Advertisement

Paulina Cierpiałowska przed ME U-23: stawiam na 50 m motylem

Podziel się tym:

Paulina Cierpiałowska, zawodniczka KS Barrakuda Gdańsk i wychowanka trenera Artura Mikicina, opowiada o przygotowaniach do Mistrzostw Europy U-23 w Samorin, łączeniu treningów ze studiami oraz sportowych celach.

Wywiad

Redakcja: witaj Paulino, dawno się nie słyszeliśmy. Pierwszy dzień Mistrzostw Europy U-23 w Samorin za Tobą. Jaki jest Twój plan startów na te Mistrzostwa?

Paulina Cierpiałowska: Dzień dobry! Bardzo mi miło, że możemy znów porozmawiać! W tym sezonie postawiliśmy wszystko na moją ulubioną “50tkę” motylkiem. Skupiliśmy się na detalach, szybkości i perfekcji, której ten dystans wymaga. Idąc tym tropem – na zawodach będzie szybko i krótko, bo wystartuję dopiero ostatniego dnia zawodów i będzie to właśnie 50 m stylem motylkowym.

Redakcja: przed Mistrzostwami byłaś na zgrupowaniu w Ravnah na Koroškem na Słowenii. Czy zgrupowanie pomogło Ci się lepiej przygotować do Samorin?

Paulina Cierpiałowska: oczywiście! Termin zgrupowania przypadł na okres “odpuszczenia”. Słoneczne warunki, natura i spokój, którymi cechuje się Słowenia, zdecydowanie pomogły w odpoczynku i dopracowywaniu ostatnich szlifów.

Redakcja: w tym roku powinnaś być zadowolona. Dobre starty na Mistrzostwach Polski, minimum na Mistrzostwa Europy U-23. Coś zmieniłaś z trenerem, jeśli chodzi o przygotowania?

Paulina Cierpiałowska: to prawda! Jestem bardzo zadowolona z tego sezonu. Jeśli chodzi o trening, zmienił się on adekwatnie do dystansu, który obraliśmy sobie za cel w tym sezonie. Czyli mało kilometrów, ale dużo siły, płetw, łapek, a wszystko na max, max, max!!!

Redakcja: jaki masz cel minimum na te słowackie Mistrzostwa?

Paulina Cierpiałowska: chyba nie myślę w taki sposób. Chcę się zaskoczyć, zobaczyć co z tego wyjdzie. Nie ukrywam, że zaraz po Mistrzostwach Polski rozpoczęła się dla mnie sesja, która zawsze jest trudnym okresem. Zarywam wtedy nocki, z nauki na jeden egzamin przechodzę do nauki na kolejny. Trzeba “wcisnąć” tam gdzieś jeszcze treningi, pracę. Trzeba przyznać, że doba bywa momentami za krótka… Na pewno w jakimś stopniu odbiło się to na treningach i mojej dyspozycji… Ale oby jak najmniej! Mówiąc szczerze nie czuję dużej presji. Bycie pływakiem nie jest całą moją tożsamością. Zawsze powtarzam, że najpierw jestem Pauliną, a dopiero później Pauliną sportowcem. Każdemu sportowcowi polecam dbanie o zachowanie balansu pomiędzy tymi dwiema sferami życia. Więc jeśli chodzi o mnie – Co ma być, to będzie! Dam z siebie wszystko, chcę się pościgać i “wykręcić” fajny czas! A które to będzie miejsce? Tego nie wie nikt!

Redakcja: chyba fajnie znowu być w „starym” gronie? Przecież byłaś mocną częścią teamu podczas Mistrzostw Europy Juniorów w Rzymie, w Otopenii i członkinią słynnej złotej sztafety z Mistrzostw Świata Juniorów w Limie, a tutaj w Samorin jest Was spora gromada z tego teamu.

Paulina Cierpiałowska: to prawda, wspaniale jest znów tworzyć drużynę, którą byliśmy w 2021, 2022, 2023 roku. Znajome twarze i wspólne doświadczenia z poprzednich lat zdecydowanie dają jeszcze większe poczucie komfortu na tego typu imprezach.

Redakcja: które zawody z tych wspomnianych Mistrzostw wspominasz najlepiej?

Paulina Cierpiałowska: każde zawody mają specjalne miejsce w moim sercu. Natomiast najczęściej wspomnieniami wracam do MŚJ w Limie i naszej złotej sztafety oraz MEJ w Rzymie, gdzie pierwszy raz startowałam na tak dużej i „poważnej” imprezie międzynarodowej.

Redakcja: Laura Bernat opowiadała, że jak jechaliście do hotelu w Limie, to miałyście lekkie obawy. Aż tak było strasznie?

Paulina Cierpiałowska: rzeczywiście Lima nie była jakoś specjalnie urokliwa po zmroku. Uliczki, które mijaliśmy, wyglądały na świetne miejsce do wykorzystania dla scenarzystów thrillerów. Całe szczęście wróciłyśmy całe! Żaden kartel nas nie porwał, jako statystki w thrillerze też dzięki Bogu nie wystąpiłyśmy!

Redakcja: Paulina, jakie masz kolejne cele na ten rok?

Paulina Cierpiałowska: po Mistrzostwach Europy U-23 czeka mnie Uniwersjada, gdzie chciałabym się pokazać z jak najlepszej strony. Będzie to już ostatnia impreza w tym sezonie, więc dobrze by było zakończyć go z przytupem! Poza tym? Potrzebuję odpocząć… I to będzie mój główny cel po Uniwersjadzie. Nie myślę o następnym sezonie. Do września odrzucę tryb „Paulina sportowiec”, zajmę się w pełni „Pauliną”.

Redakcja: od dwóch lat studiujesz, z tego co wiemy również pracujesz. Jak to wszystko godzisz z tym, tak wymagającym treningiem?

Paulina Cierpiałowska: nie ukrywam, że bywa to trudne. Studiuję dziennie, trenuję i pracuję. Moja babcia zawsze mi powtarzała: „Paulinko, pamiętaj żeby zawsze mieć jeszcze grabki z tyłu.” Tak zostałam wychowana! Lubię być aktywna, bardzo stawiam na samorozwój. Brakuje mi momentami czasu na regenerację, ale alleluja mamy weekendy, kiedy mogę „dospać” i przygotować się na następny tydzień!

Redakcja: zdradź nam, co studiujesz? Bo wiemy, że nie jesteś na AWF-ie.

Paulina Cierpiałowska: studiuję Psychologię na Uniwersytecie Gdańskim.

Redakcja: masz dopiero 20 lat, co chciałabyś w pływaniu osiągnąć? Jakie masz marzenia?

Paulina Cierpiałowska: chciałabym kiedyś powiedzieć o sobie: „Olimpijka”!

Redakcja: czego Ci możemy życzyć?

Paulina Cierpiałowska: dużo sił, spokoju i życzliwych ludzi na mojej drodze!

Redakcja: to tego Ci życzymy i będziemy bardzo mocno ściskać podczas Twoich startów na Słowacji i w Berlinie.

Paulina Cierpiałowska: ślicznie dziękuję za rozmowę.


Autor zdjęć: archiwum domowe Pauliny Cierpiałowskiej



FAQ

Na jakim dystansie wystąpi Paulina Cierpiałowska na ME U-23?

Na 50 metrów stylem motylkowym, ostatniego dnia zawodów.

Gdzie odbyło się zgrupowanie poprzedzające start w Samorin?

W Ravnah na Koroškem w Słowenii.

Co studiuje Paulina Cierpiałowska?

Psychologię na Uniwersytecie Gdańskim.

Jaki jest jej długofalowy cel sportowy?

Chciałaby w przyszłości móc o sobie powiedzieć: Olimpijka.

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *