Wyjazd poza schemat. Barrakuda Gdańsk sprawdza się na 50-metrowym basenie w Žylinie‼

Podziel się tym:

Czasem warto wyjść poza utarte schematy. Zmienić otoczenie, rywali i perspektywę

Na taki krok zdecydowali się zawodnicy KS Barrakuda Gdańsk, którzy pod opieką trenera Rafała Mikicina oraz Prezesa Klubu Krzysztofa Rybarczyka wybrali się na międzynarodowe zawody do słowackiej Žyliny.

Kierunek nie był przypadkowy. W kontekście zbliżającego się sezonu letniego wybór padł na start na 50-metrowym basenie, ale równie ważna była chęć przełamania rutyny i sprawdzenia się w nowym środowisku.

Wyjazd od początku miał mieć charakter „na luzie” – bez presji wyniku, za to z nastawieniem na zebranie doświadczeń i przetarcie startowe.

Zawodnicy Barrakudy wzięli udział w zawodach Spring Prix w Žylinie (Jarná cena Žiliny) – jednym z ważniejszych międzynarodowych mityngów wiosennej części sezonu na Słowacji. Co roku przyciąga on kilkuset zawodników, w tym czołowych juniorów i seniorów, a także reprezentacje klubowe z różnych krajów Europy.

Rywalizacja odbywa się na długim basenie i stanowi istotny punkt przygotowań do letnich imprez, dlatego chętnie pojawiają się tam zawodnicy z zagranicy.

W tym roku na słupkach stanęli pływacy m.in. ze Słowacji, Czech, Litwy i Wielkiej Brytanii, co stworzyło ciekawą i wymagającą stawkę.

Jak na start „z marszu” – bez specjalnego przygotowania – wyniki mogą napawać optymizmem. Szczególnie dobrze zaprezentowali się najmłodsi juniorzy KS Barrakuda Gdańsk, którzy w wielu przypadkach pływali w okolicach swoich rekordów życiowych.

To wyraźny sygnał, że zmiana otoczenia działa. Nowe miejsce, inni rywale, inna atmosfera – wszystko to przekłada się nie tylko na sportowy rozwój, ale też na świeżość mentalną. Z takiego wyjazdu korzystają wszyscy: zawodnicy, trenerzy, a nawet rodzice, którzy mogą spojrzeć na rywalizację z innej perspektywy.

I co równie ważne – nie zabrakło tego, co w sporcie młodzieżowym jest bezcenne: dobrej atmosfery.

Śmiech, integracja, wspólnie spędzony czas i zdrowa rywalizacja. Bo choć wyniki są ważne, to właśnie takie momenty budują długofalową motywację i radość z pływania.

Jedno jest pewne – warto czasem wyjść poza lokalne ligi i zawody okręgowe. Spróbować czegoś nowego, przełamać rutynę i zobaczyć, jak wygląda rywalizacja w innym kraju.

A Žylina? Zdecydowanie kierunek godny polecenia!

Zdjęcia: KS Barrakuda Gdańsk, tikzilina.eu

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *