Ostatni dzień Mistrzostw Europy w Lublinie przywitał zawodników mało sprzyjającą aurą. Na szczęście pod dachem pływalni Aqua warunki były niezmiennie idealne do rywalizacji i bicia rekordów
Eliminacje 400 m zmiennym – Justina Kozan pokazuje moc
Dopołudniowy blok otworzył wyścig kobiet na 400 m stylem zmiennym. W drugiej serii zaprezentowały się nasze reprezentantki: Aleksandra Knop i Justina Kozan.
Justina kolejny raz potwierdziła, że dłuższe dystanse to jej naturalne środowisko. Z czasem 4:34.68 zajęła 3. miejsce w serii i 5. w klasyfikacji ogólnej, pewnie meldując się w wieczornym finale.
Aleksandra Knop przez sporą część wyścigu utrzymywała się w ścisłej czołówce, jednak w końcówce zabrakło sił. Uzyskała 4:47.86, co dało jej 7. miejsce w serii i pozycję w środku stawki.

Sztafeta 4×50 m zmiennym kobiet – nasze panie w finale!
Rywalizacja sztafet zawsze gwarantuje emocje — i nie inaczej było dziś. Na wychodzące z tunelu Polki czekał potężny doping z trybun.
W składzie Adela Piskorska, Barbara Mazurkiewicz, Kornelia Fiedkiewicz i Julia Maik nasze zawodniczki popłynęły pewnie i równo, osiągając 1:46.28. Dało im to 6. miejsce i awans do wieczornego finału.
Ostatni blok tych mistrzostw zapowiada się naprawdę pasjonująco!

Eliminacje 4×50 m zmiennym mężczyzn – zabrakło tylko 0,3 sekundy
Męskie sztafety 4×50 m zmiennym zamykały cały blok eliminacji. Polaków — Ksawerego Masiuka, Jana Kałusowskiego, Marcina Cieślaka i Piotra Ludwiczaka — również przywitano gromkim aplauzem.
Panowie zajęli 3. miejsce w pierwszej serii z czasem 1:33.43. Niestety, dwie kolejne serie były niezwykle mocno obsadzone i nasza sztafeta spadła ostatecznie na 11. miejsce, tracąc do finału zaledwie 0,3 s.
Musimy przyznać, że skład sztafety budził pewne dyskusje — choć ostatecznie to trener bierze odpowiedzialność „na klatę”. Szkoda, bo przy drobnych zmianach układ personalny mógł pozwolić walczyć o miejsce w ósemce.
—
Czekamy na wieczór!
Przed nami ostatni finałowy blok Mistrzostw Europy w Lublinie. Emocji na pewno nie zabraknie, a przy sprzyjających okolicznościach Polacy mogą dziś wyraźnie powiększyć swój medalowy dorobek.
Zdjęcia: Mateusz Kamiński / plywacka_perspektywa





























Leave a Reply