Nie chcę wybiegać w przyszłość. Skupiam się na tym, co jest tu i teraz …” 

Podziel się tym:

Rozmowa z zawodniczką UKS 3 Wodnik Olsztyn i reprezentantką Polski Barbarą Lisiecką (2011), podopieczną trener Olgi Banach !!!

Redakcja: Jakie emocje towarzyszyły Ci po zdobyciu złotego medalu na 50 m stylem dowolnym w Grazu?

Barbara Lisiecka: Przede wszystkim ogromna radość i szczęście.

Redakcja: Czy start w reprezentacji Polski był dla Ciebie bardziej ekscytujący czy stresujący?

Barbara Lisiecka: Zdecydowanie bardziej ekscytujący!

Redakcja: Co najbardziej zapamiętałaś z zawodów Multinations Junior Meet w Grazu?

Barbara Lisiecka: Moment, w którym po raz pierwszy na zawodach rangi międzynarodowej stanęłam na najwyższym stopniu podium i usłyszałam hymn Polski.

Redakcja: Czy przed finałem 50 m stylem dowolnym wierzyłaś, że możesz wygrać?

Barbara Lisiecka: Tak. Myślę, że głównie dlatego, że już tydzień przed zawodami zaczęłam trenować na długim basenie, dzięki czemu zdążyłam się do niego przyzwyczaić.

Redakcja: Jak wyglądały pierwsze chwile po dotknięciu ściany i zobaczeniu wyniku 26.06?

Barbara Lisiecka: Na początku byłam zdziwiona, bo nie sądziłam, że aż tak bardzo poprawię swój czas zgłoszenia. Później pojawił się lekki niedosyt, że nie udało się złamać bariery 26 sekund, choć zabrakło naprawdę niewiele.

Redakcja: Który moment reprezentowania Polski był dla Ciebie najbardziej wyjątkowy?

Barbara Lisiecka: Ten, w którym zdobyłam swoje pierwsze indywidualne złoto dla reprezentacji Polski.

Redakcja: Jak różni się atmosfera zawodów międzynarodowych od startów krajowych?

Barbara Lisiecka: Jest o wiele więcej emocji, stresu i nerwów. Ale po sukcesie jest też wspólna radość.

Redakcja: Co według Ciebie jest dziś Twoją największą sportową mocną stroną?

Barbara Lisiecka: Trudno mi to ocenić. Według mojej trenerki jest nią praca, którą wkładam podczas treningów.

Redakcja: Jak wygląda Twoje przygotowanie mentalne przed sprintami?

Barbara Lisiecka: Staram się maksymalnie skoncentrować na starcie i nie myśleć o niczym innym.

Redakcja: Czy czujesz, że specjalizujesz się już w sprintach kraulowych?

Barbara Lisiecka: Tak i bardzo chcę rozwijać się właśnie jako sprinterka.

Redakcja: Jak dużą rolę odegrała trener Olga Banach w Twoim rozwoju do poziomu reprezentacji Polski?

Barbara Lisiecka: Ogromną! Jest moją trenerką, moim wsparciem i wielkim autorytetem.

Redakcja: Czy pamiętasz moment, w którym poczułaś, że możesz walczyć z najlepszymi zawodniczkami w Europie?

Barbara Lisiecka: Nie, raczej nie. Ani w Grazu, ani w Koszycach nie było chyba ścisłej europejskiej czołówki. Poczułam jednak, że stać mnie na równorzędną walkę i że nie muszę się obawiać, iż zawodniczki z innych krajów są ode mnie mocniejsze.

Redakcja: Jakie znaczenie mają dla Ciebie starty w Koszycach podczas V4 Olympic Hopes Meet?

Barbara Lisiecka: Jadąc na te zawody, wiedziałam, że nie jest to start docelowy i że raczej nie uda mi się poprawić swoich rekordów życiowych. Planowałam jednak popłynąć w okolicach swoich najlepszych wyników.

Redakcja: Co było trudniejsze — pierwszy wyjazd reprezentacyjny czy utrzymanie wysokiego poziomu po sukcesie?

Barbara Lisiecka: Wydaje mi się, że pierwszy wyjazd, ponieważ nigdy wcześniej nie byłam na takiej imprezie.

Redakcja: Jak reagujesz na presję i oczekiwania po zdobyciu międzynarodowego złota?

Barbara Lisiecka: Tak naprawdę nie odczuwam dużej presji, ponieważ mam ogromne wsparcie ze strony najbliższych.

Redakcja: Jak wygląda życie młodej reprezentantki Polski poza basenem?

Barbara Lisiecka: Podobnie jak życie każdego nastolatka. Uważam, że nie jestem jeszcze na tak wysokim poziomie, abym musiała się jakoś szczególnie ograniczać. Wydaje mi się, że na to jeszcze przyjdzie czas.

Redakcja: Czy masz sportowe rytuały przed startem?

Barbara Lisiecka: Nie mam.

Redakcja: O czym marzy dziś Barbara Lisiecka jako zawodniczka?

Barbara Lisiecka: O dalszym rozwoju i owocnej sportowej przyszłości!

Redakcja: Jakie cele stawiasz sobie jeszcze na sezon 2026?

Barbara Lisiecka: Złamanie bariery 26 sekund na długim basenie na 50 m stylem dowolnym.

Redakcja: Czy wyobrażasz sobie siebie za kilka lat na mistrzostwach Europy lub świata seniorów?

Barbara Lisiecka: Z pewnością jest to moje marzenie i cel, do którego dążę. Nie chcę jednak zbyt mocno wybiegać w przyszłość — skupiam się na tym, co jest tu i teraz.

Redakcja: Kończysz teraz szkołę podstawową. Gdzie chcesz kontynuować naukę i treningi?

Barbara Lisiecka: Złożyłam dokumenty do SMS G-8 Bielany Warszawa i to właśnie tam chciałabym kontynuować swoją pływacką przygodę.

Zdjęcia: UKS 3 Wodnik Wolsztyn

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *