Karolina Piechowicz: Sezon udany mimo przeciwności

Podziel się tym:

Rozmowa z Karoliną Piechowicz, wielokrotną mistrzynią świata juniorów i medalistką mistrzostw Europy juniorów, o minionym sezonie, planach i zainteresowaniach.

Wywiad

Redakcja: choć kłopoty zdrowotne opóźniły Twoje przygotowania do sezonu, to raczej możesz go uznać za udany, Mistrzostwa Polski Seniorów na plus, potem wywalczyłaś srebro na MEJ w Belgradzie. Jak Ty sama oceniasz ten sezon?

Karolina Piechowicz: tak miałam problemy zdrowotne, jak zwykle zaatakowały w najmniej spodziewanym momencie. Pomimo przeciwności losu sezon uważam za bardzo udany. MEJ startowałam 50 m klasycznym i na tym dystansie ustanowiłam nowy rekord Polski oraz srebrny medal MEJ z czasem 31.18 s, więc całkiem nieźle. Na 100 m klasycznym trochę zabrakło końcówki, co właśnie spowodowały moje niedyspozycje treningowe, bo tak naprawdę zaczęłam tak solidnie przygotować się początkiem czerwca po dwutygodniowym zapaleniu zatok. Sezon uważam za udany, chociaż czuję lekki niedosyt, bo ta 100-ka nie poszła tak, jak bym chciała.

Redakcja: zrezygnowałaś ze startu na MŚJ w Netanji. Wielu czytelników pytało się o Ciebie. Dlaczego zrezygnowałaś ze startów?

Karolina Piechowicz: to bardzo miłe, że czytelnicy o mnie pamiętają i chcą mnie oglądać. Otóż moje problemy zdrowotne i nie tylko spowodowały to, że razem z moim trenerem Bartkiem Staneckim (SwimLand Olsztyn) podjęliśmy taką decyzję (chociaż była trudna), że nie pojadę na MŚJ w Netanji.

Redakcja: trenowałaś w sierpniu z Trenerem Arturem Mikicinem i ekipą KS Barrakuda Gdańsk. Jedna z pływaczek, które z Tobą trenowała już przeszła do Barrakudy, a Ty? Też przejdziesz do Gdańska?

Karolina Piechowicz: to był jeden z obozów przygotowawczych do sezonu, uczestniczyłam w nim, bo miałam możliwość potrenowania w gronie żabkarek. Jestem w klasie maturalnej i narazie nie zakładam żadnych zmian.

Redakcja: skoro mowa o szkole i maturze, powiedz Karolina jak udaje Ci się łączyć sport z nauką?

Karolina Piechowicz: obecnie przygotowuje się do matury, nie jest to łatwe, ponieważ tryb nauczania zdalnego /na codzień nie chodzę do szkoły/ zobowiązuje do samodyscypliny. Na szczęście my sportowcy tę cechę posiadamy. Muszę w większości sama ogarnąć materiał i go zaliczyć, ale dzięki tej sportowej samodyscyplinie radzę sobie. Ubiegły rok szkolny zdałam bardzo dobrze, więc mam nadzieję i wszystko zrobię, żeby ten rok maturalny również był owocny w postaci dobrze zdanej matury.

Redakcja: czy myslisz o zrobieniu minimum na IO Paryż 2024, czy z uwagi na maturę odpuszczasz?

Karolina Piechowicz: hmmmmmm …. ciężkie pytanie, na pewno zrobienie minimum to moje marzenie jak i każdego sportowca, natomiast trochę brakuje ….. ale jak już zdążyli wszyscy zauważyć, jestem typem bardzo nieprzewidywalnym.

Redakcja: jakie stawiasz sobie cele sportowe na najbliższe dwa lata?

Karolina Piechowicz: moje cele sportowe powiązane są z dobrze zdaną maturą.

Redakcja: wiesz już, gdzie będziesz kontynuować naukę po maturze?

Karolina Piechowicz: na chwilę obecną mam wiele scenariuszy jeśli chodzi o kontynuowanie nauki po maturze, moje plany jeszcze się zmieniają, mam kilka pomysłów, a wiadomo, że jeszcze trochę mam czasu na podjęcie tej najważniejszej!

Redakcja: byłaś wczoraj w W-wie na Festiwalu Muzyki Koreańskiej. Skąd u Ciebie zainteresowanie kulturą tego azjatyckiego kraju?

Karolina Piechowicz: tak, wczoraj byłam w W-wie na Stadionie Narodowym, gdzie odbył się festiwal muzyki koreańskiej. Jestem wielki fanką zespołu BLACKPINK i BTS, które występowały. Byłam w lipcu w Paryżu podczas wakacji na koncercie BLACKPINK, kupiłam nawet bilet vipowski żeby być blisko sceny. No wspomnienia niesamowite. Muzyka u mnie bardzo łagodzi stres. Przyznam, że kiedyś chodziłam na wokal i całkiem dobrze mi to wychodziło, wystąpiłam w kilku konkursach i nawet zdobywałam dobre miejsca i wyróżnienia. Fascynuje mnie kultura krajów azjatyckich, uwielbiam czytać o niej i ogólnie bardzo się nią interesuję. Bardzo lubię dania kuchni azjatyckiej, nawet sama je przyrządzam. Marzy mi się kiedyś wycieczka objazdowa po Azji.

Redakcja: podobało Ci się na Festiwalu?

Karolina Piechowicz: koncert był MEGA! K-Pop jest to połączenie śpiewu jak i rapu oraz przywiązanie dużej uwagi do części wizualnej występu oraz efektów scenicznych.

Karolina Piechowicz: zdradź czytelnikom – co jeszcze lubi słuchać Karolina Piechowicz?

Karolina Piechowicz: bardzo lubię słuchać muzyki przeróżnych gatunków w zależności od okoliczności, przed startami np. słucham tych bardziej energetycznych (popu czy rapu), natomiast na codzień wybieram te spokojniejsze z przekazem.

Redakcja: Karolina na zakończenie naszej krótkiej rozmowy, będziesz chciała dalej wiązać przyszłość ze sportem, czy bardziej z nauką?

Karolina Piechowicz: wszystko zależy jak zdam maturę, pojawiają mi się różne pomysły, ale może o tym później. Cały czas po głowie chodzi mi kryminologia, kryminalistyka. W sumie to już od najmłodszych lat tak sobie wyobrażałam, że będę pracowala w tajnych służbach. Zapewne sport odgrywa też kluczową rolę w tym temacie, ale zobaczymy, to są plany, jeszcze mam trochę czasu na ich weryfikację.

Redakcja: dzięki za rozmowę.

Karolina Piechowicz: dzięki również i pozdrawiam WSZYSTKICH.


Autor zdjęć: materiał zdjęciowy w poście



FAQ

Jaki wynik osiągnęła Karolina Piechowicz na MEJ?

Srebrny medal i rekord Polski na 50 m klasycznym z czasem 31.18 s.

Dlaczego zrezygnowała ze startu na MŚJ w Netanji?

Z powodu problemów zdrowotnych i decyzji podjętej z trenerem Bartkiem Staneckim.

Z jakimi klubami i trenerami współpracowała w przygotowaniach?

Trenuje w SwimLand Olsztyn z Bartkiem Staneckim, a w sierpniu trenowała także z Arturem Mikicinem i ekipą KS Barrakuda Gdańsk.

Jakie są jej pozasportowe zainteresowania?

Kultura i muzyka koreańska, zespoły BLACKPINK i BTS, kuchnia azjatycka oraz śpiew.

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *