Jeszcze kilka lat temu ze strachu nie wszedł nawet do wody podczas testów do klasy pływackiej. Dziś należy do najbardziej utalentowanych zawodników swojego rocznika w Polsce, wygrywa prestiżowe zawody i stawia sobie cele sięgające olimpijskiego podium. O swojej sportowej drodze, treningach, marzeniach, rodzinie, trenerze Damianie Goetzu oraz rekordach życiowych opowiada Ksawery Wiśniewski (2012) z Grudziądzkiego KP Orka – zwycięzca klasyfikacji 14-latków podczas Bydgoszcz Summer Swim Cup 2026
Redakcja: Jakie emocje towarzyszyły Ci po zakończeniu Bydgoszcz Summer Swim Cup 2026 i zwycięstwie w klasyfikacji 14-latków?
Ksawery Wiśniewski: Lekkie niezadowolenie, ponieważ nie popłynąłem tak jak sobie zakładałem, ale zwycięstwo w klasyfikacji 14-latków przyniosło mi radość.
Redakcja: Czy przed zawodami zakładałeś, że możesz wygrać klasyfikację generalną swojego rocznika?
Ksawery Wiśniewski: Tak, czułem się pewnie.
Redakcja: Który ze swoich startów uważasz za najlepszy i dlaczego?
50 m stylem motylkowym, ponieważ wynik był bliski temu jaki zakładałem.

Redakcja: Gdy zobaczyłeś czas 53.94 na 100 m stylem dowolnym, jaka była Twoja pierwsza myśl?
Ksawery Wiśniewski: Niezadowolenie, chciałem by czas był jeszcze lepszy, poniżej 53,50 sekundy.
Redakcja: Czy bardziej cieszą Cię medale i miejsca na podium, czy poprawianie rekordów życiowych?
Ksawery Wiśniewski: Zdecydowanie poprawianie celów i wyników życiowych.
Redakcja: Jak wyglądał Twój pierwszy kontakt z pływaniem?
Ksawery Wiśniewski: Mój pierwszy występ na basenie to porażka. Dokładnie były to testy do I klasy podstawowej o profilu pływackim. Nie wszedłem nawet do basenu, po prostu ze strachu zrezygnowałem i pojechałem z rodzicami z płaczem do domu.
Redakcja: Pamiętasz swoje pierwsze zawody?
Ksawery Wiśniewski: Odbywały się na szkolnym basenie. Udało mi się je wygrać, to wtedy poczułem przyjemność ze zwycięstwa.

Redakcja: Co najbardziej lubisz w codziennych treningach?
Ksawery Wiśniewski: Poczucie chwili bycia samemu i w moim świecie.
Redakcja: A czego nie lubisz najbardziej?
Ksawery Wiśniewski: Tych słabszych dni, kiedy forma nie jest szczytowa i wyniki są niezadowalające.
Redakcja: Który styl pływacki sprawia Ci największą przyjemność?
Ksawery Wiśniewski: Styl dowolny, ponieważ w tej konkurencji odniosłem największy sukces.
Redakcja: Masz swoją ulubioną konkurencję?
Ksawery Wiśniewski: 200 m stylem dowolnym oraz 100 m stylem motylkowym.

Redakcja: Jak wygląda Twój typowy dzień?
Ksawery Wiśniewski: Należę do klasy o profilu pływackim, więc mam dwie godziny lekcyjne oraz dwie godziny treningowe. Póki co muszą mnie zadowalać.
Redakcja: Czy trudno jest pogodzić naukę z regularnymi treningami?
Ksawery Wiśniewski: Nie. W okresie wzmożonych treningów i zawodów bywa trochę gorzej i trudniej, chodzę zaspany, ale kończę szkołę z dobrymi wynikami na świadectwie.
Redakcja: Jak reagują nauczyciele na sportowe obowiązki?
Ksawery Wiśniewski: Nauczyciele mający pod wychowawstwem klasy sportowe są tolerancyjni i pomagają.

Redakcja: Co robisz po treningach?
Ksawery Wiśniewski: Staram się zregenerować swoje ciało, a jak to w tym wieku bywa, lubię też pograć w gry.
Redakcja: Masz jakieś hobby poza pływaniem?
Ksawery Wiśniewski: Oj… zdecydowanie motoryzacja. Moją pasją są motocykle i w przyszłości pragnę mieć swój.
Redakcja: Jak radzisz sobie ze stresem przed ważnymi zawodami?
Ksawery Wiśniewski: Skupiam się na postawionych celach, staram się zachować chłodny rozsądek i przewidzieć możliwe problemy, żeby odpowiednio na nie reagować. Wyobrażam sobie też, że już jestem w wodzie i mentalnie przepływam cały dystans.
Redakcja: Czy przed startem odczuwasz tremę?
Ksawery Wiśniewski: Pomimo strachu panuję nad sobą, aczkolwiek zawsze czuję adrenalinę w tych momentach.

Redakcja: Kto najbardziej wspiera Cię w sportowej drodze?
Ksawery Wiśniewski: Rodzina, a w szczególności dziadek Leszek, trener i przyjaciele, ponieważ czuję w nich wielkie wsparcie i siłę do poprawiania wyników.
Redakcja: Jaką rolę odgrywają rodzice?
Ksawery Wiśniewski: Dają mi wsparcie, pomagają w organizacji i stwarzają możliwość samorealizacji.
Redakcja: Co najczęściej mówi Ci trener przed ważnym startem?
Ksawery Wiśniewski: Trener ma do mnie duże zaufanie. Po wykańczających treningach wierzy we mnie, że dam z siebie wszystko.
Redakcja: Masz sportowego idola?
Ksawery Wiśniewski: Staram się brać przykład z wielu czołowych zawodników, ale nie skupiam się na jednej osobie, bo każdy ma swoje zalety i wady.

Redakcja: Gdybyś mógł przez jeden dzień potrenować z dowolnym polskim pływakiem, kogo byś wybrał?
Ksawery Wiśniewski: Mojego imiennika – Ksawerego Masiuka.
Redakcja: Jaki jest Twój najbliższy sportowy cel?
Ksawery Wiśniewski: Pojechać na Mistrzostwa Europy i zdobyć co najmniej trzecie miejsce.
Redakcja: A największe marzenie?
Ksawery Wiśniewski: Oczywiście igrzyska olimpijskie i złoty medal!
Redakcja: Czy jest wynik, który szczególnie chciałbyś osiągnąć?
Ksawery Wiśniewski: Chciałbym zapisać się w historii pływania w Polsce.
Redakcja: Jak reagujesz po nieudanych zawodach?
Ksawery Wiśniewski: Staram się skorygować błędy i ciężej pracować, by kolejny występ przyniósł sukces.

Redakcja: Czego nauczyło Cię pływanie?
Ksawery Wiśniewski: Myślenia o sobie, determinacji, skupienia na dążeniu do celu i radzenia sobie w trudnych sytuacjach.
Redakcja: Jaką radę dałbyś młodszym zawodnikom?
Ksawery Wiśniewski: Nie poddawać się i angażować się w pracę na treningach.
Redakcja: Jak chciałbyś, żeby ludzie zapamiętali Ksawerego Wiśniewskiego?
Ksawery Wiśniewski: Jako osobę zawziętą, uśmiechniętą, z dystansem do siebie i konsekwentnie osiągającą swoje cele.
Redakcja: Na koniec – gdybyś mógł podziękować jednej osobie za swoją sportową drogę, komu byś podziękował?
Ksawery Wiśniewski: Trenerowi Damianowi Goetzowi, bo to on spędza ze mną dużo czasu na treningach i niemal codziennie koryguje moje błędy. Motywuje mnie i daje impuls do walki.

Redakcja: Dziękujemy za rozmowę i powodzenia w drodze na IO!
Ksawery Wiśniewski: Dziękuję bardzo 🙂
— Od chłopca, który ze strachu nie wszedł do basenu, do jednego z najlepszych 14-letnich pływaków w kraju. Historia Ksawerego Wiśniewskiego pokazuje, że talent jest ważny, ale jeszcze ważniejsze są odwaga, wytrwałość i codzienna praca. A patrząc na jego ambicje, można mieć pewność, że o zawodniku Grudziądzkiego KP Orka jeszcze nieraz usłyszymy.
Zdjęcia: Grudziądzki KP Orka












Dodaj komentarz