Advertisement

Czy SMS na Konwiktorskiej naprawdę chce zlikwidować pływanie w jednej z dwu grup w 1. i 3. klasie?

Podziel się tym:

Najdroższa dyscyplina dla szkoły – czy najcenniejsza pasja?

14 listopada rodzice młodych pływaków z 1. i 3. klasy LXII Liceum Ogólnokształcącego Mistrzostwa Sportowego im. gen. broni Władysława Andersa przeżyli jeden z najbardziej bolesnych dni odkąd ich dzieci rozpoczęły sportową edukację. Dyrektor szkoły, przekazała im, że z powodu „zbyt małej liczby uczniów” – zaledwie sześciu osób – podjęto decyzję o likwidacji jednej z dwu grup pływackich w 1. i 3. klasie, a trener ma zostać oddelegowany do innych zajęć. Jak powiedziała – pływanie, to najdroższa dyscyplina, jaką mają w szkole. Rodzicom powiedziała wprost: jeśli chcą, mogą szukać innych szkół, nawet w środku trwającego roku szkolnego.

W tej niewielkiej, ale niezwykle zdeterminowanej grupie jest m.in. reprezentantka Polski, Aleksandra Kuczmar – zawodniczka, która codziennie udowadnia, jak wiele można osiągnąć dzięki pasji, ciężkiej pracy i codziennym wyrzeczeniom.

Rodzice byli wstrząśnięci. Nikt nie spodziewał się, że w miejscu, które ma wspierać młodych sportowców, mogą usłyszeć tak brutalny komunikat. Przeniesienie dziecka do innej szkoły w połowie roku? Zmiana otoczenia, klasy, kolegów, trenera – i to w środku sezonu, kiedy każdy trening ma znaczenie? Dla młodego sportowca to cios, który może zaważyć na całej karierze. To stres, poczucie niepewności, rozbicie rutyny i bezpieczeństwa, które dla dziecka liczą się najbardziej.

Zrozpaczeni rodzice już w piątek, tuż po rozmowie z dyrektor, pojechali do Polskiego Związku Pływackiego, prosząc o ratunek. W poniedziałek złożyli petycję w dyrekcji szkoły, prosząc o pozostawienie grupy. Sprawą zainteresował się Telewizyjny Kurier Warszawski. Jeden z posłów RP zapowiedział kontrolę poselską.

Urząd Dzielnicy Śródmieście – organ prowadzący szkołę – jeszcze nie podjął decyzji. Wiele zależy od Wydziału Oświaty i Funduszy Europejskich.

Póki co, grupa trenuje do końca tego tygodnia, a co dalej, czas i organ prowadzący pokaże.

Jedno jest pewne: dla tych sześciu młodych ludzi, którzy każdego dnia wstają skoro świt, by trenować, którzy oddają swoje serca pływaniu, ta sytuacja jest bolesną, niesprawiedliwą lekcją. Lekcją, której nie powinni otrzymać od dorosłych stojących na straży ich rozwoju.

Sport uczy wytrwałości, szacunku i walki do końca. Miejmy nadzieję, że tę walkę młodzi pływacy wygrają – i że ich szkoła stanie po stronie ich marzeń, a nie oszczędności.

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *