KONIEC OTWARTYCH DRZWI NCAA? KONGRES CHCE OGRANICZYĆ ZAGRANICZNYCH SPORTOWCÓW DO 20 PROCENT !

Podziel się tym:

Zbigniew Piątek

Amerykański sport akademicki może stanąć przed jedną z największych zmian dotyczących zawodników z zagranicy. Do Kongresu trafił projekt TEAM USA Act, zgodnie z którym sportowcy międzynarodowi mogliby stanowić maksymalnie 20 procent składu każdej drużyny uniwersyteckiej. Dla niektórych dyscyplin byłaby to rewolucja. Co ciekawe, pływanie znajduje się w zupełnie innej sytuacji niż choćby tenis.

14 września 2026 roku republikański kongresmen Tim Walberg z Michigan oraz senator Jon Husted z Ohio przedstawili projekt ustawy Training and Education for American Members in University Sports and Athletics Act, w skrócie TEAM USA Act.

Propozycja zakłada zmianę amerykańskiej ustawy o szkolnictwie wyższym i wprowadzenie zasady, zgodnie z którą zawodnicy zagraniczni mogliby stanowić nie więcej niż 20 procent składu każdej drużyny uniwersyteckiej. Projekt został formalnie złożony w Izbie Reprezentantów jako H.R. 10351.

To ważne rozróżnienie: mówimy na razie o projekcie ustawy, a nie obowiązującym prawie.

Jeżeli jednak propozycja przeszłaby cały proces legislacyjny w obecnym kształcie, nowe przepisy miałyby obowiązywać od roku akademickiego 2029/2030. Uczelnie uczestniczące w federalnych programach pomocy finansowej Title IV musiałyby kontrolować udział zagranicznych studentów-sportowców w każdej drużynie. Projekt przewiduje również coroczne raportowanie tych danych.

ZAGRANICZNYCH SPORTOWCÓW JEST JUŻ OKOŁO 25 TYSIĘCY

Skala umiędzynarodowienia NCAA jest duża.

Według aktualnych danych NCAA w rozgrywkach organizacji uczestniczy blisko 25 tysięcy sportowców zagranicznych z całego świata. NCAA prowadzi szczegółowe statystyki ich udziału w Division I i Division II oraz rozbija dane na poszczególne dyscypliny.

Autorzy TEAM USA Act podkreślają, że od 2001 roku liczba zagranicznych studentów-sportowców otrzymujących stypendia sportowe wzrosła z około 8,9 tys. do około 25 tys. Jednocześnie uczelnie Division I i Division II przeznaczają rocznie ponad 4 miliardy dolarów na stypendia sportowe dla ponad 197 tys. zawodników.

Argument Walberga i Husteda jest więc prosty: amerykański system akademicki powinien w pierwszej kolejności zapewniać miejsca i możliwości rozwoju zawodnikom ze Stanów Zjednoczonych.

Ale spojrzenie na poszczególne dyscypliny pokazuje, że skutki limitu 20 procent byłyby bardzo nierównomierne.

TENIS MÓGŁBY PRZEŻYĆ PRAWDZIWĄ REWOLUCJĘ

Najbardziej wymownym przykładem jest tenis.

Według danych NCAA przywoływanych w analizach dotyczących udziału zawodników międzynarodowych aż 64 procent mężczyzn i 61 procent kobiet w Division I stanowią zawodnicy zagraniczni.

Oznacza to, że wprowadzenie 20-procentowego limitu wymusiłoby zasadniczą przebudowę sposobu rekrutowania zawodników przez wiele programów tenisowych.

Podobną sytuację widać w Division II. W danych za 2022 rok zawodnicy zagraniczni stanowili około 63 procent pierwszorocznych tenisistów oraz około 45 procent pierwszorocznych tenisistek.

Wysoki udział zawodników międzynarodowych występuje również w takich dyscyplinach jak golf, piłka nożna, hokej czy piłka wodna.

I właśnie tam TEAM USA Act może wywołać największe konsekwencje.

A CO Z PŁYWANIEM?

Z polskiej perspektywy szczególnie interesujące jest oczywiście pływanie.

W ostatnich latach coraz więcej polskich zawodników wybiera amerykańskie uczelnie. NCAA stała się dla nich realną alternatywą wobec tradycyjnego modelu łączenia studiów i sportu w Polsce.

Co jednak ciekawe, statystyki pokazują, że pływanie nie należy do dyscyplin najbardziej uzależnionych od zagranicznego naboru.

Według danych za 2022 rok udział zagranicznych zawodników pierwszego roku wynosił:

Division I – mężczyźni: 15 proc.

Division I – kobiety: 15 proc.

Division II – mężczyźni: 15 proc.

Division II – kobiety: 11 proc.

