Piotr Wiraszka (rocznik 2009), zawodnik UKS GIM 92 Ursynów trenowany przez Marcina Pietrycha, rozpoczyna sezon na zgrupowaniu kadry w Poznaniu. Młody pływak łączy starty na pływalni i wodach otwartych oraz jest filarem klubowych sztafet.
Wywiad
„Mogę chyba powiedzieć, że nie było jeszcze takiego team’u, który by pobijał wszystkie rekordy rocznikowe tak jak my …”
Redakcja: Piotrek rozpoczynasz nowy sezon na zgrupowaniu kadry w Poznaniu na Termach Maltańskich. Jakie stawiasz sobie cele w tym sezonie 2025?
Piotr Wiraszka: jak zawsze, chcę dalej się rozwijać i poprawiać życiówki. Myślę, żę to sezon, w którym mam szansę na wyjazdy na juniorskie imprezy międzynarodowe takie jak Mistrzostwa Europy Juniorów czy Mistrzostwa Świata Juniorów.
Redakcja: czy z sezonu 2024 jesteś zadowolony?
Piotr Wiraszka: Sezon 2024 uważam głównie za lekcję, z której chcę jak najwięcej się nauczyć. Udało mi się wystąpić na Mistrzostwach Europy Juniorów na Wodach Otwartych. Poprawialem życiówki i dawałem z siebie wszystko. Zdarzały się słabsze występy, jednak uważam je za coś, co pomoże mi w dalszym rozwoju.
Redakcja: który start był według Ciebie tym najlepszym w ubiegłym roku, który przyniósł Ci najwięcej satysfakcji?
Piotr Wiraszka: mówiąc o najważniejszym starcie roku 2024 myślę o starcie na MEJ na Wodach Otwartych, jednak nie był to mój najlepszy występ i myślę, że stać mnie było na lepsze pływanie. Najwięcej satysfakcji przynoszą mi sztafety, te na zawodach międzynarodowych, gdzie zdobywaliśmy pierwsze miejsca oraz te rozgrywane na Mistrzostwach Polski, gdzie biliśmy raz za razem rocznikowe Rekordy Polski. Za mój najlepszy indywidualny start uważam 200 zmienny na Mistrzostwach Polski Seniorów i Młodzieżowców w Bydgoszczy, który był moim ostatnim wyścigiem w roku.
Redakcja: a który był najlepszy w ocenie Trenera Pietrycha?
Piotr Wiraszka: na trenerze, jak i na mnie, największe wrażenie, zrobiła 200 zmiennym i 200 dowolnym podczas sztafety 4×200 dowolnym, gdzie razem z kolegami z klubu poprawiliśmy Rekord Polski 15-latków o 10 sekund. Oba starty płynąłem na MPSiM w Bydgoszczy, które rozgrywały się tydzień po naszych Mistrzostwach w Gliwicach.
Redakcja: był jakiś taki start, z którego czujesz niedosyt?
Piotr Wiraszka: myślę że największy niedosyt czuję ze startu na MEJ na Wodach Otwartych, jednak wiem, że był to mój pierwszy start na tak poważnej imprezie i nie robię sobie o to wyrzutów.
Redakcja: Piotrek co bardziej Ci się podoba – pływanie na wodach otwartych, czy basen? Bo masz i tu i tu świetne wyniki.
Piotr Wiraszka: pływanie na wodach otwartych sprawia mi wielką przyjemność i lubię atmosferę na zawodach Open Water, jednak nie jest to ten kierunek, w którym na tę chwilę widzę siebie jako dorosłego zawodnika. Na pewno będę do tego wracał i konkurował z wybitnymi pływakami, których jest dużo w polskim pływaniu na wodach otwartych. Na razie skupiam się na pływalni, która przynosi mi więcej satysfakcji.
Redakcja: w sztafetach macie rewelacyjny team, w roku ubiegłym, tak zresztą jak i we wcześniejszych latach pokazywaliscie innym stopy na mecie. Dobrze się czujesz w sztafecie, czy wolisz indywidualne starty.
Piotr Wiraszka: wyścigi sztafetowe, bez dwóch zdań, pływa mi się łatwiej i czuję wsparcie kolegów, z którymi codziennie popychamy się do przodu. Mogę chyba powiedzieć, że nie było jeszcze takiego team’u, który by pobijał wszystkie rekordy rocznikowe tak jak my. Jest to oczywiście nasza walka i zasługa trenera Marcina Pietrycha, który prowadzi nas od wielu lat.
Redakcja: jakie masz swoje marzenie w pływaniu? Co chciałbyś osiągnąć?
Piotr Wiraszka: nie będę pewnie bardzo oryginalny, ale jako zawodnik chciałbym zdobyć Mistrzostwo Olimpijskie, bić rekordy świata oraz jak najdłużej znajdować się w światowej czołówce. Mam nadzieję, że dzięki ciężkiej pracy i mądremu planowi treningowemu, uda mi się je zrealizować.
Redakcja: a Piotrek Wiraszka prywatnie, interesuje Ciebie jakiś inny sport poza pływaniem?
Piotr Wiraszka: prywatnie lubię oglądać piłkę nożną, siatkówkę i skoki narciarskie, a w czasie wolnym od treningu w wodzie, często chodzę na wspinaczkę czy na rower. W tygodniu treningowym nie mam za wiele czasu na dodatkowe aktywności oraz potrzebuje chwili wytchnienia, ale w wakacje czy w ferie spędzam czas aktywnie.
Redakcja: na koniec pytanie, które musi paść – udaje Ci się jakoś godzić szkołę ze sportem?
Piotr Wiraszka: treningi rano i wieczorem, szkoła oraz inne obowiązki dają mi w kość, jednak radzę sobię z pływacką codziennością. Pomimo wielu nieobecności na lekcjach i przy bardzo napiętym planie dnia, udaje mi się łączyć szkołę z treningami. Wyjazdy na obozy pozwalają mi skupić się na realizacji treningów. Cieszę się, że Zgrupowania Kadry Narodowej Juniorów są organizowane tak często i myślę, że pomoże to w uzyskaniu jak najlepszych wyników.
Redakcja: czy masz jakiś ulubiony przedmiot?
Piotr Wiraszka: nie mam jednego ulubionego przedmiotu, ale takie jak geografia czy historia najbardziej przypadają mi do gustu. Lubię też naukę innych języków np. hiszpańskiego.
Redakcja: dziękujemy za rozmowę i trzymamy kciuki za realizację celów.
Piotr Wiraszka: dziękuję bardzo.
Autor zdjęć: UKS GIM 92 Ursynów, Swimm PL
FAQ
Jakie cele stawia sobie Piotr Wiraszka na sezon 2025?
Poprawa życiówek i kwalifikacja na juniorskie ME oraz MŚ.
Który start z 2024 roku dał mu największą satysfakcję?
Sztafety z rekordami rocznikowymi oraz 200 zmiennym na MPSiM w Bydgoszczy.
Woli basen czy wody otwarte?
Obecnie skupia się na pływalni, choć lubi starty Open Water.
Kto jest jego trenerem klubowym?
Marcin Pietrych z UKS GIM 92 Ursynów.




























Leave a Reply