Otylia Jędrzejczak stawia sprawę jasno: ME w Rzeszowie bez Rosji i Białorusi. Nawet jeśli Polska straci organizację !!

Podziel się tym:

To jedno z najmocniejszych stanowisk, jakie padło w polskim pływaniu od decyzji World Aquatics o przywróceniu Rosji i Białorusi do rywalizacji pod flagą i hymnem !

Prezes Otylia Jędrzejczak zapowiedziała, że planowane na 2027 rok European Diving Championships (Mistrzostwa Europy w skokach do wody European Aquatics) w Rzeszowie nie odbędą się z udziałem reprezentantów Rosji i Białorusi — nawet jeśli oznaczałoby to odebranie Polsce prawa do organizacji tej imprezy.

To deklaracja, która wykracza daleko poza sport.

Twarda deklaracja PZP

Słowa prezes Polskiego Związku Pływackiego padły po decyzji World Aquatics z 13 kwietnia, która dopuściła zawodników z Rosji i Białorusi do startów w międzynarodowej rywalizacji pod narodowymi flagami i z hymnami.

Jędrzejczak zaznaczyła jednak, że Polska nie zamierza zaakceptować takiego scenariusza na własnym terenie.

💬 “Jeżeli dalej będzie trwała wojna tuż przy naszej granicy, to my jako Polska takiej imprezy z udziałem Rosjan u siebie nie zorganizujemy” – zadeklarowała.

To stanowisko jest jednoznaczne: albo mistrzostwa bez Rosjan i Białorusinów, albo być może… bez mistrzostw w Polsce.

Polska gotowa zaryzykować utratę imprezy

To właśnie ten wątek nadaje sprawie wyjątkowy ciężar. Rzeszów dopiero niedawno otrzymał prawo organizacji czempionatu, który ma mieć ogromne znaczenie — podczas zawodów mają być rozdawane kwalifikacje olimpijskie.

A mimo to prezes PZP przyznała, że Polska bierze pod uwagę scenariusz, w którym impreza zostanie przeniesiona do innego kraju.

To oznaczałoby sytuację bez precedensu: gospodarz dobrowolnie ryzykuje utratę jednej z najważniejszych imprez kontynentu, broniąc własnego stanowiska.

Europejski opór wobec decyzji World Aquatics

Jak wynika ze słów Jędrzejczak, także European Aquatics nie złożyło broni.

Europejska federacja miała wystąpić o przedłużenie obowiązujących ograniczeń wobec Rosji i Białorusi co najmniej do września 2026 roku — a więc także na czas European Aquatics Championships w Paryżu (Mistrzostw Europy w pływaniu).

To istotny sygnał, że napięcie między europejskim a światowym poziomem zarządzania sportami wodnymi może narastać.

Rosjanie już reagują

Deklaracja Otylii Jędrzejczak wywołała natychmiastową reakcję w Rosji.

Rosyjscy politycy i przedstawiciele tamtejszego sportu zaczęli mówić o konieczności odebrania Polsce prawa organizacji mistrzostw.

Padają argumenty o „dyskryminacji” i „naruszeniu równych zasad udziału”.

To pokazuje, że spór może szybko przestać dotyczyć wyłącznie sportu i wejść na poziom międzynarodowego konfliktu instytucjonalnego.

To więcej niż kwestia organizacji zawodów, w praktyce nie chodzi już tylko o mistrzostwa w skokach do wody.

To test:

➡️ dla niezależności federacji narodowych,

➡️ dla pozycji European Aquatics,

➡️ dla spójności decyzji międzynarodowych władz,

➡️ i dla granicy między sportem a polityką.

Stanowisko Polski jest dziś jedno z najmocniejszych w Europiei niezależnie od tego, jak zakończy się sprawa Rzeszowa, ta deklaracja może mieć wpływ na debatę wokół udziału Rosji i Białorusi także podczas paryskich mistrzostw Europy.

Decyzja, która może uruchomić efekt domina

Jeśli Polska utrzyma kurs, inne federacje mogą zostać zmuszone do zajęcia stanowiska.

A wtedy sprawa przestanie dotyczyć tylko Rzeszowa. Może stać się jednym z najważniejszych sporów polityczno-sportowych przed europejskim sezonem mistrzowskim.

Jedno jest pewne: Otylia Jędrzejczak właśnie postawiła granicę. I zrobiła to publicznie.

A my jesteśmy dumni z naszej Prezes — Otylio WIELKI SZACUNEK dla Twojej postawy!

Zdjęcia: PZP, PAP, ekat2023.com, Danił Zajnullin

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *