Advertisement

Michał Tomaszowski: Złoto IISA i plany na Open Water

Podziel się tym:

Wywiad z Michałem Tomaszowskim – Mistrzem Świata w pływaniu lodowym federacji IISA w kategorii open na 100 m stylem motylkowym. Zawodnik opowiada o początkach kariery, treningu w zimnej wodzie, najtrudniejszych startach oraz planach na przyszłość.

Rozmowa

Redakcja: Michał, jak długo trenujesz pływanie?

Michał Tomaszowski: pływanie trenuję od siódmego roku życia, co oznacza, że pływam już blisko 15 lat, z czego od trzynastu lat regularnie trenuję. Oczywiście, początkowe lata były poświęcone nauce pływania, ale bardzo szybko zacząłem trenować – już po niespełna dwóch latach nauki wziąłem udział w swoim pierwszym treningu.

Redakcja: trenowałeś w MKS Park Wodny Tarnowskie Góry. Jakie były Twoje największe sukcesy pływackie?

Michał Tomaszowski: w barwach MKS Park Wodny Tarnowskie Góry zdobyłem swój pierwszy indywidualny medal Mistrzostw Polski na wodach otwartych – brąz na 5 km. Do tego dołożyłem dwa medale w sztafecie 4×200 m razem z kolegami z klubu. Większość moich największych sukcesów osiągnąłem jednak już w barwach UKS Wodnik Siemianowice Śląskie. To tam zdobywałem medale Mistrzostw Polski, Europy i Świata. W Tarnowskich Górach trenowałem pod okiem Tomasza Pąchalskiego, a obecnie pracuję z Leszkiem Małyszkiem na basenie oraz Mariuszem Suchym na siłowni.

Redakcja: trenowałeś również pływanie na wodach otwartych. Od którego momentu i co Cię do tego zachęciło?

Michał Tomaszowski: mój pierwszy kontakt z pływaniem na wodach otwartych miał miejsce, gdy miałem czternaście lat. Wszystko zaczęło się dzięki trenerowi Tomaszowi Pąchalskiemu, który pokazał nam alternatywne formy pływania. Moje pierwsze zawody Open Water odbyły się w Dąbrowie Górniczej i nie wspominam niestety ich zbyt dobrze. Przytłoczyła mnie otwarta przestrzeń i brak widzialnego dna, ale z biegiem czasu wszystko zostało wytrenowane i poszło w bardzo dobrą stronę.

Redakcja: kiedy pomyślałeś o pływaniu lodowym? Ktoś Cię zachęcił?

Michał Tomaszowski: o pływaniu lodowym usłyszałem już kilka lat wcześniej, ale na poważnie zainteresowałem się tym dopiero niecałe trzy lata temu. Zainspirował mnie mój kolega Marcin Szarpak, z którym często rywalizowałem podczas klasycznego pływania i zawodów Open Water. Marcin zdobył wtedy swoje pierwsze medale Mistrzostw Świata w pływaniu lodowym w Głogowie, co zmotywowało mnie do spróbowania swoich sił. Od tamtej pory regularnie startuję w zawodach.

Redakcja: czyli pływanie lodowe trenujesz dopiero trzeci sezon?

Michał Tomaszowski: tak, pływaniem lodowym zajmuję się od trzech sezonów.

Redakcja: jakie były Twoje pierwsze doświadczenia z pływaniem lodowym?

Michał Tomaszowski: moje pierwsze doświadczenia z pływaniem lodowym były pełne ekscytacji i adrenaliny, które pomagały mi wejść do wody bez większych problemów. Po raz pierwszy do treningu wprowadził mnie Łukasz Tkacz, który udzielił mi cennych wskazówek i pokazał jak to wszystko wygląda od strony praktycznej. Jeśli chodzi o treningi to nie zawsze jednak było tak przyjemnie. Bywały momenty, gdy już przy brzegu jeziora przed samym wejściem do wody miałem wątpliwości, a moja głowa mówiła: „Nie, dziś nie wejdziesz” i niestety tego dnia nie wszedłem do wody.

Redakcja: jak przygotowujesz się do sezonu zimowego?

Michał Tomaszowski: przygotowania zaczynam na przełomie września i października – oczywiście jeśli chodzi o samą adaptację do temperatury. Na co dzień trenuję 5–7 razy w tygodniu na basenie, 2–3 razy na siłowni, a także 2–3 razy w tygodniu chodzę nad jezioro, aby zaadaptować się do zimnej wody. Gdy jezioro zamarza, pozostaje mi jedynie morsowanie.

Redakcja: czy stosujesz jakieś specjalne metody hartowania?

Michał Tomaszowski: szczerze mówiąc, nie stosuję żadnych specjalnych metod hartowania. Regularne wejścia do zimnej wody są dla mnie wystarczające, by przyzwyczaić organizm do niskich temperatur.

Redakcja: ile razy (średnio) startujesz zimą?

Michał Tomaszowski: sezon zimowy jest dla mnie dość krótki – zwykle startuję w 2–5 zawodach rocznie.

Redakcja: gdzie było najzimniej, jak startowałeś?

Michał Tomaszowski: najzimniejsze zawody, w których startowałem, to zeszłoroczne Mistrzostwa Świata IWSA w Estonii. Woda miała wtedy 0,7°C–1,7°C, a temperatura powietrza spadała do -8°C, dodatkowo występowały intensywne opady śniegu. Po raz pierwszy w życiu widziałem, jak Morze Bałtyckie było pokryte lodem.

Redakcja: w tym roku zdobyłeś złoto na 100 m motylkiem w Open. Duma musi Cię rozpierać?

Michał Tomaszowski: jestem bardzo zadowolony z tego startu, ale początek wyścigu nie wyglądał tak obiecująco – po pierwszych 50 m byłem na piątej pozycji. Cały czas jednak kontrolowałem kątem oka zawodnika z Danii, wiedząc, że końcówka będzie kluczowa. W zimnej wodzie organizm działa zupełnie inaczej niż w basenie – szybciej traci energię, więc kluczowe było zachowanie sił na finish.

Redakcja: z którego startu na tych Mistrzostwach Świata jesteś jeszcze bardzo zadowolony?

Michał Tomaszowski: z każdego startu jestem zadowolony. Trzykrotnie zajmowałem 4. miejsce w Open: na 200 m zmiennym, 250 m dowolnym i 100 m grzbietowym. W sztafecie narodowej 4×250 m zajęliśmy również 4. miejsce, tracąc jedynie 0,9 s do podium. Wywalczyłem również trzy srebrne medale w kategorii wiekowej.

Redakcja: czy mimo wszystko był jakiś start, z którego czujesz niedosyt?

Michał Tomaszowski: czuję lekki niedosyt po starcie na 200 m stylem zmiennym. Bardzo dużo stawiałem na ten dystans, jednak nie poszedł on do końca po mojej myśli i ostatecznie zakończyłem na 4. miejscu.

Redakcja: to oczywiście nie są Twoje pierwsze sukcesy na międzynarodowych zawodach. Pochwal się wcześniejszymi osiągnięciami!

Michał Tomaszowski: podczas Mistrzostw Świata w pływaniu lodowym IWSA zdobyłem złote medale na 200 m i 450 m stylem dowolnym. Dodatkowo na 450 m dowolnym ustanowiłem nowy rekord świata. W Mistrzostwach Europy złoto wywalczyłem na 100 m grzbietowym. Dwukrotnie stawałem też na drugim miejscu podium podczas Finału Mistrzostw Świata Oceanman na dystansach 2 km i 10 km open water. Łącznie stawałem już 28 razy na podium mistrzostw świata i Europy w kategorii Open i wiekowej.

Redakcja: z którymi naszymi „lodowcami” utrzymujesz dobre kontakty poza zawodami?

Michał Tomaszowski: ciężko wskazać konkretne osoby, bo cały team lodowego pływania utrzymuje ze sobą dobry kontakt. Od niedawna także rozwijam swój projekt „Pływaj z Mistrzem”, w którym jako trener współpracuje m.in. z częścią zawodników z lodowego pływania. W ciągu pół roku naszej współpracy wszyscy poprawili swoje rekordy życiowe o kilka, a nawet kilkadziesiąt sekund, z czego jestem bardzo zadowolony, bo widać, że współpraca przynosi efekty. Dodatkowo zdobyli oni również medale mistrzostw Polski, mistrzostw świata, a nawet ustanowili nowy rekord Polski w kategorii wiekowej w lodowym pływaniu na 1000 m.

Redakcja: nawiązałeś jakieś kontakty z pływakami lodowymi spoza Polski?

Michał Tomaszowski: utrzymuję bardzo dobre kontakty z wieloma zawodnikami spoza Polski. Na zawodach poznaję naprawdę wartościowych ludzi, z którymi utrzymuję kontakt, a czasem nawet współpracuję – zarówno w kwestii treningów, jak i projektów biznesowych.

Redakcja: jak długo planujesz pływać wyczynowo w pływaniu lodowym?

Michał Tomaszowski: myślę, że ten sezon może być jednym z ostatnich. W przyszłości chciałbym bardziej skupić się na pływaniu Open Water i długodystansowych przeprawach z brzegu do brzegu. Przy tych projektach chciałbym też pomóc innym poprzez jakieś zbiórki i udziały w organizacjach.

Redakcja: jakie masz plany jeszcze na ten sezon?

Michał Tomaszowski: planuję jeszcze wystartować w zawodach GWSC w Gdyni na początku lutego, a potem rozpocząć przygotowania do sezonu Open Water. O większych planach będę mówił już niedługo.

Redakcja: dzięki wielkie za rozmowę i trzymamy kciuki za Twoje kolejne sukcesy!

Michał Tomaszowski: bardzo dziękuję, było mi bardzo miło i do zobaczenia na zawodach!


Autor zdjęć: archiwum Michał Tomaszowski; materiały wideo: IISA



FAQ

Jak wygląda przygotowanie Michała do sezonu zimowego?

Trenuje 5–7 razy w tygodniu na basenie, 2–3 razy na siłowni i 2–3 razy w tygodniu adaptuje się w jeziorze.

Jakie są jego największe sukcesy w pływaniu lodowym?

Złoto IISA na 100 m motylkowym, złota IWSA na 200 m i 450 m dowolnym, rekord świata na 450 m dowolnym oraz złoto ME na 100 m grzbietowym.

Gdzie startował w najzimniejszych warunkach?

Na Mistrzostwach Świata IWSA w Estonii, przy 0,7–1,7°C w wodzie i do -8°C w powietrzu.

Jakie ma najbliższe plany startowe?

Występ w zawodach GWSC w Gdyni na początku lutego, potem przygotowania do sezonu Open Water.

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *