„Marzę o złotym medalu Mistrzostw Polski”

Podziel się tym:

Marta Witecka

Kaja Legierska z MTP Delfin Cieszyn ma za sobą znakomite Mistrzostwa Śląska 12-latków, podczas których nie tylko sięgnęła po złote medale, ale także zwyciężyła w klasyfikacji najlepszej zawodniczki zawodów. W rozmowie z Martą Witecką opowiada o swojej miłości do stylu grzbietowego, wsparciu starszej siostry Niny, najtrudniejszych treningach, sportowych marzeniach oraz o tym, dlaczego cierpliwość jest jedną z najważniejszych cech młodego pływaka.

Marta Witecka: Czy po tych mistrzostwach czujesz się już królową śląskiego grzbietu?

Kaja Legierska: Cieszę się z tego, co udało mi się osiągnąć na tych mistrzostwach, ale wiem też, ile pracy jeszcze przede mną. Traktuję to przede wszystkim jako kolejny krok i motywację do dalszego rozwoju.

Marta Witecka: Co było dla Ciebie większą radością: złote medale czy zwycięstwo w klasyfikacji najlepszych zawodniczek?

Kaja Legierska: Zwycięstwo w klasyfikacji najlepszej zawodniczki tegorocznych Mistrzostw Śląska 12-latków.

Marta Witecka: W którym starcie byłaś najbardziej zestresowana?

Kaja Legierska: Raczej na 200 m stylem grzbietowym, choć 100 m grzbietowym też było stresujące.

Marta Witecka: Skąd wzięła się Twoja sympatia do stylu grzbietowego?

Kaja Legierska: To zaczęło się od tego, że tata zapisał mnie na lekcje pływania. Podczas treningów próbowałam różnych stylów, ale to właśnie grzbietowym pływało mi się najlepiej i chyba wtedy pojawiła się do niego największa sympatia. Z czasem zaczęłam czuć się w nim coraz pewniej i tak już zostało.

Marta Witecka: Czy kiedy płyniesz na plecach, zdarza Ci się liczyć lampy na suficie?

Kaja Legierska: Tak, prawie zawsze, gdy płynę dłuższy dystans.

Marta Witecka: Jak wyglądał Twój najtrudniejszy trening w tym sezonie?

Kaja Legierska: Najtrudniejszy trening jest wtedy, kiedy trener mówi: „50 × 100 m koniem”. 🙂

Marta Witecka: Który rekord życiowy podczas mistrzostw cieszy Cię najbardziej?

Kaja Legierska: Najbardziej cieszy mnie rekord na 200 m stylem grzbietowym.

Marta Witecka: Czy rywalizacja z siostrą Niną bardziej motywuje czy stresuje?

Kaja Legierska: Myślę, że bardziej motywuje niż stresuje. Nina jest ode mnie starsza o trzy lata i pływa w innym stylu, więc nie patrzę na to jak na bezpośrednią rywalizację. Bardziej traktuję to jako dodatkową motywację i fajne wsparcie, bo możemy się od siebie dużo uczyć.

Marta Witecka: Jakie rady najczęściej daje Ci Nina?

Kaja Legierska: Najczęściej przypomina mi, żeby być cierpliwą, spokojną i po prostu robić swoje. Nina ma większe doświadczenie w zawodach, więc często zwraca mi uwagę na podejście do startów, koncentrację i opanowanie. To są dla mnie bardzo cenne rady.

Marta Witecka: O czym myślisz tuż przed sygnałem startowym?

Kaja Legierska: Tuż przed sygnałem staram się przede wszystkim uspokoić i skupić na tym, co mam zrobić w wodzie.

Marta Witecka: Co najbardziej lubisz w atmosferze zawodów?

Kaja Legierska: Najbardziej lubię to, że wszyscy jedziemy razem jako jedna grupa i można się poczuć częścią drużyny. Fajnie też, że na zawodach mogę spotkać się z koleżankami z mojego rocznika.

Marta Witecka: Jak wygląda Twój dzień, kiedy nie ma treningu?

Kaja Legierska: W dni bez treningu spędzam czas z rodziną i trochę odpoczywam od basenu. Czasem spotykam się też z koleżankami albo robię coś w domu. Ale szczerze mówiąc, często już tęsknię za pływaniem i chętnie wróciłabym na trening.

Kaja Legierska ze swoją koleżanka klubową Polą Tyrna

Marta Witecka: Jakie są Twoje ulubione przedmioty w szkole?

Kaja Legierska: Najbardziej lubię WF, ale biologia i matematyka też są super.

Marta Witecka: A które przedmioty są trochę mniej ulubione?

Kaja Legierska: Troszkę mniej lubię historię – trudne daty do zapamiętania.

Marta Witecka: Czy masz ulubioną pływacką koleżankę, z którą najchętniej jeździsz na zawody?

Kaja Legierska: Tak. To Pola Tyrna z mojego klubu Delfin Cieszyn.

Marta Witecka: Gdybyś mogła dodać do programu zawodów jedną nową konkurencję, co by to było?

Kaja Legierska: 75 metrów. Myślę, że byłaby to fajna konkurencja.

Marta Witecka: Co jest trudniejsze: 200 m stylem grzbietowym czy cierpliwe siedzenie między startami?

Kaja Legierska: Na pewno cierpliwe czekanie między startami jest trudniejsze, ponieważ wtedy troszkę się stresuję.

Marta Witecka: Jakiej muzyki słuchasz przed zawodami?

Kaja Legierska: Szczerze, przed zawodami raczej nie słucham muzyki. Zwykle oglądamy z koleżankami różne filmiki albo robimy sobie śmieszne zdjęcia. To pomaga nam się rozluźnić i trochę odciągnąć myśli od stresu.

Marta Witecka: Jak reagujesz, kiedy trener mówi, że czas na kolejny mocny trening?

Kaja Legierska: Jak trener mówi, że będzie kolejny mocny trening, to trochę mi się nie chce, ale jednocześnie wiem, że to normalne. Staram się nie marudzić i po prostu robić swoje. Czasem jest ciężko, ale potem widzę, że dzięki temu pływam coraz lepiej.

Marta Witecka: Czy zdarzyła Ci się kiedyś zabawna pomyłka na zawodach?

Kaja Legierska: Tak. Na jednych zawodach tak się zagadałam z koleżanką, że po prostu nie poszłam na start na czas. Było mi trochę głupio, ale nauczyło mnie to, żeby bardziej pilnować się i skupiać przed wyścigami.

Marta Witecka: Jakie masz największe sportowe marzenie?

Kaja Legierska: Moim marzeniem w pływaniu jest po prostu cały czas się rozwijać i kiedyś wystartować w ważnych zawodach Mistrzostw Polski, na których będę mogła sprawdzić swoje możliwości. Nie skupiam się jeszcze na konkretnych tytułach, bardziej na tym, żeby z każdym treningiem być lepsza niż wcześniej.

Marta Witecka: Gdybyś mogła zamienić się na jeden dzień z dowolną pływaczką świata, kto by to był?

Kaja Legierska: Ostatnio czytałam o niej w internecie – Kaylee McKeown z Australii. Jest jedną z najwybitniejszych grzzbiecistek w historii pływania. Zdobyła złote medale na 100 i 200 metrów stylem grzbietowym podczas igrzysk olimpijskich w Tokio oraz obroniła oba tytuły w Paryżu. Jest także rekordzistką świata na 50 i 200 metrów stylem grzbietowym na długim basenie.

Marta Witecka: Co powiedziałabyś sobie sprzed dwóch lat?

Kaja Legierska: Powiedziałabym sobie, żeby się nie bać i nie zniechęcać, kiedy coś nie wychodzi od razu. Na początku pływanie było dla mnie trudne, ale z czasem wszystko zaczęło się układać. Chciałabym wtedy wiedzieć, że cierpliwość naprawdę ma sens.

Marta Witecka: Jaką jedną cechę powinien mieć dobry pływak?

Kaja Legierska: Myślę, że dobry pływak powinien być wytrwały. Nawet kiedy trening jest ciężki albo coś nie wychodzi, trzeba dalej próbować i się nie poddawać. Dzięki temu z czasem widać postępy.

Marta Witecka: Na koniec: gdybyś mogła wybrać między złotym medalem Mistrzostw Polski a tygodniem bez szkoły, co byś wybrała?

Kaja Legierska: Oczywiście złoty medal Mistrzostw Polski, ale tydzień bez szkoły też byłby zachęcający.

Marta Witecka: Dziękuję za rozmowę i życzę spełnienia Twoich pływackich marzeń !

Kaja Legierska: Dziękuję bardzo 🙂

Zdjęcia: archiwum rodziny Legierskich

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *