Zamiast „otwierać” sezon od kolejnych kilometrów w wodzie – góry, narty i długie marsze!
Taki kierunek obrał KS Barrakuda Gdańsk, który od kilku lat konsekwentnie buduje formę swoich zawodników w sposób przemyślany i długofalowy.
Ośmiodniowe zgrupowanie w Poroninie to przykład podejścia, które coraz częściej przynosi realne efekty sportowe – i mentalne.
Trening poza schematem
Bazą wodną obozu jest COS Zakopane, ale – co kluczowe – pływanie nie jest tu jedyną osią przygotowań. Trenerzy świadomie łączą jednostki basenowe z treningiem ogólnorozwojowym: marszami w terenie i górskimi wyprawami.
To świadomy wybór na początek sezonu, gdy najważniejsza jest baza tlenowa i świeża głowa.
💬 Z doświadczenia wiem, że zbyt szybkie „otwieranie” sezonu samą wodą powoduje nagromadzenie zmęczenia – głównie psychicznego – u młodych zawodników. Dlatego zaczynamy od gór, spacerów i lądu – podkreśla Artur Mikicin, trener KS Barrakuda Gdańsk.
Kilometry, które budują
Już na starcie obozu zawodnicy zmierzyli się z solidnym wyzwaniem: Gęsia Szyja (12,5 km) dla całej grupy, a dla części – Hala Gąsienicowa, co dało łącznie 25 km w nogach.
W obozie bierze udział 30 osób, a rozpiętość wiekowa robi wrażenie: od 7-letniego Gutka i 9-letniego Antka (synów trenera Artura Mikicina), którzy nie opuszczają żadnych zajęć, po 17-letniego Krzysztofa Walerycha, mistrza Polski na 200 m stylem klasycznym.

To nie jest „turystyka treningowa”. Jak zaznacza trener:
💬 Nie dajemy w górach taryfy ulgowej. Od pobudki o 6:30 do 21:00 dzień jest wypełniony w całości. To zgrupowanie jest bardzo intensywne.
Filozofia, która działa
Barrakuda Gdańsk od kilku sezonów systematycznie pnie się w górę w województwie pomorskim. Sukces nie jest dziełem przypadku, lecz spójnej filozofii: planowania, wymiany wiedzy i współpracy wewnątrz zespołu trenerskiego. Zamiast krótkoterminowych „strzałów” – proces.
💬 Jak widać w ostatnich dwóch latach, nasz klub staje się czołowym klubem w regionie. Po prostu mądrze to planujemy i współpracujemy – podsumowuje Mikicin.
Fundament pod długi sezon
Takie zgrupowania nie mają przynieść natychmiastowych rekordów. Ich celem jest fundament – fizyczny i mentalny – który zaprocentuje wiosną i latem, gdy basen stanie się znów główną areną pracy.
Góry uczą cierpliwości, odporności i wspólnoty. A to w pływaniu – szczególnie młodzieżowym – bywa równie ważne jak sekundy na stoperze.
Barrakuda Gdańsk pokazuje, że mądrze zaplanowany początek sezonu to często najlepsza inwestycja w jego końcówkę.
Ba zgrupowaniu w Poroninie jest cały sztab szkoleniowy, na czele z Prezesem klubu Krzysztofem Rybarczykiem oraz trenerami: Arturem i Rafałem Mikicinem oraz Adamem Kodymowskim. Jak podkreślają wszyscy trenerzy, to dzięki takiemu szefowi, jakim jest Krzysztof Rybarczyk, KS Barrakuda jest w tym miejscu, w którym jest.
Najlepszą wizytówką kadry szkoleniowej klubu są jego wychowankowie, jak medalistka Mistrzostw Europy i Świata Juniorów Paulina Cierpiałowska, uczestnik Mistrzostw Świata Seniorów i wielokrotny Mistrz Polski Mikołaj Filipiak, czy najmłodszy z mistrzowskich wychowanków – Krzysztof Walerych.
Zdjęcia: SwimmPL.com, KS Barrakuda Gdańsk































Leave a Reply