Przejdź do treści

Nie ma wieku na wielkie marzenia. Historia Diany Nyad pokazuje, dlaczego świat zakochał się w pływaniu ekstremalnym

Nie ma wieku na wielkie marzenia. Historia Diany Nyad pokazuje, dlaczego świat zakochał się w pływaniu ekstremalnym
Podziel się tym:

Krzysztof Masiuk

Jeszcze kilka tygodni temu o pływaniu długodystansowym mówiło głównie jego własne środowisko. Dziś, po historycznym przepłynięciu Bałtyku przez Bartłomieja Kubkowskiego, walce Karoliny Szczepaniak i niezwykłym wyczynie Mileny Łazarz, tysiące Polaków odkrywają fascynujący świat open water. To idealny moment, by przypomnieć jedną z najbardziej niezwykłych historii w dziejach tej dyscypliny – opowieść o Dianie Nyad, która w wieku 64 lat podjęła próbę spełnienia marzenia swojego życia i na zawsze zapisała się w historii sportu.

Nie każdy medal błyszczy na podium. Nie każdy rekord znajduje swoje miejsce w oficjalnych tabelach. Są jednak wyczyny, które żyją własnym życiem i inspirują kolejne pokolenia. Takie, o których mówi się nie dlatego, że przyniosły złoty medal, ale dlatego, że pokazały, gdzie leżą granice ludzkiej wytrzymałości.

Diana Nyad przed startem na Kubie

W ostatnich dniach Polska stała się świadkiem wielkiej pływackiej historii

Bartłomiej Kubkowski dokonał czegoś, co jeszcze niedawno wydawało się nierealne. Jako pierwszy człowiek w historii przepłynął wpław Morze Bałtyckie ze Szwecji do Polski. Ponad dwie doby walki z zimnem, falami, prądami morskimi, zmęczeniem i własnymi słabościami zakończyły się historycznym sukcesem.

Niemal równolegle swoją próbę podejmowała Karolina Szczepaniak. Choć tym razem nie udało się dopłynąć do polskiego brzegu, jej blisko 58-godzinna walka z Bałtykiem wzbudziła ogromny szacunek. W świecie pływania ekstremalnego nie każde podejście kończy się sukcesem, ale każde pozostawia po sobie doświadczenie, które przybliża do celu.

Kilka dni wcześniej serca kibiców podbiła również Milena Łazarz. Przepłynęła z Gdyni na Hel, realizując niezwykłe wyzwanie połączone ze zbiórką na rzecz Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Juszczynie. Jej sukces pokazał, że pływanie ekstremalne może być nie tylko sportową walką, ale także narzędziem niesienia pomocy innym.

To właśnie w takich chwilach warto przypomnieć kobietę, która dla milionów ludzi na całym świecie stała się symbolem tego, że marzenia nie mają terminu ważności.

Diana Nyad startuje do swojego wymarzonego wyzwania

Marzenie, które dojrzewało przez ponad trzydzieści lat

Diana Nyad po raz pierwszy postanowiła przepłynąć z Kuby na Florydę pod koniec lat siedemdziesiątych. Trasa licząca około 177 kilometrów uchodzi za jedną z najtrudniejszych na świecie.

Silne prądy Zatoki Meksykańskiej, rekiny, jadowite kostkomeduzy, zmienna pogoda i konieczność pozostawania w wodzie przez ponad dwie doby sprawiają, że wielu najwybitniejszych maratończyków nawet nie podejmuje takiego wyzwania.

Nyad spróbowała. Nie udało się. Minęły lata, zakończyła sportową karierę. Została dziennikarką, autorką książek i mówczynią motywacyjną. Większość ludzi uznałaby ten rozdział za zamknięty.

W drodze na Key West

Diana Nyad nie, miała 64 lata i marzenie silniejsze niż czas

Gdy miała 61 lat, wróciła do treningów. Eksperci pukali się w czoło. Mówili, że organizm nie wytrzyma, że to zbyt niebezpieczne, że jest już za późno.

Nyad odpowiedziała nie słowami, lecz kolejnymi kilometrami przepływanymi każdego dnia.

> Pierwsze podejście zakończyły meduzy.

> Drugie – pogoda.

> Trzecie – wyczerpanie.

> Czwarte – ponownie meduzy.

Większość ludzi po czterech porażkach zrezygnowałaby na zawsze, ona wróciła po raz piąty.

31 sierpnia 2013 roku weszła do wody u wybrzeży Kuby, by po około 53 godzinach nieprzerwanego pływania wyjść na brzeg w Key West. Miała wtedy 64 lata.

Zmęczona ale szczęśliwa na Key West

Nie tylko sukces, ale również dyskusja

Historia Diany Nyad ma także drugi wymiar.

Jej przeprawa od początku wzbudzała kontrowersje. Część środowiska pływaków ekstremalnych zwracała uwagę na kwestie związane z dokumentacją próby i spełnieniem zasad wymaganych do oficjalnej ratyfikacji. W efekcie wyczyn nie został uznany przez część organizacji zajmujących się rekordami open water.

To jednak nie zmienia faktu, że dla milionów ludzi na całym świecie Nyad stała się symbolem determinacji i odwagi. Jej historia została zekranizowana w hollywoodzkim filmie „Nyad”, a ona sama do dziś inspiruje kolejne pokolenia sportowców.

Diana Nyad była oczekiwana przez tłumy

Pływanie ekstremalne to coś więcej niż dystansoczeki

Osoby, które nigdy nie miały kontaktu z open water, często pytają: „Po co?”.

Po co płynąć kilkanaście, kilkadziesiąt czy ponad sto kilometrów? Po co narażać się na zimno, fale i zmęczenie?

Odpowiedź zna każdy maratończyk – bo największym przeciwnikiem nie jest morze. Nie są nim nawet meduzy czy rekiny. Największym przeciwnikiem jest własny umysł.

Każdy kilometr jest rozmową z samym sobą, każda godzina w wodzie uczy pokory, każdy kryzys pokazuje, ile naprawdę jesteśmy warci.

Wyczekiwane wytchnienie

Polska ma swoich bohaterów

Jeszcze kilka lat temu nazwiska największych maratończyków świata – Diany Nyad, Lynne Cox, Sarah Thomas czy Lewisa Pugha – były w Polsce znane głównie pasjonatom open water.

Dziś do tego grona coraz śmielej dopisują się Polacy.

Historyczny sukces Bartłomieja Kubkowskiego już przeszedł do historii światowego pływania ekstremalnego.

Karolina Szczepaniak udowodniła, że nawet nieudana próba może być zwycięstwem nad własnymi ograniczeniami.

Milena Łazarz pokazała, że sport może zmieniać życie innych ludzi.

A wcześniej świat podziwiał między innymi Otylię Cichoń, Sebastiana Karasia i wielu innych polskich maratończyków, którzy udowadniali, że determinacja potrafi zaprowadzić człowieka znacznie dalej niż sam talent.

Bartłomiej Kubkowski

Bo marzenia nie mają metryki

Historia Diany Nyad nie jest opowieścią wyłącznie o przepłynięciu z Kuby na Florydę.

To historia o tym, że czasami największe zwycięstwa przychodzą wtedy, gdy większość ludzi uważa, że najlepsze lata już minęły.

To także przypomnienie, że sukces nie zawsze oznacza brak porażek. Czasem oznacza odwagę, by po każdej z nich jeszcze raz wejść do wody. Być może właśnie dlatego pływanie ekstremalne tak fascynuje.

Karolina Szczepaniak

Nie da się oszukać morza, nie da się skrócić dystansu, nie da się kupić odporności na ból.

Można jedynie przygotować ciało, uwierzyć we własne możliwości i zrobić pierwszy ruch ramieniem. Resztę piszą charakter, wytrwałość i serce.

A tego Diana Nyad, Bartłomiej Kubkowski, Karolina Szczepaniak, Milena Łazarz i wielu innych maratończyków mają pod dostatkiem.

Zdjęcia: SwimSwam, Bartłomiej Kubkowski/FB, Karolina Szczepaniak/FB, SwimmPL.com

Milena Łazarz
Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *