Krysztof: Za każdym razem i przed każdym startem starałam się skoncentrować i wierzyć w siebie.

Julia Jastrzębska: Na 400 metrów stylem dowolnym stoczyłaś kapitalny pojedynek z Marią Kacer. Jak wspominasz ten wyścig?

Alicja Krysztof: Super było ścigać się z Marysią. Wiedziałam, że jest mocna, dlatego musiałam się skoncentrować i dać z siebie wszystko. Ten wyścig na pewno zapamiętam na długo. 😊

Julia Jastrzębska: Pływałaś przed własną publicznością. Czy startowanie w Olsztynie bardziej pomaga, czy zwiększa presję?

Alicja Krysztof: Fajnie było pływać u siebie. 😊 Nie czułam presji. Przyszli moi znajomi, koleżanki z klubu, dziadek i wychowawczyni ze szkoły. To było bardzo miłe.

Julia Jastrzębska: Ile lat trenujesz pływanie i jak zaczęła się Twoja przygoda z tym sportem?

Alicja Krysztof: Pływam od czterech lat, od czwartej klasy szkoły podstawowej w klasie pływackiej SMS Olsztyn. Wcześniej szukałam swojego sportu – próbowałam gimnastyki, tańca i zapasów. 😊 Mama w trzeciej klasie zapisała mnie do szkółki pływackiej Kormorana, żebym spróbowała. Spodobało mi się i poczułam, że to właśnie to. Wtedy postanowiłam pójść do klasy pływackiej.

Julia Jastrzębska: Kto jest Twoim trenerem i za co najbardziej cenisz współpracę z nim?

Alicja Krysztof: Moim trenerem jest Paweł Rusakowski. Mamy fajną relację. Trener bardzo dobrze mnie zna, wie, jak zmobilizować mnie do ciężkiej pracy. Po prostu dobrze się nam razem trenuje.

Julia Jastrzębska: Za który występ podczas mistrzostw trener pochwalił Cię najbardziej?

Alicja Krysztof: Był zadowolony ze wszystkich startów, ale chyba najbardziej z 400 metrów. 😊

Julia Jastrzębska: Nad czym obecnie najbardziej pracujesz na treningach?

Alicja Krysztof: Do mistrzostw przygotowywałam wytrzymałość, ale także szybkość. 😊 Teraz do 18 sierpnia mam wakacje od pływania.

Julia Jastrzębska: Który styl pływacki jest Twoim ulubionym?

Alicja Krysztof: Żaba! 😊 Żartuję, oczywiście kraul.

Julia Jastrzębska: Czy masz swój ulubiony dystans, na którym czujesz się najlepiej?

Alicja Krysztof: 400, 800 i 1500 metrów stylem dowolnym. 😊

Julia Jastrzębska: Czy jest konkurencja, której kiedyś nie lubiłaś, a dziś sprawia Ci największą satysfakcję?

Alicja Krysztof: Żaby nie lubiłam… i nadal nie lubię. 😊

Julia Jastrzębska: Jak wygląda Twój typowy dzień, kiedy nie masz zawodów?

Alicja Krysztof: Wstaję o 6:00, trening mam o 7:30. Po nim jadę do szkoły, a drugi trening zaczynam o 16:00. W domu jestem po 18:00, więc odrabiam lekcje i zajmuję się zwierzętami. Mam cztery jaszczurki, żółwia i dwa psy. 😊 Jak się uda, obejrzę jeszcze jakiś serial i idę spać.

Julia Jastrzębska: Czy przed ważnym startem masz jakiś rytuał lub sposób na opanowanie stresu?

Alicja Krysztof: Nie mam żadnego rytuału. Przed startami po prostu rozmawiam z trenerem.

Julia Jastrzębska: Kto najbardziej wspiera Cię w rozwijaniu sportowej kariery?

Alicja Krysztof: Rodzice, dziadek i oczywiście trener.

Julia Jastrzębska: Czy masz swojego sportowego idola lub zawodniczkę, na której się wzorujesz?

Alicja Krysztof: Jest wielu wspaniałych pływaków, więc ciężko wybrać jednego. W klubie mam Bartka Kapałę, Piotrka Woźniaka i Daniela Topę. Widzę, jak ciężko trenują i jak daleko zaszli. Jeśli chodzi o dziewczyny, to na co dzień trenuję z Karoliną Barczak i Anielą Sobanią. Obie są świetne i myślę, że nawzajem się motywujemy.

Julia Jastrzębska: Jakie cele stawiasz sobie na najbliższy sezon i o czym marzysz w dalszej karierze?

Alicja Krysztof: Dalej się rozwijać, poprawiać rekordy życiowe i cieszyć się z pływania. Jestem zmotywowana do dalszej pracy i skupiam się na tym, co jest tu i teraz.

Julia Jastrzębska: Na zakończenie – co powiedziałabyś młodszym zawodnikom, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z pływaniem?

Alicja Krysztof: Trzeba ciężko pracować i wierzyć w siebie, nawet w gorszych momentach.

Julia Jastrzębska: Gdybyś mogła przeżyć jeszcze raz jeden wyścig z tych mistrzostw, który byś wybrała i co zrobiłabyś w nim inaczej?

Alicja Krysztof: Nic bym nie zmieniła. W każdym starcie zostawiłam serce i jestem z siebie naprawdę zadowolona. ❤️

Julia Jastrzębska: Dziękuję za rozmowę i powodzonka 😊

Alicja Krysztof: Dziękuję bardzo 😊

Zdjęcia: Robert Krzysztof, Marta Topa

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *