Czy reprezentacja Polski została przygotowana na Paryż? Liczby pokazują niepokojący obraz … Część II

Podziel się tym:

Krzysztof Masiuk, Zbigniew Piątek, Krzysztof Maciejka

Dwa medale zdobyte przez reprezentację Polski podczas Mistrzostw Europy w Paryżu są faktem. Katarzyna Wasick została mistrzynią Europy na 50 m stylem dowolnym, bijąc rekord Polski, a Justina Kozan wywalczyła brąz na 400 m stylem zmiennym. To jednak nie daje odpowiedzi na podstawowe pytanie dotyczące pracy wykonanej przed najważniejszą europejską imprezą sezonu: czy reprezentanci Polski zostali przygotowani tak, aby właśnie w Paryżu osiągnąć najwyższą dyspozycję?

IV. SENIORZY PRZYGOTOWUJĄCY SIĘ GŁÓWNIE W SYSTEMIE KRAJOWYM

To najbardziej zróżnicowana grupa. Znajdziemy w niej przykłady bardzo dobrego przygotowania, ale również wyniki wyraźnie odbiegające od poziomu prezentowanego wcześniej.

Laura Bernat (KU AZS UW)

Jej koronną konkurencją jest 200 m grzbietowym.

O ile do Pucharu Polski w Ostrowcu Świętokrzyskim jej czasy pozostawały w zasadzie stabilne:

2:11.44 Oświęcim → 2:11.83 Olsztyn  → 2:11.30 Ostrowiec Świętokrzyski.

O tyle końcówka przed Paryżem była z wyraźnym regresem;

2:13.70 Oświęcim → 2:18.58 Paryż.

Ten start w Paryżu powinien być szczególnie przeanalizowany przez sztab szkoleniowy, aby zrozumieć mechanizm tak dużego spadku formy.

Mateusz Chowaniec (AZS AWF Katowice)

50 m dowolnym: 22.18 → 23.02

Strata 0,84 s, czyli około 3,8 proc. Na dystansie 50 m to ogromna różnica.

Na 100 m dowolnym również był wyraźnie wolniejszy: 48.88 w Oświęcimiu, 48.99 w Olsztynie i 49.72 w Paryżu

Jednocześnie na 100 m motylkowym: 53.08 → 52.28

Czyli bardzo duża poprawa.

Przypadku Chowańca nie da się więc opisać jednym słowem „regres”. Jego dyspozycja w Paryżu była skrajnie różna w zależności od konkurencji.

Zuzanna Famulok (AZS AWF Katowice)

100 m dowolnym: 55.20 → 55.09

200 m dowolnym: 1:59.80 → 1:59.37

100 m motylkowym: 58.67 → 58.58

Trzy konkurencje i trzy wyniki bardzo bliskie wcześniejszym najlepszym rezultatom albo od nich lepsze. To przykład zawodniczki, która przyjechała do Paryża w dobrej dyspozycji.

Kornelia Fiedkiewicz (MKS Juvenia Wrocław)

50 m dowolnym: 24.96 → 25.81

Strata 0,85 s, czyli około 3,4 proc. Na sprinterskim dystansie jest to bardzo dużo.

Na 100 m dowolnym: 55.38 Olsztyn → 55.90 Paryż.

Na obu dystansach najlepsza dyspozycja przyszła więc wcześniej.

Adrian Jaśkiewicz (KU AZS UW)

200 m motylkowym: 1:59.04 – 1:57.94 – 1:58.83 → 1:56.71

Bardzo dobry przykład osiągnięcia najlepszego wyniku właśnie podczas imprezy docelowej.

Jan Kałusowski (MKS Trójka Łódź)

Jeden z najbardziej czytelnych przykładów progresji.

50 m klasycznym: 27.91 → 27.26 → 27.30 → 27.32

100 m klasycznym: 1:01.40 → 1:00.40 → 1:00.09 → 59.89

200 m klasycznym: 2:17.55 → 2:11.94 → 2:12.02 → 2:11.39

Na 100 i 200 m najlepsze rezultaty przyszły właśnie w Paryżu.

Aleksandra Knop (UKS 190 Łódź)

200 m motylkowym: 2:12.92 → 2:13.45 → 2:11.23

Najlepszy wynik w Paryżu.

Na 400 m zmiennym było inaczej: 4:45.82 → 4:49.90

Ponownie widzimy, że forma tego samego zawodnika może wyglądać zupełnie inaczej w dwóch konkurencjach.

Piotr Ludwiczak (KKS Włókniarz 1925 Kalisz)

Układ wyników może sugerować, że najwyższą dyspozycję osiągnął podczas Mistrzostw Polski w Olsztynie, a w Paryżu wrócił niemal dokładnie do poziomu z marcowego Oświęcimia:

22.49 Oświęcim → 22:36 Olsztyn → 22:48 Paryż.

Jakub Majerski (AZS AWF Katowice)

100 m motylkowym: 52.01 → 53.25 → 51.35

Bardzo mocny szczyt formy.

Na 50 m motylkowym było odwrotnie: 23.88 → 24.09.

Ksawery Masiuk (KU AZS UW)

50 m grzbietowym: 24.47 → 24.47 → 24.46

100 m grzbietowym: 53.37 → 53.08 → 52.92

100 m motylkowym: 51.67 → 51.62 → 51.57

We wszystkich trzech analizowanych konkurencjach najlepszy wynik przypada na Paryż.

To ważne rozróżnienie. Można dyskutować o miejscach zajętych podczas ME, ale z punktu widzenia samych czasów Masiuk osiągnął najwyższą dyspozycję sezonu właśnie podczas imprezy docelowej.

Barbara Mazurkiewicz (KU AZS UW)

50 m klasycznym: 30.69 → 30.69 → 31.18 → 31.19

100 m klasycznym: 1:07.75 → 1:07.85 → 1:08.00 → 1:08.14

Tutaj kierunek zmian jest odwrotny. W obu konkurencjach najlepsze wyniki pojawiły się wcześniej, a Paryż przyniósł pogorszenie.

Szymon Mróz (KU AZS Politechniki Opolskiej)

Najlepiej zaprezentował się w swojej koronnej konkurencji 50 m dowolnym: 23.07 Oświęcim → 23.18 Olsztyn → 22.90 Paryż.

50 m grzbietowym: 25.28 Olsztyn → 25.77 Paryż

50 m motylkowym 23.81 Olsztyn → 23.82 Paryż

Na 50 m motylkowym utrzymał praktycznie identyczny poziom, natomiast na 50 m grzbietowym Paryż przyniósł wyraźnie słabszy rezultat.

Wiktoria Piotrowska (AZS AWF Warszawa)

Na 50 m motylkowym wyniki pozostają niemal idealnie stabilne: 26.81 – 26.82 – 26.83 – 26.84.

Na 100 m motylkowym różnica jest już zdecydowanie większa: 58.73 → 59.78.

Ponad sekunda na głównym dystansie to strata wymagająca analizy.

Adela Piskorska (AZS-UMCS Lublin)

50 m grzbietowym: 28.45 → 28.74 → 28.39 → 28.61

100 m grzbietowym: 1:00.82 → 59.99 → 1:01.54

200 m grzbietowym: 2:10.00 → 2:11.78 → 2:10.66 → 2:12.32

Szczególnie wyniki na 100 i 200 m pokazują wyraźne odejście od najlepszej dyspozycji prezentowanej wcześniej w sezonie.

Tomasz Polewka (MKP Szczecin)

Polewka przyleciał do Paryża na start w swojej koronnej konkurencji 50 m grzbietowym:

25.30 Olsztyn → 25.54 Paryż.

Różnica 0,24 s na dystansie 50 m nie oznacza załamania dyspozycji, ale również nie wskazuje na osiągnięcie najwyższej formy właśnie w Paryżu.

Kamil Sieradzki (AZS AWF Katowice)

Analizując wyniki Sieradzkiego z Paryża nie można zapomnieć o jego kontuzji i rehabilitacji, która skutecznie wyłączyła go ze startów i przygotowań. Stąd można spojrzeć na jego wyniki, ale bez żadnej oceny.

100 m dowolnym: 48.36 → 48.55

200 m dowolnym: 1:45.00 → 1:46.39

Aleksander Styś (KU AZS UW)

50 m grzbietowym: 25.23 → 25.05 → 25.47

100 m grzbietowym: 54.87 → 54.53 → 54.87

Paryż nie przyniósł poprawy na żadnym z tych dystansów.

Dominika Sztandera (MKS Juvenia Wrocław)

50 m klasycznym: 30.97 → 30.58

100 m klasycznym: 1:07.37 → 1:06.97

Dwie konkurencje i dwa najlepsze wyniki w Paryżu. To kolejny bardzo czytelny przykład skutecznego przygotowania formy na najważniejszy start.

Klaudia Tarasiewicz (MKP Szczecin)

Suche porównanie wyników basenowych mogłoby sugerować poważny problem:

400 m dowolnym: 4:11.83 → 4:17.63

800 m dowolnym: 8:33.93 → 8:46.10

1500 m dowolnym: 16:26.58 → 16:35.12

Ale w tym przypadku znamy istotny kontekst. Tarasiewicz była przygotowywana przede wszystkim do mistrzostw Europy na wodach otwartych i właśnie tam osiągnęła znakomitą dyspozycję, zajmując czwarte miejsca na 5 i 10 km.

Jej przypadek jest wręcz dobrym ostrzeżeniem przed mechanicznym czytaniem tabeli wyników. Bez znajomości celu przygotowań same liczby mogą prowadzić do fałszywych wniosków.

Paweł Uryniuk (KU AZS UW)

50 m motylkowym: 23.74 → 23.96 → 23.66

Najlepszy wynik przyszedł w Paryżu.

Dawid Wiekiera (KU AZS Politechniki Opolskiej)

50 m klasycznym: 27.47 → 27.67 → 27.93 → 28.26

100 m klasycznym: 1:00.50 → 1:00.27 → 1:00.73 → 1:00.23

200 m klasycznym: 2:12.80 → 2:11.11 → 2:12.21 → 2:10.97

To jeden z ciekawszych przypadków w całym zestawieniu. Na 50 m nastąpił wyraźny regres, natomiast na 100 i 200 m Wiekiera osiągnął najlepsze rezultaty analizowanego okresu.

V. CO MÓWIĄ TE LICZBY?

Najważniejszy wniosek z naszej analizy jest nieco inny, niż można było zakładać po zakończeniu mistrzostw.

Nie ma podstaw, aby mówić o całkowitym załamaniu przygotowań reprezentacji. Jest natomiast bardzo dużo powodów, aby mówić o ogromnej nierównomierności ich skuteczności.

Część zawodników osiągnęła w Paryżu najlepsze wyniki analizowanego okresu. Wasick, Kozan, Kamzol, Masiuk, Majerski, Kałusowski, Sztandera, Jaśkiewicz, Uryniuk czy – na części dystansów – Wiekiera i Knop pokazują, że można było trafić z najwyższą dyspozycją dokładnie na mistrzostwa.

Famulok utrzymała bardzo wysoki i stabilny poziom.

Jednocześnie była grupa zawodników, która w Paryżu znalazła się wyraźnie poniżej poziomu prezentowanego wcześniej w sezonie.

I nie mówimy wyłącznie o setnych częściach sekundy.

W poszczególnych przypadkach różnice sięgały:

– ponad 0,8 s na 50 m,

– ponad sekundy na 100 m,

– kilku sekund na 200 i 400 m.

W sporcie, w którym o awansie do finału czy medalu decydują często setne części sekundy, są to różnice ogromne.

I właśnie one powinny zostać dokładnie przeanalizowane.

Cdn.

Zdjęcia: Rafał Oleksiewicz / PZP

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *