Czy reprezentacja Polski została przygotowana na Paryż? Liczby pokazują niepokojący obraz … Podsumowanie

Podziel się tym:

Krzysztof Masiuk, Zbigniew Piątek, Krzysztof Maciejka

Dwa medale zdobyte przez reprezentację Polski podczas Mistrzostw Europy w Paryżu są faktem. Katarzyna Wasick została mistrzynią Europy na 50 m stylem dowolnym, bijąc rekord Polski, a Justina Kozan wywalczyła brąz na 400 m stylem zmiennym. To jednak nie daje odpowiedzi na podstawowe pytanie dotyczące pracy wykonanej przed najważniejszą europejską imprezą sezonu: czy reprezentanci Polski zostali przygotowani tak, aby właśnie w Paryżu osiągnąć najwyższą dyspozycję?

VI. TRZY PYTANIA DO POLSKIEGO ZWIĄZKU PŁYWACKIEGO

Po zestawieniu kalendarza z wynikami nie ma potrzeby formułowania oskarżeń. Są natomiast podstawy do postawienia kilku bardzo konkretnych pytań.

1. Czy każdy zawodnik miał indywidualnie określoną imprezę docelową i plan dochodzenia do szczytu formy?

Szczególnie ważne jest to w przypadku juniorów startujących w kilku imprezach mistrzowskich w bardzo krótkim okresie.

Jeżeli celem były ME juniorów, trudno oczekiwać kolejnego pełnego szczytu formy miesiąc później. Jeżeli natomiast głównym celem był Paryż, trzeba zapytać, jak podporządkowano temu wcześniejsze starty.

2. Dlaczego różnice w skuteczności przygotowania startowego były tak duże?

Skoro jedni zawodnicy osiągali w Paryżu najlepsze wyniki z analizowanego okresu, a inni byli wyraźnie słabsi niż kilka tygodni wcześniej, warto przeanalizować indywidualne obciążenia, moment redukcji treningu, regenerację oraz sposób prowadzenia poszczególnych grup.

Nie chodzi o szukanie jednego winnego. Chodzi o ustalenie, dlaczego proces dochodzenia do imprezy docelowej w przypadku części zawodników zakończył się osiągnięciem najwyższej dyspozycji, podczas gdy inni najlepszą formę prezentowali kilka tygodni wcześniej.

3. Jaki był cel kolejnych zgrupowań w końcowej fazie przygotowań?

Końcówka programu wyglądała następująco:

15 czerwca–5 lipca – Livigno, Andora lub Opole

20–30 lipca – Bydgoszcz

2–7 sierpnia – Paryż

A następnie mistrzostwa Europy.

W przypadku każdego zawodnika należałoby odpowiedzieć, jak te trzy etapy wpisywały się w jego indywidualny plan przygotowania startowego i czemu miały służyć.

VII. 32 ZAWODNIKÓW – 32 PLANY

Ta analiza prowadzi do wniosku ważniejszego niż samo rozliczenie jednych mistrzostw.

Nie wszyscy zawodnicy potrzebują tego samego przygotowania.

Sprinter na 50 m, zawodnik pływający 1500 m, żabkarz, grzbiecista i 15-letnia juniorka nie są fizjologicznie tą samą grupą. Nie można więc zakładać, że identyczny model przygotowań będzie dla każdego równie skuteczny.

Podobnie zawodnik przygotowujący się na co dzień w Stanach Zjednoczonych i przyjeżdżający na wybrane akcje reprezentacji znajduje się w zupełnie innej sytuacji niż pływak realizujący cały centralny cykl przygotowań.

Dlatego ocena pracy wykonanej przed Paryżem nie powinna zaczynać się od tabeli medalowej.

Powinna zaczynać się od 32 nazwisk i 32 indywidualnych planów przygotowania.

➡️ Co zaplanowano dla konkretnego zawodnika?

➡️ Jaki był cel kolejnych zgrupowań?

➡️ Który start miał być najważniejszy?

➡️ Kiedy miał nastąpić szczyt formy?

➡️ W jakiej dyspozycji zawodnik rozpoczynał końcowy blok przygotowań?

➡️ Jak reagował na kolejne obciążenia?

➡️ I wreszcie – w jakiej formie stanął na słupku startowym w Paryżu?

Dopiero odpowiedzi na te pytania pozwolą rzetelnie ocenić przygotowanie reprezentacji.

Jedno widać już jednak w samych wynikach.

Obok zawodników przygotowanych znakomicie lub bardzo dobrze była zbyt liczna grupa tych, którzy najlepszą dyspozycję pokazali przed najważniejszą imprezą sezonu, a nie podczas niej.

I właśnie to, a nie sama liczba dwóch zdobytych medali, powinno być punktem wyjścia do analizy wykonanej pracy.

Osobnym tematem pozostają juniorzy.

W ich przypadku pytanie nie dotyczy przecież wyłącznie tego, czy w sierpniu 2026 roku popłynęli w Paryżu o sekundę szybciej czy wolniej.

Pytanie brzmi, czy sposób, w jaki zarządzamy najbardziej utalentowanymi młodymi polskimi pływakami, daje im największą szansę na to, żeby za kilka lat byli światowej klasy seniorami.

I to może być najważniejsze pytanie wynikające z całej tej analizy.

Paryż nie pokazuje jednego nieudanego modelu przygotowań. Pokazuje, że skuteczność przygotowania poszczególnych zawodników do imprezy docelowej była skrajnie nierówna.

Po dokonaniu analizy startów wszystkich 32 zawodników biorących udział w Mistrzostwach Europy w Paryżu oraz uzyskaniu odpowiedzi na powyższe pytania można zaprosić zawodników „na dywanik”. Nie po to jednak, by szukać winnych, lecz by wspólnie ustalić, gdzie w procesie przygotowań popełniono błędy i co należy w nim zmienić. Tak, aby za rok, podczas Mistrzostw Świata w Budapeszcie – ostatniej wielkiej próby przed igrzyskami olimpijskimi w Los Angeles – reprezentacja Polski zaprezentowała się na poziomie, który pozwoli z nadzieją patrzeć w kierunku olimpijskiego startu.

Polecamy:

https://swimmpl.com/pages/paryz2025

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *