Advertisement

Po porannych eliminacjach: aż 6 półfinałów, jeden finał indywidualny i dwa finały sztafetowe dla Polski! Lublin płonie od emocji!

Podziel się tym:

Nasi reprezentanci zaprezentowali się w Lublinie ze świetnej strony!

2 grudnia 2025 r. na długo pozostanie w pamięci polskich kibiców pływania — to dzień, który już teraz zapisuje się w historii Lublina złotymi zgłoskami. Po 14 latach od ostatnich Mistrzostw Europy rozgrywanych w Polsce (Szczecin 2011), znów możemy oglądać najlepszych pływaków kontynentu na krajowej ziemi. Do Aqua Lublin przyjechało ponad 600 zawodników z 44 krajów, a Polskę reprezentuje silna, zmotywowana kadra 26 pływaków i pływaczek.

Pierwsza sesja eliminacyjna? Było wszystko — walka, serce, życiówki, repasaże, kapitalne otwarcia i fantastyczne sztafety.

400 m stylem dowolnym – mocny polski akcent na otwarcie

Poranek otworzyli: Krzysztof Chmielewski, Kamil Sieradzki, Bartosz Kapała i 16-letni debiutant Aleksander Bluj.

Krzysztof Chmielewski pokazał, że ten dystans zawsze było jego „terenem”. Mimo krótkiej aklimatyzacji po powrocie ze Stanów popłynął dojrzale, równo i z ogromną determinacją. Czas 3:38.27 dał mu 4. miejsce i pewny awans do finału!

Kamil Sieradzki – solidnie i walecznie, 3:39.22, 11. miejsce.

Bartosz Kapała – 3:44.05, miejsce 28.

Aleksander Bluj – fantastyczny debiut 16-latka na seniorskiej arenie! 3:44.60, 33. lokata. Przyszłość!

50 m motylkowym kobiet – mamy półfinał!

Kornelia Fiedkiewicz melduje się w półfinale! 25.69 i 15. miejsce. Równe, dynamiczne pływanie — sygnał, że forma rośnie z każdym startem.

50 m motylkowym mężczyzn – dramatyczne losy repasażu

Wystartowali Marcin Cieślak, Michał Chmielewski i Adrian Jaśkiewicz.

I tu zaczęły się emocje…

Marcin Cieślak – 16. miejsce, ale… ex aequo z trzema innymi zawodnikami! Cztery osoby, jeden półfinał. Repasaż, nerwy, adrenalina.

W dogrywce Polak walczył jak lew, jednak minimalnie przegrał z młodszymi rywalami. Kapitalny charakter!

Adrian Jaśkiewicz – 22.89, nowe życiówka, miejsce 20!

Michał Chmielewski – 22.93, miejsce 23.

100 m stylem klasycznym kobiet – potężny sygnał od Polek!

Dominika Sztandera – fenomenalna, pewna, agresywna technicznie. 1:04.74, 4. miejsce i ogromna szansa medalowa na wieczór!

Barbara Mazurkiewicz – 1:05.58, miejsce 11 i piękny awans do półfinału. Świetna stabilność startowa obu zawodniczek.

100 m klasycznym mężczyzn – mocny duet Kałusowski & Gajda

Jan Kałusowski – kolejny fantastyczny start w sezonie. 57.29, 10. miejsce, pewny półfinał!

Jan Gajda – debiut na seniorskiej imprezie międzynarodowej, a popłynął jak doświadczony zawodnik. 57.81 i 22. miejsce.

Co ważne: pierwszy rezerwowy do półfinału! Kapitalna robota.

200 m grzbietowym kobiet – polska siła na plecach

Adela Piskorska – pewna, konsekwentna, kontrolująca wyścig. 2:07.53, 8. miejsce i awans.

Aleksandra Knop – coraz bardziej udowadnia, że dystanse grzbietowe są jej naturalnym środowiskiem. 2:10.11, 14. miejsce i półfinał.

Świetny polski duet w grzbiecie!

Sztafety 4×50 m dowolnym – prawdziwy ogień!

KOBIETY – walka do ostatnich centymetrów

Skład: Kornelia Fiedkiewicz – Julia Maik – Barbara Leśniewska – Katarzyna Wasick

Polki popłynęły z ogromną klasą:

Fiedkiewicz z kapitalnym otwarciem 24.04 – znak, że forma wraca na najwyższy poziom.

Wasick z potężnym finiszem 23.56 – absolutny top!

Łącznie: 4. miejsce i wieczorna walka o medal!

MĘŻCZYŹNI – absolutna rakieta!

Skład: Piotr Ludwiczak – Ksawery Masiuk – Mateusz Chowaniec – Kamil Sieradzki

To był pokaz mocy:

Ludwiczak: 21.50 – świetne otwarcie i 5-te miejsce.

Masiuk: 20.80 – przesunięcie o jedną pozycję!

Chowaniec: 21.33 – stabilizacja na 4. miejscu.

Sieradzki: 20.82 – potężny finisz, Polacy dopływają DRUDZY!

Finalnie do finału wchodzimy z 3. czasem, tuż za Holendrami (czy też – zgodnie z nomenklaturą – Niderlandczykami).

A wieczorem? Będzie się działo. Oj, będzie…

Polacy mają 6 półfinałów, finał indywidualny i dwie sztafety w walce o medale.

Emocje dopiero startują, a pierwszy dzień ME w Lublinie już dał nam więcej adrenaliny niż niejeden cały sezon.

Polska płynie dalej. I to jak!

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *