W estońskim Tallinnie zakończyły się Mistrzostwa Świata w Pływaniu Lodowym federacji International Winter Swimming Association. Reprezentacja Polski zdominowała rywalizację w kategoriach open, wygrywając 10 z 14 męskich konkurencji i zdobywając łącznie 21 medali. Jednym z liderów biało-czerwonych był Michał Tomaszowski, który sięgnął po dwa tytuły mistrzowskie i ustanowił rekord świata na 450 m stylem dowolnym.
Wywiad
Redakcja: witaj. Mistrzostwa Świata w Pływaniu Lodowym w Talinie już za Tobą. To były Twoje pierwsze Mistrzostwa Świata?
Michał Tomaszowski: dzień dobry, nie, nie były to moje pierwsze występy na Mistrzostwach Świata. Pierwszy raz na zawodach tej rangi pojawilem w zeszłym roku na IISA Ice Swimming World Championship w Samoëns (Francja).
Redakcja: czyli rywalizowałeś już w swojej karierze w pływaniu lodowym na arenie międzynarodowej…
Michał Tomaszowski: zdecydowanie tak, jak już wcześniej wspomniałem były to moje drugie Mistrzostwa Świata. Ponadto reprezentowałem Polskę także podczas I Mistrzostw Europy w Lodowym Pływaniu w Oradea (Rumunia), które odbyły się na początku lutego tego roku. Ktoś może zapytać, „ale jak to? Mistrzostwa Świata i Europy w jednym roku?” Tak, w pływaniu lodowym mamy dwie światowe organizacje IISA i IWSA organizujące tej rangi zawody.
Redakcja: skąd u Ciebie w ogóle wzięło się to pływanie lodowe? Większość raczej stroni od zimnej wody, a tu jest bardzo zimna?
Michał Tomaszowski: o pływaniu lodowym dowiedziałem się parę lat temu, dzięki mojemu byłemu trenerowi Tomaszowi Pąchalskiemu. Wtedy ten pomysł pływania w wodzie bliskiej zera wydawał mi się szalony. Jestem człowiekiem i zawodnikiem, który ciągle szuka nowych doświadczeń, wrażeń i emocji. W liceum zacząłem szukać jakiejś alternatywy dla zwykłego pływania i pływania Open Water. Próbowałem pływania w płetwach, ratownictwa wodnego no i końcowo pływania lodowego. Jeśli chodzi o same pływanie lodowe to ogromny wpływ na podjęcie się tego miał Marcin Szarpak i Łukasz Tkocz. To dzięki nim półtora roku temu podjąłem się tego ekstremalnego sportu.
Redakcja: jak przygotowujesz się do pływania w tej zimnej wodzie, bo trudno dać wiarę, że wchodzisz do wody o temperaturze +2–+5 i sprawy nie ma? Zresztą tu w Talinie woda miała nawet +1,5°C.
Michał Tomaszowski: w trakcie przygotowań trenowałem między 6 a 8 razy w tygodniu na basenie, 2 razy w tygodniu na siłowni/crossficie oraz aby złapać adaptację do niskiej temperatury wody chodziłem 2–3 razy w tygodniu morsować lub/i pływać w jeziorze.
Redakcja: czy pływasz też oprócz lodowego w „normalnym” pływaniu?
Michał Tomaszowski: tak, pojawiam się spontanicznie jeszcze na zawodach pływackich na basenie, ale głównie chcę się skupić teraz na bardziej ekstremalnych i satysfakcjonujących rzeczach i korzystać z możliwości jakie przez lata trenowania sobie wyrobiłem, nie tylko związanych z pływaniem.
Redakcja: jak podobały Ci się te Mistrzostwa Świata? Organizacja, warunki, atmosfera?
Michał Tomaszowski: jak na rozmiar zawodów (ponad 1500 zawodników z 40 krajów) organizacyjnie było przygotowane na najwyższym poziomie. Program i warunki świetnie przygotowane, wszystko było tak jak powinno. A jeśli chodzi o atmosferę to jest to właśnie jedna z tych rzeczy, której nie zapomnę. Oprócz rywalizacji między sobą, zawodnicy cieszą się, że tam są, każdy z każdym może bez problemu porozmawiać, pokibicować i wesprzeć. Szczególnie taką atmosferę wprowadziła Argentyna, Chile no i my Polacy.
Redakcja: na pewno te Mistrzostwa, to Twoje Mistrzostwa. Pochwal się wszystkim, co zdobyłeś?
Michał Tomaszowski: bardzo się cieszę, zdecydowanie były to moje najlepsze Mistrzostwa. Ustanowiłem nowy rekord świata na 450 m stylem dowolnym, który widniał w tabelach od 2017 roku i aż o 5 sekund (ciągle czekam na oficjalne ogłoszenie tego przez organizację). Tytuły Mistrza Świata zdobyłem na 450 m i 200 m stylem dowolnym OPEN, do tego dołożyłem brąz na 100 m stylem dowolnym OPEN oraz brąz na 25 m stylem motylkowym w kategorii wiekowej 20–29, zajmując przy tym 5. miejsce OPEN, a konkurencję 25 m stylem dowolnym zakończyłem na 9. miejscu OPEN i 6. w kategorii.
Redakcja: z którego medalu jesteś najbardziej dumny i który przyszedł najciężej?
Michał Tomaszowski: najbardziej cieszę się z medalu na 450 m stylem dowolnym, nie tylko ze względu na ustanowiony rekord, ale także dlatego, że był to mój pierwszy tak długi dystans w najzimniejszej wodzie, w jakiej kiedykolwiek pływałem. Przy dłuższym dystansie każde pół stopnia Celsjusza w dół robi ogromną różnicę, dlatego był to jednocześnie najcięższy start podczas tych Mistrzostw. W trakcie pływania pojawiły się chwile zwątpienia, a po wyjściu słowa „nigdy więcej” przez ogromny ból w rękach, zatokach i w okolicach uszu. Czas pokaże, ale myślę, że jeszcze będę rywalizować na tym dystansie.
Redakcja: czy masz jakieś uczucie niedosytu, czy wszystko było ok?
Michał Tomaszowski: jestem bardzo zadowolony ze swoich występów, niedosyt pojawia się zawsze. Zawsze po analizie uruchamia się myślenie, np. na tej 25-tce można było urwać jeszcze kilka setnych, na tej kolejne, ale podsumowując, jestem bardzo szczęśliwy, spełniony i zadowolony ze startów.
Redakcja: co teraz? Wrócisz do Polski i koniec sezonu, czy jeszcze udział w jakichś pucharach?
Michał Tomaszowski: w głowie parę pomysłów się pojawiło, związane są bardziej z Open Water. Sezon pływania lodowego raczej uważam już za zakończony w tym roku dla mnie.
Redakcja: na koniec naszej rozmowy, czy chciałbyś komuś podziękować?
Michał Tomaszowski: dziękuję jeszcze raz trenerom Leszkowi Małyszkowi i Mariuszowi Suchemu za przygotowanie mnie do tych zawodów. Dziękuję wszystkim kibicom, znajomym, dziewczynie i rodzicom za wsparcie we wszystkim, co robię. Dziękuję również sponsorom i osobom prywatnym, bez których nie mógłbym się rozwijać i bywać w takich miejscach.
Autor zdjęć: ze zbiorów Michała Tomaszowskiego
FAQ
Ile medali zdobyła reprezentacja Polski?
Łącznie 21, w tym 10 wygranych w męskich konkurencjach open.
Jakie sukcesy odniósł Michał Tomaszowski w Tallinnie?
Dwa tytuły mistrza świata (450 m i 200 m dow. open), brąz na 100 m dow. open, brąz na 25 m mot. w kat. 20–29 oraz rekord świata na 450 m dow.
Jak Michał przygotowuje się do pływania w zimnej wodzie?
Trenuje 6–8 razy tygodniowo w basenie, 2 razy siłownia/crossfit oraz 2–3 razy morsowanie lub pływanie w jeziorze.
Czy to były pierwsze MŚ Michała Tomaszowskiego?
Nie, wcześniej startował na IISA Ice Swimming World Championship w Samoëns.

























Leave a Reply