Advertisement

Człowiek z wielką pasją pod Aqua Lublin

Podziel się tym:

Historia pana Jacka i jego olimpijskich marzeń

Do pływalni Aqua Lublin przylega hala sportowa, w której zawodnicy przygotowują się przed startami, a fizjoterapeuci towarzyszący ekipom robią wszystko, by odzyskać dla nich świeżość mięśni.

Od pierwszych dni Mistrzostw, tuż przed wejściem do tej hali, można spotkać pana Jacka Jagiełłę z Opola. Nie zniechęca go ani pogoda, ani późna pora — wczoraj opuścił swój „posterunek” krótko przed północą.

Wielu polskich pływaków kojarzy pana Jacka, najczęściej z jego korespondencji, w której z uprzejmością i pasją prosi o autograf. Zbieranie podpisów to jego wielkie hobby — i dla zdobycia kolejnego jest gotów na niejedno poświęcenie.

Do Lublina przyjechał z imponującym skoroszytem pełnym zdjęć olimpijskich medalistów ze wszystkich dyscyplin. W trakcie Mistrzostw udało mu się już „ustrzelić” zdecydowaną większość podpisów od pływackich gwiazd.

W czwartek czekał aż do 23:30, licząc na spotkanie dwóch francuskich olimpijczyków — Yohanna Ndoye-Brouarda i Maxime’a Grousseta. Niestety, po raz kolejny nie udało się ich zobaczyć.

Wczoraj dopadł go też mały pech — dwóch brytyjskich medalistów nie zgodziło się podpisać zdjęć, obawiając się, że mogą zostać wykorzystane do sprzedaży. Pozwolili jednak na wspólne zdjęcie z panem Jackiem, co i tak wywołało na jego twarzy ogromny uśmiech.

Pan Jacek nie traci nadziei. Dziś znów będzie czekał — cierpliwie, z życzliwością i ogromną pasją. I z całego serca życzymy mu, aby tym razem dopisało mu więcej szczęścia.

Zdjęcia: maximegrousset/Instagram, Lionel Hahn/KMSP

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *