Paweł Uryniuk (KU AZS-UMCS Lublin) podsumowuje start na Mistrzostwach Polski w Lublinie oraz plany na Uniwersjadę w Berlinie i Mistrzostwa Europy U-23 w Samorin. Zawodnik opowiada o formie, celach i doświadczeniach ze studiów w USA.
Wywiad
Redakcja: Cześć Pawle! Mistrzostwa się skończyły, emocje opadły, jakie Twoje pierwsze wrażenia?
Paweł Uryniuk: witam serdecznie! Były to dla mnie krótkie mistrzostwa, bo tylko 1,5 dnia, ale za to wiele emocji!
Redakcja: my podsumowując lubelskie MP stwierdziliśmy, że jesteś w wąskiej grupce “Amerykanów”, którzy cały czas trzymają się polskiej pływackiej czołówki. To niewątpliwie Twój sukces?
Paweł Uryniuk: cieszę się, że są takie wnioski. Jest to mój sukces, bo przed wylotem do Stanów obawiałem się o moją formę przez to, że niektórzy z moich starszych kolegów pływali wolniej od życiówek po powrocie do Polski.
Redakcja: z czego to wynika, że spora grupa polskich pływaków po wyjeździe do USA, nie poprawia swoich czasów, a wręcz przeciwnie. Pływa wolniej, jak przed wyjazdem.
Paweł Uryniuk: wydaję mi się, że może to być spowodowane tym, że to są już trzecie zawody w tym roku, na które większość zawodników trenujących w Stanach robi przygotowanie. Może to też wynikać ze zmiany programu szkoleniowego, przez który niektórzy zawodnicy potrzebują więcej czasu, aby się przystosować.
Redakcja: radość chyba wielka? Jedziesz i na Uniwersjadę do Berlina i na Mistrzostwa Europy U-23 do Samorin. W poprzednich latach minimum wypełniłeś, ale niestety zabrakło miejsca.
Paweł Uryniuk: jestem bardzo szczęśliwy. W tym roku „wcisnąłem się” w pierwszą dwójkę, pomimo że kandydatów na to miejsce było wiele. W poprzednich latach miałem pecha, gdyż trzy lata temu na 50 m motylkiem aż trzy osoby wypełniły minima na mistrzostwa świata i aż sześć osób wypełniło minima na mistrzostwa Europy na tym właśnie dystansie.
Redakcja: z którego wyniku najbardziej się cieszysz?
Paweł Uryniuk: najbardziej jestem zadowolony z finału na 50 m motylkiem na Mistrzostwach Polski w Lublinie, gdzie uzyskałem wynik 23.72 i popłynąłem 4 najszybszy czas w karierze, a wyścig był bardzo daleki od ideału.
Redakcja: co było Twoim podstawowym celem w tym roku – Minimum na Mistrzostwa Świata w Singapurze, czy to co zrobiłeś? A Singapur gdyby “wyszedł”, to byłoby coś extra?
Paweł Uryniuk: głównym celem w tym roku było wypełnienie minimów na Mistrzostwa Europy U-23 i Uniwersjadę, co udało się spełnić. Gdzieś z tyłu głowy myślałem o minimum na mistrzostwa świata w Singapurze, gdyż minimum było tylko 6 setnych szybsze od mojej życiówki. Jednak w tym roku trochę zabrakło.
Redakcja: jaki masz cel w Berlinie, a jaki w Samorin? Wiesz na co popłyniesz oprócz 50m motylkiem?
Paweł Uryniuk: głównym celem będzie zdobycie medalu na obu tych imprezach. Czas który popłynąłem w Lublinie dawał finał na obu tych imprezach w poprzedniej edycji. Chciałbym także poprawić moją trzyletnią życiówkę na jednej z tych imprez. Z indywidualnych konkurencji będę się skupiał tylko na 50 m motylkiem, ale chętnie popłynę w jakiejś sztafecie, jeśli będę potrzebny w naszej drużynie.
Redakcja: gdzie będziesz przygotowywać się do startów, na zgrupowaniu naszej kadry, czy w USA?
Paweł Uryniuk: będę trenował w Polsce. Od 11 maja do mistrzostw Europy będę objęty szkoleniem centralnym.
Redakcja: zaczniesz teraz trzeci rok studiów w USA. Co dalej? Kończysz przygodę w Ameryce, czy będziesz robić magisterkę?
Paweł Uryniuk: za pół roku już będę kończył licencjat. Od razu po tym będę chciał robić magisterkę ale jeszcze nie wiem czy w Ameryce, czy w Polsce. Decyzję prawdopodobnie podejmę w przeciągu dwóch miesięcy.
Redakcja: z perspektywy czasu, jak oceniasz swój wyjazd do USA? Pozwolił Ci podnieść poziom Twojego pływania do góry, czy …?
Paweł Uryniuk: jestem z niego bardzo zadowolony, ponieważ studia w Stanach pozwoliły mi połączyć naukę z pływaniem, dzięki czemu mogę dostać dobre wykształcenie i wciąż trzymać się na wysokim poziomie w pływaniu. Ponadto zobaczyłem inny rodzaj szkolenia przez co wyciągnąłem wnioski i wiem jakie treningi potrzebuje by być najlepszą wersją siebie.
Redakcja: Paweł, fajnie Cię było spotkać i dziękujemy za rozmowę.
Paweł Uryniuk: ja również bardzo dziękuję.
Galeria
- Zdjęcie 1
- Zdjęcie 2
- Zdjęcie 3
- Zdjęcie 4
- Zdjęcie 5
- Zdjęcie 6
- Zdjęcie 7
- Zdjęcie 8
- Zdjęcie 9
- Zdjęcie 10
Autor zdjęć: archiwum Pawła Uryniuka
FAQ
Na jakich dystansach Uryniuk skupi się w nadchodzących startach?
Na 50 m stylem motylkowym oraz ewentualnie w sztafetach.
Jaki wynik uzyskał w Lublinie na 50 m motylkiem?
23.72 – czwarty najszybszy czas w jego karierze.
Jakie są jego główne cele na Berlin i Samorin?
Zdobycie medalu na obu imprezach i poprawa życiówki.
Gdzie będzie się przygotowywał do startów?
W Polsce, w ramach szkolenia centralnego od 11 maja do ME.
















Leave a Reply