We wszystkich czterech przypadkach wynik znajdował się więc poniżej proponowanego progu 20 procent.

To jednak nie oznacza, że TEAM USA Act pozostawałby bez znaczenia dla pływania.

15 PROCENT W SKALI NCAA NIE OZNACZA 15 PROCENT W KAŻDEJ DRUŻYNIE

To prawdopodobnie najważniejszy element całej dyskusji.

Dane NCAA pokazują średni udział zawodników międzynarodowych w danej dyscyplinie. Projekt ustawy odnosi się natomiast do konkretnego składu każdej drużyny.

A to ogromna różnica.

Możemy mieć dyscyplinę, w której średnio tylko 15 procent zawodników pochodzi z zagranicy, a jednocześnie poszczególne uczelnie mogą posiadać znacznie bardziej międzynarodowe składy.

Dlatego dla polskich pływaków najważniejsze pytanie nie brzmi:

„Jaki procent pływaków NCAA pochodzi z zagranicy?”

Znacznie ważniejsze jest:

„Ilu zagranicznych zawodników znajduje się w składach konkretnych uczelni, do których trafiają Polacy?”

Jeżeli dana drużyna przekraczałaby limit 20 procent, w przyszłości musiałaby ograniczyć międzynarodową rekrutację.

POLACY CORAZ CZĘŚCIEJ WYBIERAJĄ NCAA

Dla polskiego pływania sprawa jest szczególnie interesująca, ponieważ Stany Zjednoczone stały się jednym z najważniejszych kierunków rozwoju młodych zawodników.

W NCAA startują lub rozpoczynają swoją amerykańską drogę kolejni reprezentanci Polski i czołowi zawodnicy młodego pokolenia.

Amerykański model oferuje coś, czego bardzo trudno szukać w podobnej skali w Europie: możliwość połączenia pełnowymiarowego treningu sportowego, rozbudowanego zaplecza, rywalizacji na wysokim poziomie i studiów uniwersyteckich.

Gdyby limit 20 procent wszedł w życie, uczelnie musiałyby znacznie uważniej gospodarować miejscami przeznaczonymi dla zawodników spoza Stanów Zjednoczonych.

Można więc przypuszczać, że konkurencja o te miejsca byłaby większa – zwłaszcza na najbardziej atrakcyjnych sportowo i akademicko uczelniach.

W TLE SĄ RÓWNIEŻ IGRZYSKA OLIMPIJSKIE

Autorzy projektu przedstawiają TEAM USA Act także jako narzędzie wzmacniające amerykański system przygotowań olimpijskich.

Podczas igrzysk w Paryżu w 2024 roku 65 procent reprezentacji Stanów Zjednoczonych stanowili obecni, byli lub przyszli zawodnicy NCAA. Jednocześnie spośród 1036 sportowców związanych z NCAA, którzy wystąpili w Paryżu, jedynie 385 reprezentowało USA. Pozostali startowali dla innych państw.

To pokazuje niezwykłą skalę oddziaływania amerykańskiego sportu akademickiego.

NCAA jest bowiem nie tylko zapleczem reprezentacji USA. W praktyce stała się jednym z największych na świecie systemów szkolenia sportowców olimpijskich – również dla dziesiątek innych państw.

I właśnie to TEAM USA Act może częściowo zmienić.

CO DALEJ?

Na tym etapie nie ma żadnej pewności, że projekt stanie się prawem. H.R. 10351 został skierowany do House Committee on Education and Workforce, natomiast senacka wersja projektu – S. 5392 – trafiła do Senate Committee on Health, Education, Labor and Pensions.

Debata dopiero się rozpoczyna.

Dla środowiska pływackiego w Polsce warto jednak obserwować ją bardzo uważnie.

Jeżeli projekt zostałby przyjęty w proponowanym kształcie, nie oznaczałby zamknięcia NCAA dla Polaków. Przy obecnym poziomie umiędzynarodowienia pływania sytuacja tej dyscypliny wygląda znacznie spokojniej niż w tenisie czy golfie.

Zmieniłaby się jednak jedna fundamentalna rzecz:

miejsce dla zagranicznego zawodnika przestałoby być dla amerykańskiej uczelni praktycznie nieograniczonym zasobem.

Przy limicie 20 procent każda decyzja o przyjęciu pływaka z Polski, Francji, Australii, Kanady czy Wielkiej Brytanii oznaczałaby wykorzystanie części ściśle określonej puli.

A wtedy rywalizacja o miejsce w najlepszych programach NCAA mogłaby przenieść się na zupełnie inny poziom.

SwimmPL.com będzie śledzić dalsze losy TEAM USA Act – szczególnie pod kątem możliwych konsekwencji dla polskich pływaków studiujących i planujących studia w Stanach Zjednoczonych.

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *