Rozmowa z jednym z największych pływackich talentów młodego pokolenia — Ewą Leciejewską z UKS Fala Nieporęt, wychowanką trenera Bartosza Krawczaka, a od kilku lat Piotra Gałki
Początki kariery i pierwsze kroki w pływaniu
Redakcja: Pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z basenem?
Ewa Leciejewska: Zupełnie nie, miałam wtedy około 2 lat, ale są filmiki, na których w wieku 3 lat potrafię przepłynąć basen wszerz.
Redakcja: Kiedy zaczęłaś trenować pływanie na poważnie?
Ewa Leciejewska: Do klubu UKS Fala, w którym trenuję do dziś, dołączyłam w wieku 7 lat.
Redakcja: Co sprawiło, że wybrałaś akurat pływanie?
Ewa Leciejewska: Mama prowadzi szkołę windsurfingu, więc naturalne było, że od małego musiałyśmy z siostrą dobrze pływać. A że szło mi to naprawdę dobrze, zaczęłam trenować.
Redakcja: Czy ktoś zainspirował Cię do rozpoczęcia przygody z pływaniem?
Ewa Leciejewska: Nie, ale mój pierwszy trener, Bartosz Krawczak, sprawił, że pokochałam trenować.
Redakcja: Jak wspominasz swoje pierwsze treningi?
Ewa Leciejewska: Zupełnie ich nie pamiętam.
Redakcja: Czy od początku wiedziałaś, że chcesz związać swoją przyszłość z pływaniem?
Ewa Leciejewska: Nie.
Redakcja: Kto najbardziej wspierał Cię na początku?
Ewa Leciejewska: Zdecydowanie moja mama.

Styl grzbietowy – wybór i specyfika
Redakcja: Dlaczego wybrałaś styl grzbietowy jako dominujący?
Ewa Leciejewska: Ciężko powiedzieć, jakoś naturalnie tak wyszło.
Redakcja: Co najbardziej lubisz w pływaniu na grzbiecie?
Ewa Leciejewska: Nie ma czegoś szczególnego, co lubię najbardziej.
Redakcja: A co jest najtrudniejsze w tym stylu?
Ewa Leciejewska: Pływanie pod wodą — trzeba wytrzymywać po 15 m podwodnie po każdym nawrocie.
Redakcja: Czy próbowałaś specjalizować się także w innych stylach?
Ewa Leciejewska: Tak, poza grzbietem najbardziej lubię motyla.
Redakcja: Jakie cechy charakteru pomagają Ci w byciu dobrą grzbiecistką?
Ewa Leciejewska: Szczerze mówiąc — nie wiem.
Redakcja: Czy męczy Cię patrzenie w sufit przez większość treningu?
Ewa Leciejewska: Nie, w ogóle o tym nie myślę.
Redakcja: Żartujesz z tego z koleżankami z drużyny?
Ewa Leciejewska: Nie, nigdy o tym nie rozmawiałyśmy.

Zawody, sukcesy i porażki
Redakcja: Pamiętasz swoje pierwsze zawody?
Ewa Leciejewska: Nie, ale na pewno byłam podekscytowana i zdenerwowana.
Redakcja: Które zawody były dla Ciebie najtrudniejsze?
Ewa Leciejewska: EYOF w tym roku — głównie przez gigantycznie wysoką temperaturę na dworze i na pływalni oraz bardzo słabe warunki zakwaterowania i żywienia w wiosce olimpijskiej.
Redakcja: A które były Twoim największym sukcesem?
Ewa Leciejewska: Pobicie rekordu Polski na 100 m grzbietem 14- i 15-latków na długim basenie podczas wielomeczu w Słowenii oraz ten sam rekord na krótkim basenie podczas Memoriału Petrusewicza w ubiegły piątek.
Redakcja: Czy zdarzyło Ci się przegrać w sposób szczególnie bolesny?
Ewa Leciejewska: Nie.
Redakcja: Jak radzisz sobie z porażkami?
Ewa Leciejewska: Nie załamuję się — po prostu trenuję dalej.
Redakcja: Masz jakiś rytuał przed startem?
Ewa Leciejewska: W skrócie: długa rozgrzewka i muzyka.
Redakcja: Jakie emocje towarzyszą Ci tuż przed startem?
Ewa Leciejewska: Nie wchodzę na słupek — startuję z wody 🙂 🙂 🙂 A tak poważnie: staram się być maksymalnie skoncentrowana i nie rozpraszać się niczym ani nikim.

Trening, motywacja i codzienność sportowca
Redakcja: Jak wyglądają Twoje codzienne treningi?
Ewa Leciejewska: Zawsze zaczynamy 15-minutową rozgrzewką na płycie basenu. Później wszystko zależy od momentu w cyklu treningowym — zdarzają się luźniejsze dni, ale przeważają mocne akcenty.
Redakcja: Ile czasu tygodniowo spędzasz w wodzie?
Ewa Leciejewska: Trenuję 10 razy w tygodniu — osiem razy na pływalni (po 1,5 h) i dwa razy na siłowni.
Redakcja: Czy zdarza Ci się, że nie chce Ci się iść na trening?
Ewa Leciejewska: Zdarza się, ale naprawdę bardzo rzadko.
Redakcja: Co Cię wtedy motywuje?
Ewa Leciejewska: Osiąganie sukcesów, poprawianie życiówek, wyników. Chcę być coraz szybsza — to mnie pcha dalej.
Redakcja: Który trener najbardziej wpłynął na Twój rozwój?
Ewa Leciejewska: Bartosz Krawczak — mój pierwszy trener. To dzięki niemu pokochałam pływanie całym sercem. Czerpaliśmy radość z zabawy w wodzie, ale też bardzo chcieliśmy rywalizować. Obecnie trenuję u Piotra Gałki. Treningi wyglądają zupełnie inaczej — są szczegółowo zaplanowane, nastawione na konkretne cele, i na tym etapie bardzo to doceniam.
Redakcja: Co jest najtrudniejsze w codziennym życiu sportowca?
Ewa Leciejewska: Szkoła i pogodzenie jej z treningami dwa razy dziennie.
Redakcja: Czy miałaś kontuzje lub momenty zwątpienia?
Ewa Leciejewska: Miałam jedną kontuzję — mocny ból pleców. Dzięki pracy z fizjoterapeutą Marcinem udało się ją pokonać i od dwóch lat problem nie wrócił.
Redakcja: Jak radzisz sobie ze zmęczeniem?
Ewa Leciejewska: Regeneracja — to słowo klucz. Każdy musi znaleźć coś, co mu pomaga. U mnie to przede wszystkim sen.

Łączenie szkoły i sportu
Redakcja: Jak udaje Ci się pogodzić szkołę z treningami?
Ewa Leciejewska: Jestem w pierwszej klasie liceum — na szczęście szkoła i nauczyciele są bardzo wyrozumiali i akceptują nieobecności spowodowane wyjazdami na zgrupowania czy zawody. W podstawówce też trafiłam na świetne grono pedagogiczne — moją wychowawczynię, Iwonę Kopkę, która bardzo mnie wspierała. Dzięki niej wielu nauczycieli zrozumiało, jak wymagające jest trenowanie pływania.
Redakcja: Jak wygląda Twój typowy dzień?
Ewa Leciejewska: Rano wychodzę z domu o 5:50 na trening, potem szkoła, potem kolejny trening i wracam około 18:00.
Redakcja: Masz czas na odpoczynek i przyjaciół?
Ewa Leciejewska: Tak, zazwyczaj w weekendy, jeśli nie ma zawodów. Większość znajomych mam z basenu, więc widujemy się na treningach, a ze znajomymi z innych miast — na większych zawodach.
Redakcja: Czy sport pomaga Ci w nauce?
Ewa Leciejewska: Tak. W czasie pandemii, kiedy baseny były zamknięte, miałam tyle czasu, że odkładałam wszystko „na później”, czyli… wcale. Gdy dzień jest ułożony według treningów, wszystko ma swoje miejsce i czas.

Inspiracje i przyszłość
Redakcja: Masz sportowego idola?
Ewa Leciejewska: Nie.
Redakcja: Śledzisz sukcesy polskich pływaków?
Ewa Leciejewska: Tak, m.in. Adeli Piskorskiej i Pauliny Pedy.
Redakcja: Jak widzisz swoją przyszłość w pływaniu?
Ewa Leciejewska: Skupiam się na „tu i teraz”, nie wybiegam daleko w przyszłość.
Redakcja: Chcesz kontynuować karierę po zakończeniu szkoły?
Ewa Leciejewska: Myślę, że tak.
Redakcja: Twoje sportowe marzenie?
Ewa Leciejewska: W tym roku byłam na Europejskim Festiwalu Olimpijskim Młodzieży (EYOF). Kolejnym krokiem i marzeniem są… Igrzyska Olimpijskie.































Leave a Reply