Advertisement

Marta Klimek: studia i pływanie w UNLV. Rozmowa

Podziel się tym:

Udało nam się porozmawiać pomiędzy nauką i treningiem z Martą Klimek – medalistką Mistrzostw Polski i uczestniczką Mistrzostw Europy Juniorów, od trzech lat studiującą w słonecznym Las Vegas (USA). Zachęcamy do lektury.

„Wiedziałam, że kolejny sezon będzie wyglądał w ten sam sposób i zapragnęłam zmiany, chciałam ‘uciec’.”

Wywiad

Swimm PL: przybliż może wszystkim Twoją uczelnię i kierunek jaki studiujesz

Marta Klimek: zaczęłam mój 3 rok na University of Nevada, Las Vegas (UNLV), a studiuję psychologię.

Swimm PL: skąd u Ciebie powstał pomysł studiów w USA?

Marta Klimek: szczerze.., nadmiar stresu, obaw i presji, która zaczęła mi towarzyszyć na każdych kolejnych zawodach nie ważne jakiej rangi. Odczuwałam fizjologicznie skutki tego przytłoczenia. Wiedziałam, że kolejny sezon będzie wyglądał w ten sam sposób i zapragnęłam zmiany, chciałam “uciec”.

Swimm PL: jak by dzisiaj ktoś chciał pójść Twoją drogą do USA to co byś doradziła? Tak świetny wybór, czy ….

Marta Klimek: mówiąc konkretnie o UNLV, od tego sezonu mamy nowego trenera głównego i niewielkie roszady w sztabie więc ten sezon będzie wyglądał nieco inaczej, nie mniej jednak ta drużyna ma swoją historię i jeśli ktoś zdecydowałby się na studiowanie w Stanach ale nie wie konkretnie gdzie, to mogę opowiedzieć więcej o tym, czego można się tutaj spodziewać. Mogłabym stwierdzić, że UNLV to świetny wybór, ale tylko jeśli miałabym porównanie, a nie mam, bo zaczęłam naukę tutaj i planuję zostać w Vegas do końca. Mogę natomiast powiedzieć, że zmiana i doświadczenie jakie nadal zbieram to bez wątpienia świetny wybór.

Swimm PL: w jaki sposób dostałaś to upragnione przez wszystkich stypendium?

Marta Klimek: wierzę, że pytasz o to jaka organizacja pomogła mi w całym tym przedsięwizięciu… Z racji tego, że przed moim wyjazdem do Stanów byłam w ścisłej kadrze Polski nawiązałam wiele nowych znajomości, tym samym kontaktów i to głównie z pomocą moich znajomych i za ich pośrednictwem dostałam kontakty do trenerów i sama prowadziłam z nimi rozmowy. Moja serdeczna przyjaciółka – Tosia Iwanowska, która jest tu ze mną w Las Vegas pomogła mi umówić się na rozmowy z trenerami, a wtedy trenerem głównym na UNLV był trener Kasi Wasik, którego poznałam osobiście na Mistrzostwach Europy w Rzymie 2021 i w tym czasie podpisywałam ostatnie dokumenty. Śmiesznie, bo podjęłam się decyzji o wyjeździe do Stanów dosyć późno. Rozmawiałam z trenerami w marcu 2021 i pod względem administracyjnym zrobiłam to w ostatnim możliwym momencie. Nawet utrzymywałam to wszystko w tajemnicy przed moimi rodzicami aż do momentu podpisywania oficjanych papierów, ze względu na to, że oni tak samo jak ja nie mieli pojęcia co trzeba zrobić żeby się dostać na studia do Stanów – uznałam że będę polegać na moich kontaktach i znajomych, którzy tam są i wiedzą jak przebiega ten proces. Podobnie jeśli chodzi o znajomość angielskiego. Sama, czy z pomocą Tosi rozmawiałam z trenerami, przedstawiłam moje osiągnięcia (wierze, że Tosia i Kasia szepnęły jakieś dobre słowo o mnie) i tak wszystko doszło do skutku. Nie mam pojęcia jak wygląda załatwianie tego procesu przez organizacje, nie znam nawet jednej, która się tym zajmuje… Wiem, że niektóre drużyny uniwersyteckie kontaktują się z pływakami przez social media, co jest pomocne, bo mamy wtedy bezpośredni kontakt, nie mniej jednak to zależy od indywidualnych preferencji do jakiego uniwersytetu chcemy pójść…

Swimm PL: jak wspominasz początki? Co sprawiło Ci największy problem, a z czym nie miałaś praktycznie żadnych problemów?

Marta Klimek: początki… z uwagi na to, że miałam polskich znajomych w drużynie UNLV, było mi znacznie łatwiej bo z ich pomocą od razu znalazłam znajomych i zawsze mogłam się zwrócić do nich jeśli czegoś potrzebowałam. Z pewnością moja umiejętność posługiwania się językiem była największą trudnością, bo to czego nauczyłam się w polskiej szkole przez ponad 10 lat nawet nie stoi obok codziennego komunikowania się w obcym języku, ale to jakiekolwiek zaznajomienie z językiem angielskim było pomocne. Nigdy nie uczęszczałam też na żadne zajęcia dodatkowe z angielskiego bo nie miałam na to czasu z uwagi na pływanie. Znałam słowa i strukturę zdań, musiałam tylko nauczyć się nimi posługiwać. Zajęło mi to co najmniej parę miesięcy ale ludzie tutaj (i ogólnie w Stanach, pewnie na każdym innym uniwersytecie) mają świadomość, że pochodzimy z innego kraju i chcą dla nas jak najlepiej. Nie spotkałam się nigdy z jakimkolwiek wytykaniem mi błędów językowych, byłam wręcz zachęcana do rozmowy bez względu na to jaki jest mój poziom angielskiego. Nie miałam natomiast problemów z zaangażowaniem i motywacją. Amerykanie często podkreślają, że Polacy to silne i zdeterminowane osoby, a ja w nowym środowisku i z pełnym stypendium chciałam udowodnić wszystkim i sobie, że jestem tutaj nie bez powodu.

Swimm PL: Twoja drużyna uniwersytecka to? W jakiej konferencji i dywizji pływackiej pływacie i jakie było Twoje największe osiągnięcie Waszej żeńskiej drużyny?

Marta Klimek: moja drużyna uniwersytecka to Rebels, na University of Nevada, Las Vegas. Jest to drużyna I dywizji. Kobiety startują na konferencji Mountain West, a mężczyźni w WAC. Największe osiągnięcie żeńskiej drużyny odkąd jestem jej częścią to II miejsce na konferencji Mountain West przy czym jako pływaczki zdobywamy najwięcej punktów. Uniwersyteckie drużyny pływackie są łączone ze skokami do wody (swimming & diving) więc walczymy o zwycięstwo sumując punkty zdobyte przez pływaków i skoczków do wody.

Swimm PL: jak często jesteś w Polsce?

Marta Klimek: wracam do Polski żeby wystartować na GMP w sezonie letnim więc raz do roku.

Swimm PL: przyznaj się – tęsknisz za domem, znajomymi w Polsce czy po 3 latach już przeszło?

Marta Klimek: ha! Szczerze mówiąc najbardziej chciałam wrócić po moim pierwszym roku… Doświadczyłam ogromnej zmiany środowiska, zmiany w systemie i nauczania i podejścia do treningów, całkowita zmiana bazy treningowej i tego jaką uwagę poświęca się treningom mocy i siły, mniej wytrzymałości tlenowej czy przepływanych kilometrów.. I tak, tęskniłam za rodziną, za domem, za znajomymi, za starym systemem i wracając na drugi rok nie było mi jakoś kolorowo… Nie mniej jednak osiągnęłam progres na moim drugim roku, poprawiłam życiówki na jardach i zaczęłam rozumieć ten system. Faktycznie przyznam, że po 3 latach już mi przeszło, tym razem przed moim wyjazdem na ten rok tęskniłam za tym miejscem, chciałam wrócić do Vegas. Pamiętam, że jak wylądowałam tutaj parę miesięcy temu, nie sądziłam, że się szczerze uśmiechnę widząc światła Las Vegas… Oczywiście nadal tęsknie za rodziną, chcę czasami usiąść w domu na kanapie i spędzić wieczór z moim rodzeństwem, czy spotkać się ze znajomymi ale teraz tęsknie inaczej. Mamy piękną możliwość utrzymywania kontaktu przez internet i tak komunikuję się z tymi najważniejszymi osobami.

Swimm PL: co planujesz po 3 roku? Zostajesz i studiujesz dalej, starasz się o zieloną kartę, czy…?

Marta Klimek: ciężko powiedzieć… Mam pewien plan na następne 4 lata, w którym wracam do Polski po skończeniu studiów ale nie jest to nic pewnego, ale raczej bardzo prawdopodobne… Wiem, że dużo może się zmienić, nawet w przeciągu paru miesięcy więc decyzję o tym czy będę się starać o zieloną kartę zostawiam na mój ostatni semestr. Ciężko powiedzieć, bo to jakie osoby mogę tutaj poznać zadziwiają mnie co każde pół roku… Zmiejniają się profesorzy, trenerzy, sztab, zawodnicy.. poznaję osoby z każdego zakątka świata z różnymi przeszłościami i kontaktami… Powiem raczej, że nie martwię się o moją przyszłość…

Swimm PL: z kim mieszkasz, bo jako nie pierwszoroczniak jesteś już poza miasteczkiem? Jakiej narodowości są Twoje koleżanki? Jak się dobrałyście?

Marta Klimek: tak, nie mieszkam już w akademiku, ale mieszkam w apartamencie na terenie kampusu z dziewczynami z mojej drużyny. Jedna jest pływaczką, pochodzi z Węgier, druga jest skoczkiem do wody i pochodzi z Ukrainy. Zaprzyjaźniłyśmy się na moim pierwszym roku, mamy wiele wspólnego, najbardziej łączy nas chyba dorastanie i trenowanie w rygorystycznym europejskim stylu ale i historia naszych krajów, podobne języki i kultura. Miałam szczęście, bo ich współlokatorka akurat kończyła studia kiedy ja kończyłam mój pierwszy rok więc wprowadziłam się do nich na następny sezon. Blanka i Vika są ode mnie starsze, obie kończą szkołę w tym roku a póki co bardzo dobrze ze sobą żyjemy. Uwielbiam jak ciągle dostajemy komplementy o tym jak urządzony jest nasz apartament, że jest u nas bardzo przytulnie i bardzo domowo. Sama tak uważam, dbamy o to żeby ta przestrzeń była przytulna i ciepła, spędzamy razem wolny czas w salonie czy gotujemy razem, oglądamy seriale czy po prostu rozmawiamy na różne tematy. Z czasem okazało się, że dużo nas łączy.

Swimm PL: nie macie problemu ze wspólnym życiem? W końcu tyle kultur?

Marta Klimek: szczerze to otaczam się osobami z podobnych kultur. Jest tutaj dużo europejczyków i szczególnie w tym gronie dzielimy się tym co nas łączy, jak widzimy ten świat i jak to jest w porównaniu z tym co mamy w domu.

Swimm PL: czy Twój amerykański sen się spełnił?

Marta Klimek: potrzebowałabym definicje “amerykańskiego snu” żeby odpowiedzieć na to pytanie. Wiesz, kiedy miałam z 13 lat, rozpoczęłam naukę w SMS-ie w Oświęcimiu zamarzyło mi się wyjechać do USA, ale nie pamiętam co wtedy myślałam i jakie było moje wyobrażenie o tym jak to jest być w tamtym miejscu… Zdecydowałam się wyjechać bo byłam gotowa na zmianę. Chciałam uciec od wszystkiego co już znam w Polsce, byłam gotowa zrobić sobię przerwę od polskiego środowiska pływackiego, byłam świadoma, że jeśli wrócę na MP mogę nie być w czołówce ale moja potrzeba uwolnienia się od stresu i presji była na tyle silniejsza, że i to nie miało dla mnie znaczenia. Oczywiście fajnie jest być na topie, uwielbiam kadrowe wyjazdy i to, że zebrałam doświadczenie wyjeżdżając na zawody międzynarodowe, Mistrzostwa Europy czy Świata, tęsknie za tym, ale nie umiałam odnaleść motywacji, żeby zostać w Polsce, było mi zbyt ciężko w tamtym środowisku, mimo że otaczałam się wartościowymi i ambitnymi osobami, coś po prostu nie grało. Stany były również o tyle korzystnym rozwiązaniem ze względów finansowych, to znaczy jestem na pełnym stypendium więc żyję tutaj praktycznie za darmo, uczę się i trenuję, mam wszystko czego potrzebuję na wyciągnięcie ręki i dodatkowo szlifuję swój angielski, poznaję nowych ludzi… na tamten moment (przed moją decyzją o wyjeździe do Stanów) znalazłam więcej argumentów ZA niż PRZECIW wyjazdowi. Od rozpoczęcia gimnazjum żyje poza domem więc wyprowadzka za ocean i odpowiedzialne życie ani trochę mi nie przeszkadzało. Będąc tutaj (w Stanach) zrozumiałam, że pływanie i kariera sportowa nie są całym moim życiem, a były, kiedy kiedy byłam w Polsce… Mogłabym podsumować, że mój amerykański sen się spełnił ale całkiem inaczej niż się tego spodziewałam. Każdy wyniesie z takiego przeżycia co innego, ja uwolniłam się od presji i stresu więc chyba się spełniło… Mogę jeszcze dodać, że podczas mojego pierwszego roku nie umiałam współgrać z tutejszym systemem. W Polsce byłam bardzo nastawiona na indywidualne przygotowanie, nigdy nie liczyłam się z grupą, nawet się izolowałam, i z tą mentalnością weszłam w ten nowy system tutaj w Stanach. Kiedy zrozumiałam, że to nie na tym polega, i pływanie uniwersyteckie skupia się na pracy i sukcesie drużyny, przestałam być samolubna (tak moim zdaniem wyglądałam z perspektywy drużyny) i jest mi o wiele lepiej. Wracając do Polski znowu uderzyła mnie „indywidualna” perspektywa i mentalność… innymi słowy, musimy się jeszcze w Polsce dużo nauczyć, ale uważam, że ta współpraca i „drużynowa” mentalność pochodzi z amerykańskiej kultury więc nie wiem jak skutecznie wprowadzić to do Polski…

Swimm PL: Marto dzięki wielkie za super rozmowę

Marta Klimek: nie ma sprawy, to ja dziękuję


Autor zdjęć: Rebels, University of Nevada



FAQ

Na jakiej uczelni studiuje Marta Klimek i jaki kierunek?

Na University of Nevada, Las Vegas; studiuje psychologię.

W której konferencji startuje żeńska drużyna UNLV?

W konferencji Mountain West (I dywizja NCAA).

Jak często Marta wraca do Polski?

Raz w roku, na letnie GMP.

Czy Marta ma pełne stypendium sportowe?

Tak, jest na pełnym stypendium.

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *