Ania Mysłek (2013) reprezentuje klub UKS G-8 Bielany Warszawa i jest wychowanką trenera Roberta Stankiewicza. Podczas zakończonych w Raciborzu Mistrzostw Szkół Sportowych spisała się fenomenalnie, wygrywając na 100 m i 200 m stylem klasycznym oraz 100 m stylem grzbietowym, a do tego „dorzuciła” srebro na 200 m stylem zmiennym. Trener Stankiewicz mówi o swojej zawodniczce, że jest ambitna i pracowita, a zawodniczka …. zapraszamy do rozmowy z tą sympatyczną Warszawianką ….
I. Początki i droga do pływania
Redakcja: Jak zaczęła się Twoja przygoda z pływaniem – pamiętasz swój pierwszy trening?
Ania Mysłek: Moja przygoda z pływaniem zaczęła się dość wcześnie. Na początku były to zwykłe zajęcia w szkole, w której działa klub sportowy, ale szybko przerodziły się dla mnie w coś więcej. Pamiętam pierwszy trening jako coś nowego i ekscytującego.
Redakcja: Dlaczego wybrałaś właśnie pływanie, a nie inną dyscyplinę?
Ania Mysłek: Bo to pływanie czyni mnie najszczęśliwszą na świecie. Próbowałam innych dyscyplin: biegania i biatlonu, ale w basenie się po prostu najlepiej czuję.
Redakcja: Co najbardziej spodobało Ci się na początku – rywalizacja czy sam ruch w wodzie?
Ania Mysłek: Na początku najbardziej podobał mi się sam ruch w wodzie i to, że mogłam się ciągle rozwijać. Rywalizacja przyszła trochę później.
Redakcja: Czy od początku trenowałaś w G-8 Bielany?
Ania Mysłek: Tak, w Klubie G8 trenuję od 6 lat.
Redakcja: Kto miał największy wpływ na to, że zostałaś w sporcie?
Ania Mysłek: Dziadek, który jest dla mnie największym autorytetem i zawsze mnie wspiera i dopinguje.

II. Trening i rozwój
Redakcja: Jak wygląda Twój typowy dzień treningowy?
Ania Mysłek: Zazwyczaj mam trening w wodzie, a do tego dochodzi przygotowanie na lądzie. To intensywna, ale satysfakcjonująca praca.
Redakcja: Co jest dla Ciebie najtrudniejsze w treningu?
Ania Mysłek: Najtrudniejsze są momenty zmęczenia, kiedy trzeba się zmobilizować i dać z siebie jeszcze więcej.
Redakcja: A co sprawia Ci największą satysfakcję?
Ania Mysłek: Największą satysfakcję sprawia mi, gdy jadę na zawody i osiągam tam wynik, którego się nie spodziewałam.
Redakcja: Lubisz ciężkie treningi czy raczej starty?
Ania Mysłek: Jedno wiąże się z drugim. Lubię trenować, bo wiem, że wtedy dobrze mi pójdą starty.
Redakcja: Jak radzisz sobie w momentach, kiedy „nie idzie”?
Ania Mysłek: Gdy czuję, że coś jest nie tak, stawiam na rozmowę z trenerem, który zawsze odmieni mój smutek na uśmiech i rozładuje atmosferę. Pozdrawiam trenera Roberta!

III. Styl i specjalizacje
Redakcja: Wygrywasz zarówno klasykiem, jak i grzbietem – który styl czujesz najbardziej?
Ania Mysłek: Skupiam się najbardziej na klasycznym, a na długich dystansach na kraulu i grzbiecie, co traktuję jako idealny dodatek, który rozwija moją wszechstronność.
Redakcja: Czy traktujesz się jako „zawodniczkę kompletną”?
Ania Mysłek: Na ten moment tak: jestem ambitna, pracowita i wiem nad czym muszę pracować, więc chyba tak.
Redakcja: Który wyścig w Raciborzu był dla Ciebie najtrudniejszy?
Ania Mysłek: Najtrudniejszy psychicznie był 200 zmiennym, a fizycznie 200 żabą.
Redakcja: Czy masz swoją ulubioną konkurencję?
Ania Mysłek: Ja lubię chyba wszystkie konkurencje, po prostu lubię starty.
Redakcja: W jakim stylu chcesz być najlepsza w przyszłości?
Ania Mysłek: Chcę być najlepsza w stylu klasycznym, czyli w „żabie”.

IV. Racibórz 2026 – przełomowy moment
Redakcja: Czy przed zawodami w Raciborzu czułaś, że możesz aż tak zdominować rywalizację?
Ania Mysłek: Konkurencję wiedziałam, że zdominuję, ale niektóre wyniki nawet mnie zaskoczyły bardzo pozytywnie, np. start 100 m. grzbietem, co wysunęło mnie na 3. miejsce w Polsce, lub 100 metrów kraulem, w którym od zawsze wiem, że krótkie dystanse tym stylem nie są dla mnie, a tutaj po pełnych dwóch dniach ostrej rywalizacji uzyskałam wynik, który na ten moment miałby 4 miejsce w Polsce. Byłam w szoku.
Redakcja: Który medal “smakował” najlepiej?
Ania Mysłek: Każdy! J J J
Redakcja: Czy była presja wyniku, czy raczej radość z pływania?
Ania Mysłek: Była i presja, i radość, ale starałam się skupić głównie na pływaniu i na swoich osobistych celach.
Redakcja: Co najbardziej zapamiętasz z tych mistrzostw?
Ania Mysłek: Pozytywną atmosferę, emocje i momenty po wyścigach oraz bardzo dobrą organizację startów.
Redakcja: Czy po tych zawodach coś się w Tobie zmieniło jako zawodniczce?
Ania Mysłek: Na pewno nabrałam więcej pewności siebie jako zawodniczka. Wiem, że mogę dużo osiągnąć ciężką pracą.

V. Mentalność i charakter
Redakcja: Twój trener mówi, że lubisz wyzwania – jakie było największe do tej pory?
Ania Mysłek: Hahaha, no tak, trener Robert mnie dobrze zna 🙂 moim największym wyzwaniem było chyba 400 metrów „żabą”.
Redakcja: Co robisz, kiedy jesteś zmęczona i nie chce Ci się trenować?
Ania Mysłek: Nie ma momentów, kiedy nie chce mi się trenować.
Redakcja: Jak reagujesz na porażki?
Ania Mysłek: Traktuję je jako lekcję i motywację do dalszej pracy. To jest wpisane w sport i trzeba się z nimi godzić.
Redakcja: Czy jesteś bardziej perfekcjonistką czy „na luzie” podchodzisz do startów?
Ania Mysłek: Staram się znaleźć balans między jednym a drugim startem. Przygotowanie i skupienie jest potrzebne, ale to ciągle moja pasja więc sprawia mi dużo radości.
Redakcja: Skąd bierzesz motywację do codziennej pracy?
Ania Mysłek: Z celów, które sobie stawiam, i z chęci bycia coraz lepszą.

VI. Środowisko i klub
Redakcja: Co daje Ci trening w UKS G-8 Bielany?
Ania Mysłek: Jednym słowem — wszystko. Nie wyobrażam sobie nie przyjść na trening, bo mi się nie chce… w Klubie UKSG-8 trenujemy ciężko, ale mamy wsparcie i po prostu jest to na ten moment moje ulubione miejsce.
Redakcja: Jaką rolę odgrywa trener Robert Stankiewicz w Twoim rozwoju?
Ania Mysłek: Mój trener Robert jest dla mnie naprawdę ważny, jest on dla mnie osobą, na którą zawsze mogę liczyć, wiem, że gdy czegoś potrzebuję, on zawsze jest i za to jestem mu bardzo wdzięczna, bo wiem, że robi dla nas wszystko co możliwe, a efekty pracy z pod jego kierunkiem wychodzą na zawodach.
Redakcja: Czy masz w klubie osoby, które szczególnie Cię motywują?
Ania Mysłek: Tak, trener i inne zawodniczki, otaczam się osobami, na które zawsze mogę liczyć, niezależnie, czy start jest idealny czy słabszy. Chociaż wiadomo, konkurencja w Klubie też jest silna.

VII. Przyszłość i marzenia
Redakcja: Jakie masz sportowe marzenia na najbliższe lata?
Ania Mysłek: Tak, są to zawody międzynarodowe. To coś, do czego dążę od początku mojej przygody z pływaniem i bardzo chciałabym, żeby się spełniło.
Redakcja: Gdybyś miała powiedzieć jedno zdanie o sobie jako zawodniczce – jakie by to było?
Ania Mysłek: Jestem ambitną i zdeterminowaną zawodniczką, która konsekwentnie dąży do swoich celów, osiągając wysokie miejsca w Polsce i nie bojąc się ciężkiej pracy liczy na sukcesy międzynarodowe.
Redakcja: Dziękujemy za rozmowę i spełnienia wszystkich celów i marzeń!
Ania Mysłek: Dziękuję bardzo 🙂
Zdjęcia: archiwum trenera Roberta Stankiewicza













Leave a Reply