Adela Piskorska w kapitalnym stylu sięgnęła po swoje trzecie złoto, kompletując tym samym „koronę grzbietu” podczas tegorocznego Swim Open Stockholm 2026 !
Medalowe żniwa dla Polski rozpoczął Mateusz Chowaniec. W finale 100 m stylem dowolnym zaprezentował się znakomicie, zajmując 3. miejsce z czasem 48.57. Co szczególnie istotne, rezultat ten był lepszy od minimum kwalifikacyjnego na mistrzostwa Europy w Paryżu. Tym samym Chowaniec wywalczył już czwarte minimum na tę imprezę, potwierdzając wysoką i stabilną formę.
Kolejnym mocnym punktem programu był finał 200 m stylem grzbietowym kobiet, w którym zobaczyliśmy aż trzy reprezentantki Polski: Adelę Piskorską, Laurę Bernat oraz Varvarę Hlushchenko. Po raz kolejny błysnęła Piskorska, która poprawiła się aż o osiem sekund względem eliminacji i zwyciężyła z bardzo dobrym czasem 2:10.82. Drugie miejsce zajęła Laura Bernat (2:11.53), a Varvara Hlushchenko ukończyła rywalizację na 6. pozycji (2:19.42). Zarówno Piskorska, jak i Bernat uzyskały wyniki lepsze od minimów kwalifikacyjnych na mistrzostwa Europy.

Na podium stanął również Adrian Jaśkiewicz, który w finale 200 m stylem motylkowym zajął 3. miejsce z czasem 1:56.62. Jego rezultat również zapewnił mu kwalifikację na europejski czempionat w Paryżu.
Niestety, nie dane było zobaczyć w finałach 200 m stylem klasycznym kobiet – Barbary Mazurkiewicz i Dominiki Sztandery. Obie zawodniczki, mimo bardzo dobrych występów w eliminacjach, zostały wycofane z rywalizacji finałowej.
Świetny występ zanotował w sobotę w Sztokholmie także Aleksander Styś. W finale 100 m stylem grzbietowym wywalczył 2. miejsce z czasem 54.42, który również daje mu minimum kwalifikacyjne na mistrzostwa Europy.
Sobotni blok finałowy zwieńczył niezwykle emocjonujący finał 50 m stylem dowolnym kobiet. Obecność jednej z największych gwiazd światowego pływania, Sarah Sjöström (SWE), przyciągnęła ogromną uwagę kibiców. W finale wystąpiły także dwie Polki – Kornelia Fiedkiewicz oraz Julia Maik.
Wyścig dostarczył wielkich emocji, choć jego rozstrzygnięcie było zaskoczeniem dla wielu obserwatorów. Zwyciężyła Siobhan Bernadette Haughey (SGP) z czasem 24.34, wyprzedzając Sjöström o zaledwie 0.02 sekundy. Na najniższym stopniu podium stanęła Kornelia Fiedkiewicz (25.14), której do minimum kwalifikacyjnego zabrakło jedynie 0.04 sekundy. Julia Maik ukończyła rywalizację na 8. miejscu (25.87).
32-letnia Sarah Sjöström wróciła po prawie dwuletniej przerwie związanej z narodzinami dziecka, a Siobhan Bernadette Haughey też wróciła po przerwie spowodowanej kontuzją. Można śmiało napisać, że obie mogą powiedzieć o udanym powrocie.

Patrząc zarówno na liczbę zdobytych medali, jak i uzyskanych minimów kwalifikacyjnych, sobota była dla reprezentacji Polski niezwykle udanym dniem podczas Swim Open Stockholm 2026. Jeśli spojrzeć zaś chłodno na liczby i kontekst – to nie był „po prostu dobry dzień”. To był sygnał, że kilku naszych zawodników wchodzi dokładnie w ten moment sezonu, w którym zaczyna się realna walka o coś dużego.
Zdjęcia: PZP, AZS AWF Katowice, swimopenstockholm.se















Leave a Reply