Sezon pływania na wodach otwartych 2026 rozpoczął się w wymagających warunkach, ale z bardzo mocną, międzynarodową obsadą
Inauguracyjne zawody w Protaras na Cyprze (25 kwietnia) ostatecznie się nie odbyły. Organizatorzy w dniu rozpoczęcia wyścigów na 10 km odwołali rywalizację z powodu zbyt wysokich przybrzeżnych fal oraz braku możliwości ustawienia trasy.
Tydzień później, na hiszpańskiej Ibizie – w Santa Eulària des Riu – warunki również były dalekie od optymalnych, ale zdecydowano się na przeprowadzenie zawodów.
Polskę reprezentowała trójka zawodników prowadzonych przez trenera kadry narodowej Tomasza Grabysę: Klaudia Tarasiewicz, Bartosz Kapała oraz Piotr Woźniak.
Ibiza: walka z falami i temperaturą
Także tutaj pogoda nie rozpieszczała zawodników. Silne fale oraz niska temperatura wody sprawiły, że wielu startujących nie ukończyło wyścigu, wycofując się w jego trakcie.
Świetnie w tych trudnych warunkach poradziła sobie Klaudia Tarasiewicz. Zawodniczka MKP Szczecin od początku trzymała się czołowej grupy, kontrolując tempo nadawane przez Australijkę Moeshę Johnson.
Przed ostatnim okrążeniem Polka zajmowała 5. miejsce, tracąc zaledwie 6 sekund do liderki. Na finiszu utrzymała wysoką pozycję i ostatecznie zakończyła rywalizację na 5. miejscu (1:59:30.20), ze stratą niespełna 40 sekund do zwyciężczyni.
W końcówce wyprzedziła ją jeszcze reprezentantka Monako Lisa Pou, jednak Tarasiewicz zdołała utrzymać przewagę nad jedną z największych gwiazd światowego open water – Włoszką Ginevrą Taddeucci, która spadła na 6. miejsce.
Wyniki – 10 km kobiet:
1. Moesha Johnson (AUS) – 1:58:51.30
2. Angela Martinez (ESP) – 1:58:56.30
3. Viktoria Mihalyvari-Farkas (HUN) – 1:59:01.30
… 5. Klaudia Tarasiewicz (POL) – 1:59:30.20

Wśród mężczyzn warunki mocno przerzedziły współzawodnictwo
W rywalizacji mężczyzn warunki również zebrały swoje „żniwo”. Aż 25 zawodników nie ukończyło wyścigu na 10 km. W tym gronie znaleźli się m.in. wicemistrz olimpijski Oliver Klemet, Włosi Luca De Tullio i Fabio Dalu oraz nasz reprezentant Piotr Woźniak.
Do mety dopłynął natomiast Bartosz Kapała, który ukończył zmagania na 47. miejscu (2:01:38.10). W kontekście liczby wycofań ten wynik nabiera zupełnie innego znaczenia.
Zwyciężył Węgier David Betlehem (1:52:39.90), przed Sachą Vellym (FRA – 1:52:44.20) i Andreą Filadellim (ITA – 1:52:45.00).

Knockout sprint – o włos od finału
Drugiego dnia rozegrano widowiskową konkurencję 3 km knockout sprint.
Ponownie bardzo dobrze zaprezentowała się Tarasiewicz, która przeszła pierwszą rundę (8. miejsce w swoim wyścigu), a w półfinale zajęła 14. lokatę. Do awansu do finału zabrakło jej zaledwie 0.4 sekundy.
Zwyciężyła ponownie Johnson, wyprzedzając Niemkę Leę Boy oraz Japonkę Ichikę Kajimoto.
W rywalizacji mężczyzn pierwszą rundę przeszedł Kapała (8. miejsce w swoim wyścigu), jednak w półfinale zajął 22. pozycję i zakończył udział w zawodach. Woźniak odpadł wcześniej – był 16. w swoim biegu eliminacyjnym.
Triumfował ponownie Betlehem, a na podium stanęli także Gregorio Paltrinieri (ITA) oraz Marc-Antoine Olivier (FRA).

Golfo Aranci: dalej bardzo wymagająco
1 maja rozegrano kolejne zawody Pucharu Świata – tym razem we włoskim Golfo Aranci.
Na dystansie 10 km kobiet wystartowało 67 zawodniczek.
Klaudia Tarasiewicz ponownie od początku trzymała się czołowej grupy. Tempo wyścigu, podobnie jak tydzień wcześniej – nadawała Moesha Johnson.
Po wyczerpującym finiszu Polka zakończyła rywalizację na 11. miejscu (1:55:14.30), tracąc do zwyciężczyni 1:02.10.
Zmagania ukończyło 59 zawodniczek, a 8 wycofało się w trakcie rywalizacji, w tym m.in. Ginevra Taddeucci.
Wyniki – 10 km kobiet:
1. Moesha Johnson (AUS) – 1:54:12.10
2. Angela Martinez (ESP) – 1:54:37.20
3. Caroline Laure Jouisse (FRA) – 1:54:38.60
… 11. Klaudia Tarasiewicz (POL) – 1:55:14.30

W rywalizacji mężczyzn na starcie stanęło 90 zawodników. Z Polaków wystartował tylko Bartosz Kapała.
Choć pogoda wizualnie była dobra, warunki w wodzie pozostawały bardzo trudne. Do mety dopłynęło 67 zawodników – aż 22 wycofało się w trakcie wyścigu, a jeden został zdyskwalifikowany.
Kapała spisał się solidnie, kończąc rywalizację na 28. miejscu (1:50:05.40).
Zwyciężył Francuz Sacha Velly, który po raz pierwszy w karierze wygrał zawody tej rangi.
Finisz był niezwykle ciasny – cała trójka medalistów wpadła na metę niemal równocześnie.
Wyniki – 10 km mężczyzn:
1. Sacha Velly (FRA) – 1:49:07.50
2. Marc-Antoine Olivier (FRA) – 1:49:07.80
3. Andrea Filadelli (ITA) – 1:49:08.30
… 28. Bartosz Kapała (POL) – 1:50:05.40

Po dwóch rundach Pucharu Świata najważniejszy wniosek jest jasny – Klaudia Tarasiewicz od razu wchodzi na poziom światowej czołówki, a Bartosz Kapała i Piotr Woźniak zbierają bezcenne doświadczenie w ekstremalnych warunkach.
Dziś ponownie zobaczymy naszych zawodników w knockout sprint. Trzymamy kciuki !!!
Zdjęcia: World Aquatics, PZP












Leave a Reply