Cztery złote medale, wielkie marzenia i siostra, która motywuje każdego dnia

Podziel się tym:

Marta Witecka

Choć ma dopiero dziewięć lat, już imponuje dojrzałością, sportowymi ambicjami i ogromną pasją do pływania. Anna Hładowczak z Płetwala Zakopane podczas Wielkiego Finału OMDO wywalczyła cztery złote medale, a jej wynik 31,30 na 50 metrów stylem dowolnym zwrócił uwagę wielu obserwatorów. W rozmowie opowiada o pierwszych krokach w wodzie, rywalizacji z siostrą Wiktorią, marzeniach o igrzyskach olimpijskich oraz trenerze, któremu życzy szybkiego powrotu do zdrowia.

Marta Witecka: Jak zaczęła się Twoja przygoda z pływaniem?

Anna Hładowczak: Naukę pływania rozpoczęłam z mamą w wieku czterech lat. Przed ukończeniem szóstego roku życia dołączyłam do klubu pływackiego Płetwal Zakopane.

Marta Witecka: Kto pierwszy zaprowadził Cię na basen?

Anna Hładowczak: Moja mama od samego początku jest przy mnie. To z nią stawiałam pierwsze kroki w wodzie i oswajałam się z pływaniem. Później, gdy rozpoczęłam treningi w klubie, była obecna na każdym treningu, wspierając mnie i motywując. Tata z kolei zawsze stara się być na moich zawodach, kibicując mi i dodając otuchy.

Marta Witecka: Co najbardziej lubisz podczas treningów?

Anna Hładowczak: Ścigać się z moją siostrą Wiktorią.

Marta Witecka: Pamiętasz swoje pierwsze zawody?

Anna Hładowczak: Tak, pamiętam swoje pierwsze zawody w Krakowie. Miałam wtedy pięć lat i startowałam na dystansie 25 metrów z makaronem.

Ostatnie sukcesy

Marta Witecka: W Wielkim Finale OMDO zdobyłaś cztery złote medale. Który start najbardziej zapamiętałaś?

Anna Hładowczak: Najbardziej zapamiętałam styl motylkowy, ponieważ czułam się w nim pewnie.

Marta Witecka: Wynik 31,30 na 50 metrów stylem dowolnym zrobił duże wrażenie. Czy byłaś z niego zadowolona?

Anna Hładowczak: Tak, byłam bardzo zadowolona. Czułam się dobrze przygotowana do tego startu.

Marta Witecka: Czy przed startem denerwujesz się, czy raczej nie możesz doczekać się wyścigu?

Anna Hładowczak: Denerwuję się i stresuję, zwłaszcza przed pierwszym startem.

Marta Witecka: Który styl pływacki sprawia Ci obecnie największą radość?

Anna Hładowczak: Na tę chwilę jest to styl dowolny.

Marta Witecka: Czy masz swoją ulubioną konkurencję?

Anna Hładowczak: Moje ulubione konkurencje to 100 metrów stylem motylkowym i 100 metrów stylem zmiennym.

Marta Witecka: Jak wygląda Twój wymarzony dzień na zawodach?

Anna Hładowczak: Zwyciężając i pobijając własne rekordy życiowe, ponieważ to cieszy najbardziej.

Rodzina i klub

Marta Witecka: Jak to jest trenować razem z siostrą?

Anna Hładowczak: To wspaniale mieć przy sobie tak bliską osobę. Lubię z nią pływać i czasem z nią rywalizować – obie nawzajem motywujemy się do jeszcze lepszej pracy. Wiktoria jest moją najlepszą przyjaciółką i zawsze mogę na nią liczyć, zarówno podczas treningów, jak i poza basenem.

Marta Witecka: Czy motywujecie się nawzajem?

Anna Hładowczak: Tak. Wiki jest bardziej uparta, nigdy nie odpuszcza żadnego treningu, a ja zawsze chcę jej dorównać.

Marta Witecka: Kto częściej wygrywa na treningach?

Anna Hładowczak: Na razie Wiktoria wygrywa, ale podczas ćwiczeń samymi nogami do kraula i grzbietu czasami udaje mi się zwyciężyć.

Marta Witecka: Którego trenera chciałabyś szczególnie pozdrowić i za co?

Anna Hładowczak: Szczególnie chciałabym pozdrowić trenera Marcina Dyląga, który ostatnio ma problemy zdrowotne. Niech wraca do pełni sił, bo obiecał przygotować mnie do startu na 200 metrów stylem motylkowym. Tego nie mogę się już doczekać.

Poza basenem

Marta Witecka: Co najbardziej lubisz robić po treningach?

Anna Hładowczak: Bawić się z siostrą i oglądać bajki.

Marta Witecka: Masz sportowego idola?

Anna Hładowczak: Nie będę pewnie oryginalna, ale jest to Michael Phelps.

Marta Witecka: O czym marzysz jako pływaczka?

Anna Hładowczak: Chciałabym wystąpić na Igrzyskach Olimpijskich i zdobyć medal.

Marta Witecka: Gdybyś mogła wystartować na dowolnych zawodach na świecie, jakie by to były?

Anna Hładowczak: Igrzyska Olimpijskie. I na pewno zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby kiedyś tak się stało.

Marta Witecka: Co powiedziałabyś dzieciom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z pływaniem?

Anna Hładowczak: Sama jestem jeszcze dzieckiem, ale uważam, że fajnie jest mieć swoją pasję, robić coś w życiu i się nie nudzić.

Marta Witecka: Dziękuję Ci za rozmowę. Życzę udanego wakacyjnego odpoczynku, wielu inspirujących treningów i spełnienia wszystkich sportowych marzeń.

Anna Hładowczak: Dziękuję bardzo 🙂

Zdjęcia: archiwum rodziny Hładowczak

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *