Polska reprezentacja pływaków dotarła do Paryża i rozpoczęła aklimatyzację w wiosce olimpijskiej. Kadra wyleciała z Warszawy popołudniem, korzystając z rządowego samolotu Boeing 737-800 „Józef Piłsudski” 1. Bazy Lotnictwa Transportowego, przygotowanego we współpracy PKOl i Kancelarii Premiera.
Podróż i zakwaterowanie
Po przylocie około godz. 18:00 zawodnicy podstawionym autobusem przemieścili się do wioski olimpijskiej. Część pokoi oferuje widok na Sekwanę, inne na wewnętrzne rusztowania budowlane, ponieważ – mimo zapewnień organizatorów – infrastruktura nie została ukończona w pełni na czas.
Pokoje są niewielkie, ale dzięki działaniom PKOl doposażono je w klimatyzatory, co przy wysokich temperaturach ma kluczowe znaczenie. Montaż prowadzony był własnymi siłami ekipy. Dodatkowo w pokojach zamontowano półki, ponieważ mebli jest ograniczona liczba.
Warunki w wiosce i pierwszy wieczór
Słynne tekturowe łóżka przeszły wstępne testy wytrzymałościowe i – jak przekazali zawodnicy – „nie powinno być źle”, a materace oceniono bardzo pozytywnie. Wieczór upłynął na organizacji przestrzeni i rekonesansie miasteczka, zakończonym późną kolacją.
Międzynarodowa atmosfera
W miasteczku czuć już olimpijskie emocje – na miejscu są liczne reprezentacje, w tym ekipa Rumunii z zaprzyjaźnionym z polskimi pływakami Vladem „Władkiem” Stancu. Zawodnikom pozostaje życzyć udanej aklimatyzacji i spokojnych przygotowań.
„Nasi już na miejscu w Paryżu i ogarniają się na miasteczku” – relacjonuje zespół.
Autor zdjęć: materiał fotograficzny
FAQ
Kiedy polscy pływacy dotarli do wioski olimpijskiej?
Około godziny 18:00, po przelocie i transferze autobusem.
Czym polecieli do Paryża?
Rządowym Boeingiem 737-800 „Józef Piłsudski” 1. Bazy Lotnictwa Transportowego.
Jakie udogodnienia zapewnił PKOl?
Doposażył pokoje w klimatyzatory i półki.
Jak oceniono warunki noclegowe?
Tekturowe łóżka przeszły testy pozytywnie, a materace oceniono bardzo dobrze.





























Leave a Reply