Agnieszka Kuk-Masiuk
Katarzyna Wasick będzie jedyną reprezentantką Polski w tegorocznym Pucharze Świata. Przed mistrzynią Europy trzy przystanki w Azji – Baku, Taszkent i Astana. Polka ma czego bronić. W dziewięciu ostatnich startach na 50 m stylem dowolnym w Pucharze Świata odniosła dziewięć zwycięstw.
Tegoroczny Puchar Świata World Aquatics będzie wyjątkowy. Po raz pierwszy zawodnicy odwiedzą trzy azjatyckie stolice: Baku, Taszkent i Astanę. Cały cykl otrzymał nazwę „Silk Road Tour”, nawiązującą do historycznego Jedwabnego Szlaku.
Pierwsze zawody rozpoczęły się 1 października w stolicy Azerbejdżanu i potrwają do 3 października. Tydzień później, od 8 do 10 października, pływacy wystartują w Taszkencie. Finał cyklu zaplanowano na 15–17 października w Astanie. Wszystkie zawody rozgrywane są na 25-metrowych pływalniach.
Jedno nazwisko w polskim powołaniu
Polski Związek Pływacki na cały cykl powołał Katarzynę Wasick z AZS AWF Katowice. Towarzyszą jej trener Robert Wilk oraz fizjoterapeutka Ewelina Wilk. Powołanie obejmuje wszystkie trzy przystanki Pucharu Świata.
Oznacza to, że jedna z najbardziej utytułowanych polskich pływaczek ostatnich lat będzie jedyną reprezentantką naszego kraju w zawodach, w których wystąpią czołowi zawodnicy świata.
A dla Wasick nie będzie to wyjazd po doświadczenie czy sprawdzian formy. Wasick przyjechała do Azji z bardzo mocną historią występów w Pucharze Świata. Na swoim koronnym dystansie 50 m stylem dowolnym od dziewięciu startów pozostaje niepokonana.
W 2022 roku zwyciężała kolejno w Berlinie, Toronto i Indianapolis. Dwa lata później była najlepsza w Szanghaju, Incheon i Singapurze, a w ubiegłym sezonie wygrała w Carmel, Westmont i Toronto. W trzech edycjach Pucharu Świata – 2022, 2024 i 2025 – kończyła więc rywalizację z kompletem trzech zwycięstw na 50 m dowolnym.
W ostatnim ubiegłorocznym starcie, w Toronto, uzyskała 23.21. W swojej karierze szybciej popłynęła tylko raz – w 2022 roku w Indianapolis, gdzie wynikiem 23.10 ustanowiła rekord Polski na krótkim basenie.

Wasick ma wielką szansę zdobyć po raz 4 koronę sprintu
Do Azji Wasick przyleciała kilka tygodni po jednym z najważniejszych sukcesów w swojej karierze. W sierpniu w Paryżu została mistrzynią Europy na 50 m stylem dowolnym, ustanawiając przy tym rekord Polski na długiej pływalni – 23.84.
World Aquatics przed rozpoczęciem zawodów umieściło Polkę wśród zawodniczek, na które szczególnie warto zwrócić uwagę podczas pierwszego przystanku cyklu. W Baku na 50 m dowolnym rywalizują między innymi Taylor Ruck, Florine Gaspard, Siobhan Haughey, Daria Klepikowa i Arina Surkowa.
Wasick nie ograniczy swojego programu wyłącznie do 50 m dowolnym. W Baku została zgłoszona także do rywalizacji na 100 i 200 m stylem dowolnym oraz 50 m stylem motylkowym.
Pierwszy krok ku czwartej koronie ma już za sobą. W porannych czwartkowych eliminacjach w swoim koronnym dystansie 50 m stylem dowolnym wygrała swoją serię i całe eliminacje z czasem 23.56. Taylor Ruck uzyskała 23.97, a Barbora Janíčková 24.26.
W popołudniowych finałach nie było na nią mocnych. Wygrała po raz 10 w Pucharze Świata z czasem 23.40. Druga była Siobhan Haughey (Hongkong) z czasem 23.48, a trzecia Taylor Ruck (Kanada) – 23.75.

Puchar Świata za 1,2 miliona dolarów
Do pierwszego przystanku w Baku zgłoszono 216 zawodników z 44 krajów. Na starcie pojawiło się wiele znanych nazwisk światowego pływania, a łączna pula nagród całego tegorocznego cyklu wynosi 1,2 mln dolarów.
Dodatkową stawką jest „Crown”, przyznawana za zwycięstwo w tej samej konkurencji podczas wszystkich trzech przystanków. Premia za taki wyczyn wynosi 10 tys. dolarów.
W przypadku Katarzyny Wasick oznacza to możliwość kontynuowania serii, która trwa już od kilku sezonów. W 2022, 2024 i 2025 roku wygrywała wszystkie swoje starty na 50 m stylem dowolnym. Teraz do tej listy dopisała Baku. W Taszkencie i Astanie będzie bezsprzecznie faworytką.
Puchar Świata będzie również jednym z ostatnich poważnych sprawdzianów przed grudniowymi mistrzostwami świata na krótkiej pływalni w Pekinie.
Polscy kibice mogą śledzić rywalizację za pośrednictwem Eurovision Sport.
W Baku, Taszkencie i Astanie biało-czerwone barwy reprezentować będzie tylko jedna zawodniczka. Katarzyna Wasick płynie z jasnym celem – zawalczyć o 4 koronę, pierwszy krok już zrobiła!
Wielkie Brawa Kasia!
Zdjęcia: PZP













Dodaj komentarz