“Kibice widzą wynik, ale nie widzą całej drogi” – Diana Emerling o prawdziwym życiu młodej pływaczki

Podziel się tym:

Rozmowa z Dianą Emerling (10) z UKP Unia Oświęcim, wychowanką Swimm Team MOSiR Kędzierzyn – Koźle, laureatką konkursu “I love Swimming” zorganizowanego przez producenta strojów pływackich markę StarfishPro i portal SwimmPL.com .Praca Diany została wyróżniona „za bardzo prawdziwe opisy rzeczywistości pływackiej”

Redakcja: Jak długo trenujesz pływanie i co sprawiło, że zostałaś przy tej dyscyplinie?

Diana Emerling: Pływanie trenuję od 10 lat. Na początku dołączyłam do szkółki pływackiej, w której trenowałam do 5 klasy szkoły podstawowej. Ponieważ chodziłam do szkoły sportowej, miałam również zajęcia związane z pływaniem, więc z czasem treningów było coraz więcej.

Przy pływaniu zostałam dlatego, że od samego początku sprawiało mi ono ogromną przyjemność. Bardzo lubię ten sport i dobrze czuję się w wodzie. Dodatkową motywacją były efekty, które zaczęłam zauważać wraz z kolejnymi treningami. Widząc swoje postępy, chciałam pracować jeszcze ciężej i rozwijać się dalej.

Redakcja: Co najbardziej spodobało Ci się w konkursie „I Love Swimming”?

Diana Emerling: Najbardziej podobało mi się to, że konkurs dał mi możliwość pokazania, jak ważne miejsce w moim życiu zajmuje pływanie. Było to ciekawe doświadczenie, a sama wygrana sprawiła mi ogromną radość. Cieszę się również, że dzięki konkursowi mogłam poznać bliżej markę STARFISHPRO i zdobyć strój, który na pewno wykorzystam podczas treningów.

Redakcja: Jury doceniło Twoją autentyczność – czy łatwo jest pokazywać prawdziwe życie sportowca w social mediach?

Diana Emerling: Myślę, że dziś autentyczność jest bardzo ważna, ale nie zawsze łatwo ją pokazywać. W social mediach często widzimy tylko sukcesy, a prawdziwe życie sportowca to również ciężkie treningi, zmęczenie, gorsze dni czy momenty zwątpienia. To właśnie szczerość i konsekwencja budują największe zaufanie wśród obserwujących.

Redakcja: Jak wygląda rzeczywistość młodej pływaczki, której kibice najczęściej nie widzą?

Diana Emerling: Najczęściej kibice widzą tylko końcowy wynik wygraną lub przegraną nie mając świadomości całego procesu, który się za tym kryje. Dla mnie jednak sport to przede wszystkim emocje, codzienna praca oraz ciągłe analizy tego, co mogę poprawić i nad czym muszę jeszcze pracować. Najwięcej z tej drogi widzą moi najbliżsi rodzice i przyjaciele, którzy towarzyszą mi na co dzień, wspierają mnie i pomagają w trudniejszych momentach.

Redakcja: Co jest trudniejsze: trening czy pogodzenie sportu ze szkołą?

Diana Emerling: Myślę, że największym wyzwaniem nie jest sam trening, ale pogodzenie sportu ze szkołą. Treningi wymagają dużo czasu i energii, ale to właśnie łączenie ich z nauką i obowiązkami szkolnymi bywa najtrudniejsze. Często trzeba być bardzo dobrze zorganizowanym i rezygnować z wolnego czasu, żeby wszystko pogodzić.

Redakcja: Jakie są największe wyrzeczenia związane z pływaniem?

Diana Emerling: Największym wyrzeczeniem w pływaniu jest dla mnie przede wszystkim mała ilość wolnego czasu. Często trzeba rezygnować ze spotkań ze znajomymi czy spontanicznych wyjść, ponieważ treningi i regeneracja są najważniejsze. Wymaga to dużej systematyczności i czasami zmusza do odmawiania rzeczy na które ma się ochotę.

Redakcja: Czy masz jakiś zabawny rytuał związany z zawodami lub treningami?

Diana Emerling: Tak, mam taki mały, trochę zabawny rytuał przed startem. Zawsze muszę wejść na murek z prawej strony i stanąć w stronę słupka, a następnie na sam słupek wchodzę lewą nogą. Stało się to dla mnie takim stałym elementem przygotowania, który daje mi poczucie skupienia i „wejścia” w start.

Redakcja: Jakie emocje towarzyszą Ci podczas najważniejszych startów?

Diana Emerling: Podczas najważniejszych startów towarzyszy mi ogromny stres i w głowie pojawia się wiele różnych, często negatywnych scenariuszy. Mimo to staram się szybko skupić na wyścigu i nie dać się im przytłoczyć, bo wiem, że najważniejsze jest to, co zrobię w wodzie i jak wykorzystam przygotowanie z treningów.

Redakcja: Który wynik lub osiągnięcie daje Ci dziś największą satysfakcję?

Diana Emerling: Nie mam jednego konkretnego startu ani dystansu, który daje mi największą satysfakcję zawsze cieszy mnie po prostu poprawa moich czasów i widoczny postęp. Każdy lepszy wynik motywuje mnie do dalszej pracy. Najwięcej oczekiwań mam jednak wobec 50 metrów stylem motylkowym.

Redakcja: ważna jest dla Ciebie atmosfera w klubie i relacje z koleżankami z drużyny?

Diana Emerling: Relacje z koleżankami z drużyny są dla mnie bardzo ważne, ponieważ dają mi duże wsparcie i pomagają w momentach stresu . Zawsze potrafią mnie pocieszyć i zmotywować, kiedy tego potrzebuję. Atmosfera w klubie bywa różna, ale każdy się szanuje i w większości dobrze się ze sobą dogadujemy, co jest ważne w codziennych treningach.

Redakcja: Co motywuje Cię do pracy w dni, kiedy trening nie idzie po Twojej myśli?

Diana Emerling: W dni, kiedy trening nie idzie po mojej myśli, motywuje mnie przede wszystkim to, że przypominam sobie, jak wyglądały moje początki i że kiedyś też nie potrafiłam wszystkiego w wodzie. Dzięki temu wiem, jak długą drogę już przeszłam. Staram się też pamiętać, że pojedynczy gorszy trening nie oznacza, że cała moja przyszłość w sporcie będzie taka sama, tylko jest częścią procesu rozwoju.

Redakcja: Kto jest Twoim sportowym autorytetem?

Diana Emerling:  Moim sportowym autorytetem jest Otylia Jędrzejczak. Podziwiam ją za niezwykłą determinację, konsekwencję w dążeniu do celu oraz ogromną siłę charakteru. Jej sukcesy pokazują, że ciężka praca i wiara w siebie mogą prowadzić do spełnienia największych marzeń. Inspiruje mnie nie tylko jako wybitna sportsmenka, ale także jako osoba, która mimo różnych wyzwań zawsze potrafiła się podnosić i iść dalej.

Redakcja: Jakie znaczenie ma dla Ciebie wsparcie rodziny?

Diana Emerling: Wsparcie rodziny ma dla mnie bardzo duże znaczenie, ponieważ daje mi poczucie bezpieczeństwa i motywuje mnie do dalszej pracy. Jednocześnie uważam, że ważny jest też balans zbyt duże skupienie na sporcie w domu nie zawsze jest dobre, bo każdy potrzebuje chwili odpoczynku i oderwania się od treningów. Dlatego cenię sobie wsparcie, ale też przestrzeń na normalne życie poza pływaniem.

Redakcja: Co chciałabyś przekazać młodszym zawodniczkom rozpoczynającym swoją przygodę z pływaniem?

Diana Emerling: Chciałabym powiedzieć młodszym zawodniczkom, żeby się nie poddawały, nawet jeśli na początku coś nie wychodzi albo kilka zawodów nie pójdzie po ich myśli. Sama na początku swojej drogi też chciałabym usłyszeć takie słowa. To właśnie błędy i trudniejsze momenty uczą najwięcej i prowadzą do największego rozwoju. Ważne jest, żeby być cierpliwym i systematycznie trenować.

Redakcja: Jak wyglądałaby Twoja odpowiedź na pytanie: „Dlaczego kocham pływanie?”

Diana Emerling: Kocham pływanie, ponieważ daje mi ogromną satysfakcję i pozwala cały czas się rozwijać. W wodzie czuję się najlepiej, a każdy trening i start daje mi możliwość poprawy siebie i swoich wyników. To sport, który uczy mnie cierpliwości, systematyczności i radzenia sobie z trudnościami. Mimo wysiłku i wyrzeczeń daje mi dużo radości i sprawia, że nie wyobrażam sobie bez niego codzienności.

Zdjęcia: KK24.pl, Marta Witecka

Foto: KK24.PL
Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *