Ewa Janowicz-Laryś
Finał European Aquatics Open Water Swimming Cup w Barcelonie miał rozstrzygnąć losy klasyfikacji generalnej. Zawody przerwano jednak już po 2,5 km z powodu gwałtownego załamania pogody. Przed ostatnią rundą Klaudia Tarasiewicz prowadziła wśród kobiet, a Bartosz Kapała zajmował drugie miejsce w klasyfikacji mężczyzn. European Aquatics nie ogłosiło jeszcze, jak zostanie rozstrzygnięta klasyfikacja końcowa cyklu.
Sobotni wyścig w Barcelonie rozpoczął się zgodnie z planem. Zawodnicy mieli do pokonania 10 km, czyli cztery pętle po 2,5 km. Po pierwszej z nich rywalizacja została jednak zatrzymana.
Powodem była szybko pogarszająca się pogoda. Ulewny deszcz i silny wiatr doprowadziły między innymi do awarii zasilania na terenie zawodów. Po konsultacji sędziów głównych z osobami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo zdecydowano o przerwaniu wyścigu i ewakuacji zawodników z trasy. Do akcji wykorzystano łodzie ratunkowe z mariny.
Organizatorzy liczyli jeszcze na poprawę warunków, ale ostatecznie nie było możliwości bezpiecznego wznowienia rywalizacji.
European Aquatics poinformowało później, że zawodnicy przyjęli tę decyzję ze zrozumieniem i zgodzili się, że kontynuowanie wyścigu w takich warunkach nie było możliwe.

Pierwszy taki przypadek w Barcelonie
Gospodarzem zawodów był Club Natació Atlètic-Barceloneta. Klub ma duże doświadczenie w organizacji imprez na wodach otwartych. Wcześniej przeprowadził 98 zawodów, w tym dziewięć rund Pucharu Europy.
Według European Aquatics był to pierwszy przypadek, kiedy CNAB musiał przerwać organizowane przez siebie zawody z powodu warunków pogodowych.
Dla tegorocznej edycji Pucharu Europy był to kolejny problem związany z pogodą i organizacją kalendarza.

Tarasiewicz liderką przed finałem
Do Barcelony Klaudia Tarasiewicz przyjechała jako liderka klasyfikacji generalnej. Po dwóch rozegranych wcześniej rundach miała 1500 punktów. Druga była Finka Louna Kasvio z dorobkiem 1350 pkt, a trzecia Niemka Fabienne Wenske – 1250 pkt.
Polka rozpoczęła cykl od drugiego miejsca w Tenero. 6 września na 10 km przegrała z Kasvio zaledwie o 0,06 s. Finka uzyskała 1:56:01.51.
Jeszcze lepiej Tarasiewicz spisała się 26 września w chorwackim Ražanac. Tym razem wygrała. Uzyskała czas 2:02:26.23 i wyprzedziła Fabienne Wenske o 2,75 s. Kasvio zajęła czwarte miejsce.
Po dwóch rundach Tarasiewicz miała więc na koncie drugie miejsce i zwycięstwo, co dało jej prowadzenie przed finałem w Barcelonie.

Kapała bronił drugiego miejsca
Bardzo dobra była również sytuacja Bartosza Kapały.
W Tenero Polak zajął drugie miejsce, przegrywając jedynie z Włochem Dario Veranim. Stracił do niego 6,52 s.
W Ražanac był piąty. Po tych dwóch startach miał 1250 punktów i zajmował drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Prowadził Verani z dorobkiem 1600 pkt, natomiast trzeci Jaan Pasko miał 1200 pkt.
Różnice były więc niewielkie i Barcelona miała zdecydować o końcowej kolejności. Pogoda nie pozwoliła jednak zawodnikom rozstrzygnąć tego w wodzie.

Cykl, którego nie oszczędzały problemy
Tegoroczny Puchar Europy miał pierwotnie składać się z pięciu rund.
Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu odwołano zawody w Monachium, zaplanowane na 22 sierpnia. Powodem były kwestie związane z kalendarzem imprez.
18 kwietnia rywalizacja miała rozpocząć się w Protaras na Cyprze. Tam z kolei przeszkodziła pogoda. Wysokie fale przy brzegu uniemożliwiły bezpieczne przygotowanie trasy oraz wykorzystanie łodzi zabezpieczających. Wyścig elity został odwołany.
Pierwszą rundą, którą udało się przeprowadzić w całości, było więc dopiero wrześniowe Tenero. Później zawodnicy wystartowali w Ražanac.
Barcelona miała zamknąć tegoroczny cykl. Wyścig rozpoczęto, ale zakończył się po pierwszych 2,5 km.
Ostatecznie z pięciu planowanych imprez tylko dwie udało się rozegrać od startu do mety.

European Aquatics jeszcze nie podjęło decyzji
Najważniejsze pytanie dotyczy teraz klasyfikacji końcowej.
European Aquatics nie ogłosiło jeszcze oficjalnych wyników całego cyklu. W komunikacie po zawodach w Barcelonie poinformowano, że decyzja dotycząca nagród w klasyfikacji generalnej zostanie podjęta po wewnętrznych konsultacjach.
Do tego czasu Klaudii Tarasiewicz nie można jeszcze oficjalnie ogłosić zwyciężczynią European Aquatics Open Water Swimming Cup 2026, podobnie jak Bartosza Kapały zdobywcą drugiego miejsca.
Jeżeli European Aquatics pozostawi w mocy klasyfikację po dwóch rozegranych w całości rundach, Tarasiewicz zakończy cykl na pierwszym miejscu z 1500 punktami, przed Louną Kasvio i Fabienne Wenske.
Wśród mężczyzn wygra Dario Verani, a Bartosz Kapała zajmie drugie miejsce, wyprzedzając Jaana Pasko.
Dla polskiego pływania na wodach otwartych oznaczałoby to jeden z najlepszych wyników w historii tego cyklu.
Na razie pozostaje czekać na oficjalny komunikat European Aquatics.
Jedno jest pewne – przed Barceloną to Klaudia Tarasiewicz była liderką Pucharu Europy, a Bartosz Kapała zajmował drugą pozycję. Tego, czego nie rozstrzygnęła woda, będzie teraz musiała rozstrzygnąć European Aquatics.














Dodaj komentarz