Na Kompleksie Basenowym MOSiR Dębica porozmawialiśmy z Joanną Świątek z UKS Feniks Dębica oraz jej trenerem Kacprem Farą. 21-letnia sprinterka opowiada o celach na sezon, planach startowych i łączeniu sportu ze studiami oraz działalnością w OSP.
Wywiad
Redakcja: Joasiu, jak widać Twoje przygotowania do nowego sezonu idą już pełną parą. Nad czym teraz pracujecie z trenerem Farą?
Joanna Świątek: tak dokładnie, skupiamy się teraz bardziej na technice, ale nie brakuje w tym zabawy.
Redakcja: jaki cel stawiasz sobie w tym roku?
Joanna Świątek: złamać 26 sekund na 50 m motylkiem.
Redakcja: usłyszeliśmy, że zastanawiasz się nad zawieszeniem czepka na półce i nie ukrywamy, że trochę nas to zasmuciło. Patrząc po Twoim dzisiejszym treningu, mamy nadzieję, że to był tylko fake news?
Joanna Świątek: były takie momenty w których chciałam, ale po rozmowie z trenerem jak widać jeszcze jestem.
Redakcja: Joasiu nie strasz! Twój ubiegły rok był chyba najlepszy w karierze, jaki stawiasz sobie cel w 2024 roku?
Joanna Świątek: w końcu wystartować na zawodach międzynarodowych. Ale także utrzymać seniorskie złoto na 50 motylkiem.
Redakcja: Joasiu, zdradź nam, jakie jest Twoje największe marzenie w pływaniu, oprócz tego wspomnianego celu?
Joanna Świątek: tak jak chyba u większości pływaków – start w Igrzyskach Olimpijskich.
Redakcja: jesteś jedną z nielicznych zawodniczek, która ćwiczy, jest w ścisłej czołówce pływackiej, choć trenujesz praktycznie bez sparingpartnerów, bez większego zaplecza. Jak Tobie i trenerowi się to udaje?
Joanna Świątek: są treningi, na których trenuje sama z trenerem, a są też razem z grupą. Także niczego mi nie brakuje. Jest team Feniks jest wszystko.
Redakcja: Twoje pływanie zajmuje bardzo dużo czasu, jest też na pewno wyczerpujące. Wiemy, że studiujesz, działasz aktywnie w OSP, jak to wszystko godzisz? To się w ogóle da?
Joanna Świątek: to prawda. Czasem nawet jest tak, że bez drzemki 2-godzinnej się nie obejdzie. Co do OSP jak jest akcja i nie koliduje mi z treningami i zawodami to lecę. A niekiedy niestety nie dam rady. Straż zostanie ze mną do końca. Ze studiami w weekendy nie jest źle, chociaż czasem chciałoby się pospać dłużej, a nie wstawać o 7 rano na studia.
Redakcja: Kasia Wilk – Wasick największe sukcesy zaczęła odnosić przed 30-ką, Ania Dowgiert przekroczyła 30-kę i wciąż zachwyca wysoką formą, Dominika Sztandera po „minięciu” 25 lat można powiedzieć nabrała „wiatru w żagle”. Ty masz dopiero 21 lat. Zastanawiałaś się nad tym – jak długo chcesz pływać zawodowo?
Joanna Świątek: nie chciałabym tyle pływać co dziewczyny. Planuje jeszcze jakieś 1,5–2 lata. A jak wyjdzie … zobaczymy.
Redakcja: czy jest coś, czego zazdrościsz koleżankom trenującym w AZS?
Joanna Świątek: ojejku … chyba nie ma nic takiego.
Redakcja: o pieniądzach i sponsoringu w tym sporcie mówi się niewiele, albo nic. Wiemy, że Ty jako jedna z nielicznych masz firmy, które Cię wspierają. Pochwal się – kto Cię wspiera?
Joanna Świątek: tak mam firmy i instytucje, które mnie wspierają i nie ma co ukrywać, że bardzo się z tego powodu cieszę. Wspiera mnie firma Seger, Sweep, Miasto Dębica i oczywiście mój ukochany klub Feniks.
Redakcja: czego możemy Ci Joasiu życzyć?
Joanna Świątek: szczęścia i zdrowia, tyle wystarczy.
Redakcja: Joasiu, to życzymy Ci mnóstwo szczęścia, mnóstwo zdrowia i … zejścia poniżej 26 s na zawodach międzynarodowych.
Joanna Świątek: … no nie podziękuję, żeby nie zapeszyć.
Galeria
- Zdjęcie 1
- Zdjęcie 2
- Zdjęcie 3
- Zdjęcie 4
- Zdjęcie 5
- Zdjęcie 6
- Zdjęcie 7
- Zdjęcie 8
- Zdjęcie 9
- Zdjęcie 10
- Zdjęcie 11
Autor zdjęć: Swimm PL
FAQ
Jaki jest główny cel Joanny Świątek na 2024 rok?
Złamać 26 s na 50 m motylkowym i wystartować na zawodach międzynarodowych.
Gdzie trenuje Joanna Świątek?
Na obiektach MOSiR Dębica, w barwach UKS Feniks Dębica, z trenerem Kacprem Farą.
Kto wspiera zawodniczkę?
Seger, Sweep, Miasto Dębica i klub Feniks.
Jak długo planuje kontynuować karierę?
Około 1,5–2 lata, choć pozostawia to otwarte.
















Leave a Reply