Ewa Janowicz-Laryś
Bardzo mocny polski akcent podczas zawodów European Aquatics Open Water Swimming Cup w szwajcarskim Tenero. Bartosz Kapała i Klaudia Tarasiewicz zajęli drugie miejsca w wyścigach na 10 km, a reprezentantce Polski do zwycięstwa zabrakło zaledwie sześciu setnych sekundy. Biało-czerwoni pokazali, że tej jesieni mogą odegrać znaczącą rolę w walce o czołowe miejsca całego cyklu.
Zawody w Tenero, rozgrywane 6 września na wodach Lago Maggiore, są formalnie oznaczone w kalendarzu jako Runda 2, ale faktycznie otworzyły tegoroczną rywalizację w European Aquatics Open Water Swimming Cup. Pierwsza planowana runda w Protaras na Cyprze została bowiem odwołana. Po zawodach w Szwajcarii pływaków czekają jeszcze dwa przystanki: 26 września w chorwackim Ražanacu oraz 3 października w Barcelonie.
Na uczestników w Tenero czekała wymagająca trasa składająca się z sześciu okrążeń i licząca łącznie 10 kilometrów.
Kapała od początku w czołówce
Do rywalizacji mężczyzn przystąpiło 32 zawodników. Wśród nich znalazł się Bartosz Kapała, który od pierwszych kilometrów nie zamierzał przyglądać się wydarzeniom z dalszej części stawki.
Polak znakomicie rozpoczął wyścig. Zabrał się z prowadzącą grupą i przez kolejne kilometry utrzymywał miejsce w ścisłej czołówce. Po 1666 metrach był drugi, a na 3332. metrze zajmował czwarte miejsce.
Kapała pozostawał w grze o zwycięstwo praktycznie do samego końca.
Tempo rywalizacji było bardzo wysokie, a czołówka niezwykle wyrównana. Jak podaje European Aquatics, pierwszych dziesięciu zawodników na mecie dzieliło zaledwie 14,53 sekundy.
Najwięcej sił na decydujący fragment zachował doświadczony Dario Verani. 31-letni Włoch przez cały wyścig utrzymywał się w pierwszej czwórce, a na ostatnim okrążeniu zaatakował i wypracował przewagę, której rywale nie byli już w stanie zlikwidować.
Verani zwyciężył z czasem 1:47:19.51.
Kapała finiszował zaledwie 6,52 s później, osiągając 1:47:26.03 i zajmując znakomite drugie miejsce.
Trzeci był Estończyk Jaan Pasko – 1:47:27.71, który stracił do zwycięzcy 8,20 s.
Czołówka wyścigu mężczyzn:
1. Dario Verani (Włochy) – 1:47:19.51
2. Bartosz Kapała (Polska) – 1:47:26.03
3. Jaan Pasko (Estonia) – 1:47:27.71
4. Fabio Dalu (Włochy)
5. Diego Alfons Heinze (Niemcy)
Warto zwrócić uwagę na skalę osiągnięcia młodego Polaka. Verani to jeden z najbardziej doświadczonych zawodników światowego open water, m.in. mistrz świata na 25 km z Budapesztu z 2022 roku. Kapała ma natomiast dopiero 19 lat.
Co więcej, dla Polaka nie jest to pierwszy tak mocny występ w Pucharze Europy. W ubiegłym roku wygrał finałową rundę cyklu w Ražanacu, pokonując między innymi znakomitego Węgra Davida Betlehema.
Dzisiejsze drugie miejsce pokazuje więc, że Kapała coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w seniorskiej rywalizacji na wodach otwartych.
Sześć setnych sekundy! Tarasiewicz o włos od zwycięstwa
Jeszcze bardziej dramatyczny przebieg miał wyścig kobiet.
Na starcie stanęło 31 zawodniczek, a Klaudia Tarasiewicz od początku znalazła się wśród głównych postaci rywalizacji. Już po pierwszym okrążeniu, na 1666. metrze, Polka prowadziła, nadając tempo czołowej grupie.
O zwycięstwie zdecydowały dosłownie centymetry.
Po niemal dwóch godzinach pływania pięcioosobowa czołówka rozpoczęła walkę o miejsca na podium. Najlepiej finiszowała 20-letnia Louna Kasvio z Finlandii, ale Tarasiewicz była tuż obok niej.
Kasvio dotknęła tablicy pomiarowej w czasie: 1:56:01.51
Tarasiewicz: 1:56:01.57
Różnica? 0,06 sekundy. Po dziesięciu kilometrach pływania!
Brąz zdobyła Włoszka Iris Menchini – 1:56:10.09, tracąc do zwyciężczyni 8,58 s.
Czołówka wyścigu kobiet:
1. Louna Kasvio (Finlandia) – 1:56:01.51
2. Klaudia Tarasiewicz (Polska) – 1:56:01.57
3. Iris Menchini (Włochy) – 1:56:10.09
4. Fabienne Wenske (Niemcy) – 1:56:10.41
5. Luisa Rumler (Niemcy) – 1:56:11.92
Dla Kasvio było to pierwsze w karierze seniorskie międzynarodowe podium w pływaniu na wodach otwartych. Finka nie jest jednak zawodniczką przypadkową – podczas sierpniowych mistrzostw Europy w Paryżu zajęła ósme miejsce na 10 km.
Tarasiewicz potwierdza przynależność do europejskiej czołówki
Drugie miejsce Klaudii Tarasiewicz nabiera dodatkowego znaczenia, gdy spojrzymy na cały jej sezon.
Podczas sierpniowych mistrzostw Europy w Paryżu Polka dwukrotnie zajmowała czwarte miejsce – na 5 i 10 km, a w konkurencji 3 km knockout sprint była ósma. Wcześniej, podczas kwietniowego Pucharu Świata na Ibizie, zajęła piąte miejsce na olimpijskim dystansie 10 km.
Tarasiewicz ma też bardzo dobre wspomnienia z Pucharu Europy. W 2025 roku wygrała między innymi pierwszą rundę w Protaras, a następnie zwyciężyła również w finałowych zawodach w Ražanacu.
Dzisiejsze srebro – przegrane o zaledwie 0,06 s – jest kolejnym dowodem, że reprezentantka Polski należy już do szerokiej europejskiej czołówki open water.
Polacy znów mocni na wodach otwartych
W Tenero zabrakło części największych nazwisk europejskiego open water, ale nie zmienia to faktu, że dwa drugie miejsca reprezentantów Polski w jednym dniu są bardzo dobrym wynikiem.
Zwłaszcza że zarówno Kapała, jak i Tarasiewicz przez znaczną część swoich wyścigów znajdowali się w ścisłej czołówce i realnie walczyli o zwycięstwa.
Kapała stracił do utytułowanego Veraniego 6,52 s. Tarasiewicz od triumfu dzieliło sześć setnych sekundy.
To także ważne punkty w klasyfikacji European Aquatics Open Water Swimming Cup 2026. Po odwołaniu zawodów w Protaras tegoroczny cykl jest wyjątkowo krótki, dlatego każdy wynik na podium może mieć duże znaczenie w końcowym rozrachunku.
Teraz rywalizacja przeniesie się do miejsca, które polscy kibice open water doskonale pamiętają.
26 września zawodnicy wystartują w Ražanacu w Chorwacji. To właśnie tam przed rokiem Kapała i Tarasiewicz odnieśli podwójne polskie zwycięstwo w finałowej rundzie Pucharu Europy.
Tydzień później, 3 października w Barcelonie, poznamy triumfatorów całego cyklu 2026.
Po tym, co Bartosz Kapała i Klaudia Tarasiewicz pokazali dziś na Lago Maggiore, mamy pełne prawo liczyć, że biało-czerwoni jeszcze tej jesieni ponownie staną na podium.
Trzymamy kciuki!Najmocniejszy dla mnie jest tu tytuł „Dwa polskie srebra w Tenero! Kapała i Tarasiewicz na podium Pucharu Europy”, bo od razu pokazuje skalę polskiego sukcesu. Bardzo dobrym alternatywnym tytułem byłby też: „Kapała drugi, Tarasiewicz 0,06 sekundy od zwycięstwa! Polacy błyszczą w Pucharze Europy”.












Dodaj komentarz