Na gliwickim Olimpijczyku trwa zgrupowanie Narodowej Kadry Niesłyszących w pływaniu pod okiem trenerskiego trio: Marek Jabczyk, Artur Kieljan i Sławomir Pliszka. Reprezentanci przygotowują się do listopadowych XXV Igrzysk Głuchych w Tokyo. To okazja do rozmowy z Trenerem Głównym Kadry oraz prezesem Śląskiego Okręgowego Związku Pływackiego, Markiem Jabczykiem.
„Bez szkolenia w systemie SMS – ów, czy tym podobnych form trudno jest wyszkolić zawodnika na światowym poziomie …”
Wywiad
Redakcja: Dzień Dobry. Panie Prezesie kieruje Pan ŚOZP, jednym z największych i najprężniejszych Okręgów PZP w Polsce. Ile w chwili obecnej klubów jest zarejestrowanych w ŚOZP i ilu zawodników trenuje pływanie?
Marek Jabczyk: na dzień dzisiejszy pod znakiem ŚOZP zarejestrowanych są 62 kluby w trzech dyscyplinach sportu – pływanie, skoki do wody i piłka wodna, chociaż w trakcie akceptacji do przyjęcia są jeszcze trzy wnioski. Zawodników z licencjami jest 2892, chociaż w młodszych kategoriach wiekowych, gdzie nie ma wymogu licencjonowania zawodników szkoli się dodatkowo setki dzieci, które w przyszłości zostaną licencjonowanymi zawodnikami Naszego związku.
Redakcja: w ŚOZP jest m.in. jeden z najlepszych klubów polskich – AZS AWF Katowice, jak i wiele klubów, które są w czołówce polskich klubów młodzików i juniorów. Jakie Pan widzi największe problemy, jeśli chodzi o kluby pływackie na Śląsku?
Marek Jabczyk: jednym z największych problemów jaki Nas trapi jest brak basenu 50-metrowego, gdyż jeden obiekt w Gliwicach nie jest w stanie zabezpieczyć potrzeb Naszych zawodników, jeżeli chodzi o szkolenie. Jest to też jedyny obiekt na Śląsku, na którym jesteśmy w stanie rozgrywać duże imprezy sportowe. Obiekty na których szkolą się zawodnicy poszczególnych klubów są basenami 25-metrowymi, na których ewentualnie możemy rozegrać rywalizację jednego rocznika (Dąbrowa Górnicza, Radlin, Racibórz, Rybnik). Należy tutaj dodać, że nie są to obiekty klubowe, tylko szkolne lub gminne, więc są tylko udostępniane Nam dzięki dobrej woli władz samorządowych. Kolejnym aspektem są na pewno środki finansowe jakimi dysponują zarówno kluby, jak i Okręg. Szkolenia w ramach Kadr Wojewódzkich Młodzików, czy Juniorów wymagają dużego wkładu własnego, zarówno klubów, jak i rodziców. Pomimo prawie 100 letniej tradycji funkcjonowania Naszego Związku, jak do tej pory nie udało Nam się zdobyć sponsora strategicznego w celu wspierania najlepszych Naszych zawodników. Można by jeszcze wymieniać inne bolączki, ale kto ich nie ma.
Redakcja: Corocznie na Śląsku są organizowane mistrzostwa rocznikowe. Proszę zdradzić, czy organizacja Mistrzostw Polski, to wielkie wyzwanie organizacyjne, czy Wasze doświadczenie tj. ŚOZP jest tak duże, że nie macie obaw biorąc na siebie organizację takich zawodów?
Marek Jabczyk: Organizację Mistrzostw Polski od momentu oddania do użytku Olimpijczyka w Gliwicach skierowano właśnie na ten obiekt. Było i jest to zawsze duże wyzwanie, bo oprócz przygotowania obiektu i obsługi zawodów, trzeba jeszcze zabezpieczyć pobyt ekipom przyjeżdżającym na zawody. Jednak od wielu lat współpracujemy z hotelami w Gliwicach i Zabrzu i praktycznie ta współpraca przebiega bezproblemowo. Dzięki wielu latom współpracy nie stanowi to obecnie żadnego problemu. Władze Miasta Gliwice też wspierają Nas w tych działaniach, jak mogą. Głównie udostępniając basen za darmo w celu rozegrania tych imprez. Myślę, że doświadczenie jakie nabyliśmy przy organizacji tych imprez i pełnego zaangażowania ze strony zarówno członków Zarządu ŚL.OZP jak również trenerów i działaczy z Gliwic oraz obsługi basenu, pozwala bez obaw występować o organizację tak dużych imprez sportowych.
Redakcja: czy uważa Pan, jako wieloletni trener i Prezes ŚOZP, że jest potrzeba zmian w systemie szkolenia sportowego? Czy ten obecny system SMS-ów jest wystarczający?
Marek Jabczyk: jak nieraz wspominałem bez szkolenia w systemie SMS – ów, czy tym podobnych form trudno jest wyszkolić zawodnika na światowym poziomie. System ten jest potrzebny, ale wydaje mi się i niejednokrotnie o tym mówiłem, że powinny być trzy lub cztery SMS ze szkoleniem centralnym, gdzie skupiani są naprawdę najlepsi zawodnicy w kraju, mając zabezpieczone 100% warunki do szkolenia i uzyskiwania najlepszych rezultatów. Oprócz tego pozostałe powinny zrzeszać zawodników na poziomie wojewódzkim, którzy nie mają już możliwości rozwoju w swoich macierzystych klubach. Na pewno są one potrzebne. Jak dobrze wiemy systemy szkolenia w Kadrach młodzika i juniora też wielokrotnie zmieniano i nie jestem przekonany, czy obecny system doboru zawodników do szkolenia juniorskiego jest najlepszy. Centralne szkolenie skupiło się na wybitnych jednostkach zabezpieczając im środki na to szkolenie a wydaje mi się, że poprzednie formy szkolenia oparte na województwach miały pełniejszy obraz, kto faktycznie w danym momencie powinien takim szkoleniem być objęty.
Redakcja: oprócz kierowania ŚOZP jest Pan bardzo aktywny, jeśli chodzi o sport niesłyszących. Jest Pan długoletnim Trenerem Głównym Reprezentacji Polskiej Niesłyszących. Reprezentacja Niesłyszących ma spore sukcesy w ostatnich latach. Proszę powiedzieć, trenowanie Niesłyszących to wielkie wyzwanie, czy po prostu tylko specyfika?
Marek Jabczyk: robię to już od tylu lat i osobiście uważam, iż nie odbiega to od szkolenia z zawodnikami pełnosprawnymi, tym bardziej, że praktycznie wszyscy zawodnicy niesłyszący, jeżeli chcą odgrywać znaczącą rolę muszą znaleźć się w szkoleniu wraz z zawodnikami pełnosprawnymi. Bardzo mała ilość osób niesłyszących uprawiających pływanie nie pozwala na tworzenie odrębnych struktur do szkolenia tego typu zawodników, a wręcz uważam, że wspólne treningi i rywalizacja z zawodnikami pełnosprawnymi wpływa pozytywnie na jednych i drugich. Na pewno osoby niesłyszące są trudniejsze w kontakcie, ale zawsze można sobie wypracować metody dotarcia do każdego z Nich.
Redakcja: jak wielka jest społeczność pływacka niesłyszących w ŚOZP?
Marek Jabczyk: Nie jest to duża grupa, bo na dzień dzisiejszy w Kadrze Narodowej Niesłyszących jest tylko dwóch naszych zawodników (Jakub Kramarczyk i Wojciech Witecki) i raczej nie widać większej ilości osób niesłyszących, które chciałyby rywalizować w tej pięknej, chociaż bardzo trudnej dyscyplinie sportu. Mam nadzieję, że przykład Artura Pióro, Juliusza Sawki, czy Konrada Powroźnika, który też kilka lat szkolił się u Nas będzie wyzwaniem dla osób niesłyszących.
Redakcja: w tym roku będą Igrzyska Niesłyszących w Japonii, przygotowania już trwają. Na ile medali liczycie?
Marek Jabczyk: chciałbym, żeby jak w latach poprzednich udało Nam się przygotować w taki sposób, aby zdobycie medali było możliwe. Wiemy, że poziom światowy z roku na rok jest coraz wyższy i zdobycie medalu na tego typu imprezie jest bardzo dużym wyzwaniem. Jeżeli dopisze zdrowie Naszym czołowym zawodnikom i będą mogli w 100% przygotować się do Igrzysk Głuchych na pewno będą do ostatniego tchu walczyć o jak najlepsze lokaty. Jednego, czego mogę być pewnym to to, że ambicji i woli walki im nie zabraknie, a liczyć będzie się również doświadczenie. Przygotowanie do tego typu imprezy trwają nie przez ostatni rok, ale są wykładnią szkolenia prze ostatnie kilka lat. Jest to też związane z możliwościami jakie zapewnia tym zawodnikom Polski Związek Sportu Niesłyszących poprzez dotacje otrzymywane z Ministerstwa Sportu. Liczę, że oprócz zawodników sprawdzonych, na których zawsze mogliśmy liczyć, zaskoczymy bardzo pozytywnie nowymi młodymi zawodnikami. O ilości zdobytych medali nie będę mówił, bo nie mam w zwyczaju rozdawać ich przed rozpoczęciem imprezy. Sport jest dlatego piękny, że jest taki nieprzewidywalny.
Redakcja: proszę Nam powiedzieć, czy jest Pan zadowolony ze współpracy z samorządami Śląska?
Marek Jabczyk: raczej tak, uważam że współpraca z Samorządami poszczególnych miast, czy gmin układa się pozytywnie. Jest to widoczne szczególnie w opiece i wsparciu jakim obejmują władze swoje kluby sportowe. Jak zawsze wiadomo, że może być lepiej, ale wydaje mi się, że nie możemy narzekać, bo ta współpraca spełnia Nasze oczekiwania, trzeba być realistą i znać możliwości, a nie podchodzić do wszystkiego roszczeniowo.
Redakcja: dziękuję za rozmowę i życzymy w Tokio podczas Igrzysk Niesłyszących jak najwięcej sukcesów i medali
Marek Jabczyk: dziękuję bardzo
Tekst autoryzowany
Autor zdjęć: damian.bachniak.photography / Swimm PL
FAQ
Gdzie odbywa się zgrupowanie Kadry Niesłyszących?
Na pływalni Olimpijczyk w Gliwicach.
Kto tworzy sztab trenerski na zgrupowaniu?
Marek Jabczyk, Artur Kieljan i Sławomir Pliszka.
Ilu licencjonowanych zawodników zrzesza ŚOZP?
2892 zawodników.
Kiedy zaplanowano XXV Igrzyska Głuchych?
W listopadzie, w Tokyo.








































Leave a Reply