Rozmowa z Julią Bomba z CSiR MOS Dąbrowa Górnicza, zdobywczynią 7. złotych medali na zakończonych ostatnio w Gliwicach Mistrzostwa Śląska Open
Redakcja: Gratulacje za zdobycie 4 tytułów indywidualnych na Zimowych Mistrzostwach Śląska oraz 3 złotych w sztafetach! Jakie uczucia towarzyszyły Ci podczas ogłoszenia wyników?
Julia Bomba: Byłam bardzo zadowolona, ponieważ mimo że nie są to dystanse, które pływam za często, udało mi się zdobyć pierwsze miejsca.
Redakcja: Zaznaczyłaś, że przy tej okazji poprawiłaś aż 3 rekordy życiowe — czy któreś z nich było dla Ciebie szczególnie satysfakcjonujące albo zaskakujące?
Julia Bomba: Były one dla mnie satysfakcjonujące, ale nie zaskakujące. Wiem, że wykonałam i wykonuję kawał dobrej roboty, aby osiągać nowe rekordy.
Redakcja: Jak wyglądał Twój plan startów podczas tych mistrzostw – czy miałaś jakiś dzień, który uznałabyś za „kluczowy”?
Julia Bomba: Uważam, że każdy start był ważny i nie było „kluczowego” dnia.

Redakcja: W sztafetach zdobyłaś złoto w 4×100 m stylem dowolnym, 4×100 m stylem zmiennym i 4×200 m stylem dowolnym – którą ze sztafet uważasz za najtrudniejszą i dlaczego?
Julia Bomba: Myślę, że każda była trudna, bo w każdej trzeba wykazać się innym rodzajem umiejętności.
Redakcja: Czy moment wyjścia na start w sztafecie różnił się dla Ciebie psychicznie od startów indywidualnych? Jak się z tym czujesz?
Julia Bomba: Chyba nie. Zawsze nastawiam się na mocny start i walkę z innymi zawodnikami, nie ważne, czy w sztafecie, czy indywidualnie.
Redakcja: Twoje zwycięstwa indywidualne to: 100 m motylkowy, 200 m grzbietowy, 200 m zmiennym, 100 m dowolny – który styl sprawia Ci największą frajdę, a w którym czujesz, że masz jeszcze największy zapas do rozwoju?
Julia Bomba: Każdy styl sprawia mi ogromną radość i nie jestem w stanie wybrać jednego. Natomiast myślę, że największy zapas do rozwoju mam na 200 m grzbietem, ponieważ jest to styl, którym rzadko pływam.
Redakcja: Jak wygląda typowy tydzień treningowy w Twoim przypadku — ile zajęć w wodzie, ile suchych treningów, regeneracja?
Julia Bomba: Na ogół mam 10 treningów w wodzie i jeden na lądzie, ale czasem zmienia się to w zależności od zawodów i różnych wyjazdów. Regeneracja natomiast najczęściej polega u mnie na długim spaniu i odpowiednim odżywianiu.
Redakcja: Czy są jakieś konkretne aspekty techniczne (np. nawroty, start, praca nóg) nad którymi ostatnio intensywnie pracujesz?
Julia Bomba: Cały czas pracuję nad każdym elementem technicznym.

Redakcja: Jaką rolę w Twoim rozwoju odgrywa trenerka Ewa Hofman — czy najczęściej to trenerka inicjuje zmiany, czy sama zgłaszasz swoje potrzeby?
Julia Bomba: Wszystko zależy od sytuacji. Raz trenerka coś zainicjuje, a raz ja. Zawsze rozmawiamy i wspólnie podejmujemy decyzje.
Redakcja: Czy masz w swojej drużynie lub klubie kogoś, z kim rywalizacja motywuje Cię szczególnie do poprawy wyników?
Julia Bomba: Uważam, że nikt mnie nie motywuje do poprawiania wyników, lecz sama chcę osiągać nowe rekordy. Muszę jednak przyznać, że w klubie są osoby, z którymi mogę rywalizować.
Redakcja: Jak zmieniło się Twoje podejście do treningów i rywalizacji na przestrzeni ostatnich lat?
Julia Bomba: Chyba się nie zmieniło. Zawsze kochałam pływać i zawsze sprawiało mi to ogromną radość.
Redakcja: Kto lub co najbardziej Cię motywuje – trenerka, rodzina, koleżanki i koledzy z drużyny, a może jakiś wzór do naśladowania?
Julia Bomba: Najbardziej motywują mnie rodzice oraz trenerka. Bardzo im za to dziękuję. Mam też paru przyjaciół, którzy mnie wspierają i im również za to dziękuję.

Redakcja: Powołanie do reprezentacji Polski na Zawody Krajów Europy Środkowej (CECJM) Sopron (29-30.11.2025, Węgry) — jakie uczucia Ci towarzyszyły, gdy dowiedziałaś się o tej szansie?
Julia Bomba: Byłam i dalej jestem bardzo szczęśliwa. To niesamowite, że mogę znów na arenie międzynarodowej reprezentować Polskę.
Redakcja: Jak przygotowujesz się do występu w reprezentacji — czy planujesz coś specjalnego w treningu lub mentalnie?
Julia Bomba: W treningu nie wprowadzam rewolucyjnych zmian, ale skupiam się na wyższych intensywnościach i dopracowaniu szybkości.
Redakcja: Jak wygląda Twoja rozmowa z trenerką Ewa Hofman odnośnie planu na te zawody — czy są nowe cele, większe oczekiwania?
Julia Bomba: Oczywiście, że chciałabym ustanowić jak najwięcej rekordów życiowych i zdobyć medale. Trenerka mnie do tego przygotowuje i trzyma kciuki, żeby poszło mi jak najlepiej, ale jednocześnie żebym się dobrze bawiła.
Redakcja: Czy start w reprezentacji Polski oznacza dla Ciebie zmianę w podejściu do przygotowań lub stylu życia?
Julia Bomba: Chyba niewiele się zmienia. Zawsze muszę ciężko trenować i odpowiednio się regenerować.
Redakcja: Jeśli osiągniesz sukces na tych zawodach — co byłoby dla Ciebie oznaką sukcesu? Medal? Życiowy wynik? Nowy rekord?
Julia Bomba: Oczywiście byłabym naprawdę zadowolona z medalu, ale myślę, że przede wszystkim chciałabym poprawić jakiś rekord życiowy.
Redakcja: Jakie są Twoje krótkoterminowe cele (na najbliższy sezon) i długoterminowe (np. za 3-5 lat)?
Julia Bomba: Na najbliższy sezon chciałabym być dalej w składzie Kadry Polski i jeździć na międzynarodowe zawody. Jeśli chodzi o cele długoterminowe, myślę, że chciałabym pojechać na Igrzyska Olimpijskie.
Redakcja: Czy masz marzenie, aby wystartować w jakiejś konkretnej imprezie (np. Mistrzostwa Polski seniorów, ME, Igrzyska)?
Julia Bomba: Bardzo bym chciała wystartować na Mistrzostwach Świata oraz na Igrzyskach Olimpijskich.

Redakcja: Jakie rekordy albo wyniki chciałabyś kiedyś pobić — swój albo klubu?
Julia Bomba: Na pewno chcę poprawiać swoje wyniki, ale marzę o tym, aby pobić przede wszystkim rekord Polski, a kiedyś w przyszłości chciałabym pobić rekord Świata.
Redakcja: Co byś powiedziała młodszej sobie sprzed kilku lat, która zaczynała przygodę z pływaniem?
Julia Bomba: Żeby nigdy się nie poddawała, bo ciężka praca przynosi sukcesy, mniejsze lub większe. Trzeba wierzyć w siebie i w to, co się robi. Żeby się nie bała, wierzyła w proces i nigdy w siebie nie zwątpiła.
Redakcja: Jak wygląda dzień wolny od treningu — co robisz, jak odpoczywasz?
Julia Bomba: No cóż, jak już się znajdzie taki dzień totalnego luzu, to często nadrabiam naukę, uczę się do sprawdzianów i kartkówek, spotykam się ze znajomymi albo czytam książki.
Redakcja: Czy masz jakieś hobby, które zupełnie nie ma związku z pływaniem?
Julia Bomba: Tak, pamiętam, jak tańczyłam – nadal to uwielbiam i na zawsze zostanie to w moim sercu. Czasem w domu, jak mam chwilę dla siebie, odpalam stare nagrania z występów i oglądam, jak wielką radość mi to sprawiało. Trochę za tym tęsknię, ale musiałam wybrać jedną drogę. Poza tańcem uwielbiam czytać w wolnym czasie.
Redakcja: Jak radzisz sobie ze szkołą i treningami — czy jest ciężko pogodzić naukę z intensywnymi przygotowaniami?
Julia Bomba: Nie jest łatwo, ale na szczęście mam wyrozumiałą kadrę pedagogiczną, dzięki czemu łatwiej mi nadrobić materiał, gdy wracam z jakichś zawodów lub zgrupowań. Często też w domu siedzę, ucząc się do kartkówek i sprawdzianów, aby to wszystko połączyć.
Redakcja: Czy masz jakieś rytuały przed startem — muzyka, wizualizacja, rozmowa z trenerką?
Julia Bomba: Tak, zawsze przed startem słucham muzyki i rozmawiam z trenerką. Staram się też wizualizować start, ale nie zawsze to mi się udaje.
Redakcja: Jakie cechy charakteru uważasz za swoje mocne strony — i nad jaką jedną cechą chciałabyś jeszcze popracować?
Julia Bomba: Myślę, że moimi mocnymi stronami są: ambicja, odpowiedzialność i sumienność. Nie przychodzi mi do głowy żadna cecha nad którą mogłabym pracować ponieważ jestem jeszcze młoda i cały czas się rozwijam, kształtuję i uczę.
Zdjęcia: BOMBA_SWIM


























Leave a Reply