„Unikać zbyt wczesnej specjalizacji, nie narzucać presji osiągania wyników, dostosować ilość jednostek treningowych do możliwości zawodników …”

Podziel się tym:

Trener Olga Banach ukończyła studia na poznańskim AWF na kierunku Sport, specjalizacja pływanie, w 2017 roku. Od tego czasu pracuje z młodzieżą w klubie UKS 3 Wodnik Wolsztyn. M.in. jej wychowanką jest Barbara Lisiecka, reprezentantka Polski, złota medalistka na 50 m stylem dowolnym podczas tegorocznych Międzynarodowych Zawodów Pływackich Kadry Narodowej Juniorów Multinations Junior Meet w Graz (Austria)

Redakcja: Kiedy po raz pierwszy zobaczyła Pani w Barbarze potencjał reprezentacyjny?

Olga Banach: Zaczęłyśmy współpracować w sezonie, w którym czekały nas pierwsze zimowe Mistrzostwa Polski 13-latków w Łodzi – to była pierwsza konfrontacja na poziomie ogólnopolskim z rocznikiem 2011 i Barbara poradziła sobie w bardzo dobrym stylu – przywiozła do Wolsztyna cztery srebrne medale.

Redakcja: Czy już kilka lat temu było widać, że może zostać jedną z najlepszych zawodniczek rocznika 2011?

Olga Banach: Jak najbardziej, na okolicznych zawodach okręgu wielkopolskiego i lubuskiego zajmowała czołowe pozycje, jednak wśród dzieci kluczowy jest fakt, czy zawodnik zostanie w tej dyscyplinie i da radę z wiekiem trenować więcej – u Barbary nie było tego problemu, ponieważ od początku sprawiało jej to dużą frajdę.

Redakcja: Jakim typem zawodniczki jest Barbara pod względem charakteru i codziennej pracy?

Olga Banach: Przede wszystkim jest bardzo zdyscyplinowaną osobą, która lubi mieć ustalony plan dnia i realizować go punkt po punkcie. Kiedy wie, że czekają ją ważne zawody to wrzuca wyższy bieg i poświęca się treningowi na 100%, a kiedy ma odpoczywać to po prostu… idzie spać.

Redakcja: Co najbardziej wyróżnia ją na tle innych młodych sprinterek?

Olga Banach: Ma niesamowitą dynamikę, nie boi się treningów siłowych, które istotnie wpływają na jej dyspozycję startową. Poza tym ma świadomość, jak ważna jest regeneracja – jej supermoc to spanie i potrafi wykorzystać na to każdą wolną chwilę bez względu na okoliczności!

Redakcja: Jak ważnym momentem dla zawodniczki i klubu było złoto w Grazu?

Olga Banach: Przede wszystkim wpłynęło to na jej pewność siebie, że jest w stanie ścigać się z najlepszymi zawodniczkami w swoim roczniku. Dla nas jako klubu to wielka duma i kopniak do dalszego rozwoju

Redakcja: Czy sukces Barbary można traktować jako potwierdzenie jakości szkolenia w UKS 3 Wodnik Wolsztyn?

Olga Banach: Swoje wyniki Barbara sukcesywnie poprawia, więc myślę, że działamy w dobrym kierunku.

Redakcja: Jak trudno rozwijać reprezentantkę Polski w klubie spoza największych polskich ośrodków?

Olga Banach: Na pewno dysponujemy mniejszymi środkami niż duże kluby. Pływalnia na której trenujemy cieszy się dużym obłożeniem, ponieważ w promieniu 40 km nie ma innego wymiarowego basenu, mamy więc ograniczone godziny treningów, w których musimy się zmieścić, niemniej na tym etapie szkolenia dajemy radę.

Redakcja: Co było największym wyzwaniem w rozwoju Barbary do obecnego poziomu?

Olga Banach: Chyba pogodzenie dużej ilości wyjazdów (zawody, obozy kadrowe) z treningami i ze szkołą – w Wolsztynie nie ma klasy sportowej, więc częste nieobecności trzeba było nadrabiać.

Redakcja: Jak wygląda proces budowania szybkości u tak młodej zawodniczki?

Olga Banach: Staramy się rozwijać równomiernie w każdym aspekcie, nie skupiając się tylko i wyłącznie na sprintach. Barbara pływa dobrze wszystkimi stylami, więc korzystamy z tego nie zamykając się tylko na styl dowolny, ale przed zawodami skupiamy się na pracy w obrębie jej startów docelowych. Redakcja: Czy Barbara bardziej imponuje talentem czy systematycznością?Olga Banach: Myślę, że jedno jest połączone z drugim. Jest to niezwykle dynamiczna osoba z bardzo silną dyscypliną wewnętrzną i gdyby zabrakło któregoś elementu to nie mielibyśmy o czym rozmawiać 😊

Redakcja: Jak duże znaczenie mają dziś przygotowanie mentalne i odporność psychiczna młodych zawodników?

Olga Banach: Myślę, że kluczowe. Nastolatek, który ma wszystkie narzędzia, aby być czołowym zawodnikiem, ale nie będzie potrafił poradzić sobie z presją i stresem prędzej czy później odpuści.

Redakcja: Czy po sukcesach międzynarodowych zmieniło się coś w podejściu Barbary do treningu?

Olga Banach: Na pewno czuje się jeszcze bardziej zmotywowana do pracy. Chętnie wykonuje treningi siłowe, bo sama też widzi efekty, które przenoszą się bezpośrednio „na wodę”.

Redakcja: Jak trener powinien chronić młodego zawodnika przed „przepaleniem” talentu?

Olga Banach: Przede wszystkim unikać zbyt wczesnej specjalizacji, nie narzucać presji osiągania wyników, dostosować ilość jednostek treningowych do możliwości zawodników. Doceniać poprawiane wyniki indywidualne, a nie tylko miejsca medalowe. Rozmawiać z zawodnikami – oni mają dużo do powiedzenia, a często ich nie słuchamy.

Redakcja: Jakie cele sportowe wyznaczacie sobie wspólnie na najbliższe lata?

Olga Banach: Basia kończy teraz ósmą klasę i przed nią decyzja gdzie pójść dalej. Dla mnie jako trenera oczywiste jest, że jeśli chce się dalej rozwijać musi iść do większego ośrodka, gdzie będzie miała szerszy wachlarz możliwości, lepsze warunki do rozwijania swoich predyspozycji sprinterskich no i gdzie szkoła będzie współgrała z planem treningowym.

Redakcja: Czy Barbara ma potencjał na seniorskie pływanie międzynarodowe?

Olga Banach: Wierzę w to i byłoby wspaniale, drzemie w niej ogromny potencjał i trzymam za nią kciuki!

Redakcja: Co według Pani jest dziś największym problemem polskiego szkolenia młodzieży w pływaniu?

Olga Banach: Nie zdziwię pewnie nikogo, ale największym problemem tej dyscypliny jest eksploatacja młodych organizmów w zbyt wczesnym wieku.

Redakcja: Jak ważne w rozwoju młodej zawodniczki jest wsparcie rodziców i środowiska?

Olga Banach: Ogromne! Wsparcie rodziców to podstawa – to oni codziennie kursują między domem, szkołą, a basenem i pomagają na początkowych etapach poukładać to organizacyjnie. Każdy rodzic powinien być dumny z tego ile pracy w treningi wkładają ich dzieci i wspierać ich w tym również kibicując im na zawodach. Ale to nie tylko rodzice – równie ważne jest docenianie sukcesów w szkołach i wśród władz miasta, które zawodnik reprezentuje na zawodach rangi ogólnopolskiej – to jest motywacja do dalszej pracy.

Redakcja: Czy sukcesy reprezentacyjne pomagają motywować innych zawodników w klubie?

Olga Banach: Jak najbardziej. Basia to pierwsza pływaczka z Wolsztyna, która może pochwalić się powołaniami do Kadry Narodowej. Udowodniła, że nawet w takich małych ośrodkach jak Wolsztyn jest to możliwe. Koleżanki i koledzy z klubu śledzą jej poczynania i kibicują.

Redakcja: Jakie znaczenie dla młodych pływaków mają starty takie jak Multinations czy V4 Olympic Hopes Meet?

Olga Banach: To przede wszystkim test – nie tylko ich umiejętności fizycznych, ale też konfrontacja z zawodnikami innych reprezentacji, zawiązywanie nowych znajomości, umiejętność radzenia sobie w nowym środowisku. Takie starty umacniają ich pewność siebie, zdobywają kolejne doświadczenia, które zaprocentują w przyszłości. No i przecież to wspaniała przygoda wystartować z flagą Polski na czepku 😊

Redakcja: Co chciałaby Pani, aby Barbara wyniosła ze sportu niezależnie od przyszłych wyników i medali?

Olga Banach: Niezależnie od tego co przyniesie przyszłość życzę jej, aby czerpała garściami radość ze sportu. Poza tym jestem pewna, że umiejętność organizacji czasu pozostanie z nią już na zawsze!

Redakcja: Ostatnie pytanie na koniec, które musi paść. Basia po wakacjach rozpocznie treningi zapewne w nowym środowisku i klubie. Czy ma Pani już następczynię?

Olga Banach: W naszym klubie pływa kilkoro finalistów Mistrzostw Polski, więc na pewno będziemy pracować nad jak najlepszymi wynikami na imprezach krajowych 😊

Redakcja: Dziękujemy za rozmowę i kolejnych sukcesów!

Olga Banach: Dziękuję bardzo 😊

Zdjęcia: UKS 3 Wodnik Wolsztyn

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *