Wrocław znów zamieni się w polską stolicę pływania, rekordów i głośnego dopingu.
Już 7–8 listopada 2025 roku na Pływalni Orbita odbędzie się XXXVI Memoriał Marka Petrusewicza – pływackie święto, na które czeka cała sportowa Polska.
Czym jest Memoriał Marka Petrusewicza?
To nie są zwykłe zawody.
To jedna z najbardziej prestiżowych imprez pływackich w Polsce, z tradycją, emocjami i atmosferą, której nie da się pomylić z żadną inną.
Gdyby pływanie miało swoją galę Oscarów – to właśnie tutaj rozdawaliby statuetki.
W tegorocznej edycji na starcie zobaczymy czołówkę polskiego i międzynarodowego pływania: olimpijczyków, młodych talentów i zawodników, którzy przepływają 50 metrów szybciej, niż większość z nas zdąży dojść po ręcznik.
Dlaczego warto przyjść (lub przynajmniej oglądać)?













Bo tu nie chodzi tylko o czasy i rekordy, ale o emocje, pasję i klimat, którego nie da się zamknąć w transmisji online.
To zawody, na których czuć, że woda żyje.
Publiczność krzyczy „DAWAJ!” tak głośno, że – jak mówią – ryby w Odrze dostają zastrzyku motywacji.
Nie masz znajomego, który startuje? Nie szkodzi. Przyjdź, bo:
- zawsze możesz powiedzieć: „znałem go, zanim zdobył złoto”,
- można się poczuć jak w filmie sportowym – tylko na żywo,
- a kawa z automatu smakuje lepiej, gdy pijesz ją z emocji, nie z nudy.
Integracja i rekordy
Memoriał Marka Petrusewicza to zawody integracyjne – w tych samych seriach startują zawodnicy pełnosprawni i z niepełnosprawnościami.
To dowód, że woda nie zna granic – może poza długością toru.
W poprzednich edycjach padło wiele rekordów Polski, więc istnieje spore ryzyko, że znów zobaczysz historię na żywo.
A wtedy zamiast mówić „widziałem to na TikToku”, będziesz mógł powiedzieć: „byłem tam!”
Gdzie i za ile?
Pływalnia Orbita, ul. Wejherowska 34, Wrocław
7–8 listopada 2025
Bilety:
- Eliminacje – 14 zł
- Finały – 35 zł
Dla dzieci i posiadaczy karty „Nasz Wrocław” – taniej.
Weź znajomych, rodzinę, sąsiada z parteru – i przyjdź przeżyć coś, co naprawdę niesie z falą.

Na zakończenie
Marek Petrusewicz, patron zawodów, był człowiekiem, który pływał szybciej, niż wielu potrafi biegać.
Dziś jego memoriał to nie tylko zawody, ale hołd dla pasji, odwagi i ducha sportu.
Nawet jeśli nie masz czepka, okularków i formy olimpijskiej – przyjdź pokibicować tym, którzy mają.
Bo Memoriał Petrusewicza to nie tylko woda i rekordy. To Wrocław w swoim żywiole.














Leave a Reply