„Nie każdy ma to szczęście, że praca jest jego pasją – ja mam!”

Podziel się tym:

Rozmowa z Anną Skawińską, projektantką, właścicielką marki StarfishPro Swimwear, zwolenniczką aktywnego trybu życia, ale zwłaszcza osobą, która bawi się modą, kolorami i wzorami, aby życie nie było zbyt przytłaczające i poważne

Redakcja: Jak narodził się pomysł stworzenia marki StarfishPro Swimwear?

Anna Skawińska: W skrócie – z miłości do sztuki i sportu. Obie dziedziny towarzyszą mi przez całe życie. Z wykształcenia jestem projektantem. Sport uprawiam od dziecka. Połączyłam to. Wiem, że nie każdy ma to szczęście, że praca jest jego pasją – ja mam 🙂

Redakcja: Czy początki były związane z własnymi doświadczeniami w środowisku pływackim?

Anna Skawińska: Oczywiście 🙂 Starfiszek (tak tą moją firmę pieszczotliwie nazywamy) nigdy by nie powstał, gdybym ja nie pływała. Skąd miałabym czerpać doświadczenie? Skąd wyciągać wnioski? Jak testować materiały, krój, produkty? Nie można tworzyć czegoś wiarygodnego będąc człowiekiem z zewnątrz.

Redakcja: Jakie wartości od początku chciała Pani wpisać w DNA marki?

Anna Skawińska: Zawsze ceniłam rzeczy za oryginalność, a ludzi za odwagę bycia widocznymi. Kocham wyrazistość. Kocham wzory. Starfiszek jest tego odzwierciedleniem. Jest dla tych, którzy lubią się w tłumie wyróżniać, a nie w nim ginąć.

Redakcja: Co dziś jest największą siłą StarfishPro Swimwear?

Anna Skawińska: Takie pytania to można zadawać gigantom rynku, oni na pewno robią pełno badań i mają sztaby marketingowców, którzy te badania analizują.

Ale po chwili zastanowienia – powiedziałabym, że nasza „rodzinka” STARFISH FAMILY. Ci wspaniali młodzi ludzie, którzy pływają w naszych strojach, są aktywni na naszych social mediach, pozują do zdjęć, piszą do nas, podsuwają pomysły. Czyli relacje z ludźmi – tak – największą naszą siłą są relacje 🙂

Redakcja: Jak zmieniał się rynek pływacki od momentu powstania marki do dziś?

Anna Skawińska: Kiedy pojawiliśmy się na rynku z naszą multikolorową ofertą i wszechobecnymi wzorami – baseny opanowane były przez jednobarwne stroje. Przysięgłam sobie wtedy, że nie uszyjemy nigdy jednobarwnego stroju. Że pokażemy ludziom, że nie można być zbyt poważnym, że trzeba się bawić modą. I powoli, powoli przebiliśmy się z tą dewizą do ich świadomości.

O pływaniu i życiu rodzica zawodnika

Redakcja: Jest Pani mamą pływaka. Jak wyglądały pierwsze kroki Aleksandra w świecie pływania?

Anna Skawińska: Z moich obserwacji wynika, że sport jest dziedziczny. Ja pływam, gram w tenisa, jeżdżę na nartach, więc Aleksandrowi zostały pokazane basen, kort i stok.

Klub w którym pływa – „UKS 307 Warszawa” to klub przy szkole do której uczęszczał 8 lat. Teraz jest już licealistą, ale trenuje nadal pod okiem swojego wieloletniego trenera Dawida Długołęckiego. Wcześniej trenował go Piotr Zbrzeźniak. Świetni ludzie!!

Redakcja: Kiedy zrozumiała Pani, że pływanie stanie się ważną częścią życia całej rodziny?

Anna Skawińska: Gdy zaczęłam wstawać o 4:40  i zawozić Alka na poranne treningi. To jest wielkie szczęście, że ja jestem z natury rannym ptaszkiem, a nie sową!

Redakcja: Czego nauczyło Panią bycie rodzicem zawodnika wyczynowego?

Anna Skawińska: Nic nie bierze się z powietrza. Tylko konsekwencja, determinacja, poświęcenie dają efekty – ale to jest prawdą nie tylko w sporcie wyczynowym. To jest prawdą zawsze i we wszystkim.

Redakcja: Jakie cechy charakteru rozwija pływanie u młodych ludzi?

Anna Skawińska: Pracowitość – to jest sport dla pracusiów.

Poukładanie – musisz być poukładany, żeby żyć w takim systemie:

> trening-szkoła-trening-praca domowa-sen

> I od nowa trening-szkoła-trening-…itd.

Zaciętość – jak wygrywasz, jak się poprawiasz to jest pięknie i lekko, ale jak życiówki stoją w miejscu – to trzeba zagryźć zęby i cisnąć dalej.

Redakcja: Co najbardziej podziwia Pani u młodych pływaków i pływaczek?

Anna Skawińska: Że widzą cel swoich ciężkich treningów. Bo to jest bardzo ciężki sport.
Plus ducha walki i rywalizacji. Do tego trzeba mieć silny mental.

O konkursie „I Love Swimming”

Redakcja: Skąd wziął się pomysł na organizację konkursu „I Love Swimming”?

Anna Skawińska: Kochamy pływanie? No kochamy! To trzeba to krzewić, promować, pokazywać 🙂

Redakcja: Dlaczego zdecydowaliście się zrealizować ten projekt wspólnie z portalem SwimmPL?

Anna Skawińska: Było nam ogromnie miło, że zostaliśmy zaproszeni do wspólnego przedsięwzięcia.

Gramy do tej samej bramki – a nie, to nie ten sport..

Nadajemy na tych samych falach – wprawdzie w basenie nie ma fal…

Podążamy tym samym torem – O! To jest dobre porównanie 🙂

Redakcja: Czy od początku zależało Pani bardziej na autentyczności uczestników niż na ich sportowych osiągnięciach?

Anna Skawińska: My w Starfiszku naprawdę interesujemy się tym „co w trawie piszczy”. Livetiming, Swimrankings, WMOZP (akurat jesteśmy z mazowieckiego 🙂 ) to są regularnie otwierane zakładki – wiemy kto jest kim, co się dzieje – ale nasze konkursy mają inny cel – w nich chodzi o cieszenie się tym sportem, o fun, o spojrzenie na wodę z innej perspektywy 🙂

O laureatkach i werdykcie


Redakcja: Barbara Witecka, Diana Emerling i Agata Puk – co wyróżniło właśnie te zawodniczki spośród wszystkich uczestników?

Anna Skawińska: W werdykcie było krótkie uzasadnienie – wygrały 3 różne podejścia: minimalizm, humor i opowieść.

Redakcja: Czy podczas oceniania zgłoszeń były momenty gorących dyskusji i trudnych decyzji?

Anna Skawińska: Organizowanie konkursów jest super. Nasza myśl: młodzież się pobawi, zrelaksuje, będzie fajnie 🙂

W dniu obrad jury atmosfera gęstnieje… przecież oni się napracowali, odważyli opublikować, podobają im się i chcą nosić te nasze stroje – a my mamy do rozdania 3…

Jak to sprawiedliwie ocenić?

Stawiamy więc na różnorodność.

Niech każdy pokaże inny/swój styl.

Redakcja: Jakie cechy laureatek najlepiej oddają ideę konkursu „I Love Swimming”?

Anna Skawińska: Prawda jest taka, że jak nie kochasz pływania, to nie możesz go uprawiać. W pewnym momencie jak miłości zabraknie, to przygoda się kończy… U dziewczyn przygoda trwa.

O przyszłości i środowisku pływackim

Redakcja: Jakie ma Pani marzenia związane z rozwojem społeczności skupionej wokół StarfishPro Swimwear?

Anna Skawińska: Fajne, przyjazne relacje są kluczem.

Jak ktoś potrzebuje porady – służymy poradą. Jak ktoś nas oznaczy na storku – jesteśmy wdzięczni i wysyłamy podziękowania. Jak ktoś napisze do nas – zawsze odpisujemy. Chciałabym, żeby tak pozostało kiedy jako firma urośniemy  🙂

Redakcja: Gdyby miała Pani dokończyć zdanie „Kocham pływanie, ponieważ…”, jak by ono brzmiało?

Pod wodą przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły 🙂

Redakcja: Na przestrzeni lat poznała Pani setki młodych pływaków. Jaką jedną radę przekazałaby Pani wszystkim dzieciom i nastolatkom, którzy marzą o sukcesach w pływaniu?

Anna Skawińska: Będzie różnie – raz super, raz słabo, raz łatwiej, raz ciężej – ale sport wspaniale kształtuje charakter – bądźcie dumni ze swojej pracy, czujcie satysfakcję, bo każdy trening sprawia, że jesteście lepsi, silniejsi i bliżej swoich marzeń.

Redakcja: Dziękujemy za rozmowę i oczywiście konkurs!

Anna Skawińska: To ja dziękuję za wspólną organizację!

W kolejnych dniach przedstawimy laureatki konkursu

Zdjęcia: Anna Skawińska

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *