„Błąd może popełnić każdy, ważne żeby mieć tego świadomość…”

Podziel się tym:

Marcin Skorupa jest od wielu lat trenerem w UKS SMS „Galicja” Kraków. Bardzo lubiany przez młodzież za oddanie. Przez swój okres trenerski w „Galicji” wychował wielu pływackich mistrzów i miał możliwość zakosztować radości sukcesu i goryczy porażki. Do swojej pracy stara się podchodzić bardzo profesjonalnie i stara się zwłaszcza zrozumieć zawodnika i jak najlepiej mu pomóc i poprowadzić. Zapraszamy do rozmowy ….

I. Początki i droga do trenerskiej ławki

Redakcja: Jak zaczęła się Pana przygoda z pływaniem – pamięta Pan swój pierwszy trening?

Marcin Skorupa: Raczej nie za bardzo, bo już prawie 30 lat minęło…za to pamiętam, że zacząłem pracę trenera w MKS Jordan Kraków od obozu w Sielpi.

Redakcja: Czy od początku wiedział Pan, że zostanie trenerem, czy to przyszło z czasem?

Marcin Skorupa: Na studiach zdecydowałem, że nie chcę być tylko zwykłym nauczycielem. Pracowałem już jako instruktor pływania, tak że zdecydowałem się na specjalizację trenerską.

Redakcja: Kto miał największy wpływ na Pana rozwój jako zawodnika, a później trenera?

Marcin Skorupa: Ja nigdy nie byłem zawodnikiem, sport zawsze traktowałem interdyscyplinarnie jako że wychowałem się w rodzinie sportowej, gdzie mama, tata i siostra są absolwentami AWF. Pływanie pojawiło się trochę przypadkowo. Co do mentora to na pewno wymienię doc. Orchowskiego i Kazimierza Woźnickiego, który prowadził specjalizację trenerską. Później doświadczeni koledzy pomagali w pracy w Jordanie – Robert Brus i Janusz Różycki, a także dużo mi dała współpraca z Aleksandrą Solarz.

Redakcja: Co było momentem przełomowym – kiedy pomyślał Pan: „idę w trenerkę na poważnie”?

Marcin Skorupa: Czy ja wiem…ja raczej zawsze staram się traktować to co robię na poważnie.

Redakcja: Jak wyglądały Pana pierwsze lata pracy na brzegu – co było najtrudniejsze?

Marcin Skorupa: Chyba pogodzić teorię z praktyką.

II. Filozofia treningu i pracy z młodzieżą

Redakcja: Jaką ma Pan filozofię szkolenia młodych pływaków?

Marcin Skorupa: Wszechstronny rozwój zgodny z możliwościami i ontogenezą. Dostarczanie różnorodnych bodźców i kształtowanie świadomego zawodnika

Redakcja: Co jest ważniejsze na tym etapie: technika czy objętość treningowa?

Marcin Skorupa: To trochę podchwytliwe pytanie typu jajko czy kura… jedno i drugie jest ważne

Redakcja: Na co zwraca Pan największą uwagę u zawodników w wieku 13–15 lat?

Marcin Skorupa: Na pewno ogólny rozwój fizyczny, wszechstronność stylową i technikę, dbałość o szczegóły i tak jak już wspomniałem wychowywanie świadomego zawodnika

Redakcja: Jak rozpoznać, że młody zawodnik „ma to coś”?

Marcin Skorupa: Myślę, że jest to bardzo subiektywne przeczucie…ale dla mnie to najbardziej widać w wodzie jak zawodnik się porusza, układa na wodzie.

Redakcja: Jak buduje Pan mentalność zawodników – szczególnie w kontekście presji i porażek?

Marcin Skorupa: To bardzo indywidualna kwestia, można powiedzieć delikatna sprawa i nie ma reguły. W naszym krakowskim SMSie współpracujemy z psychologiem sportowym i mamy warsztaty, które się tym zajmują.

III. Zawodnicy i sukcesy

Redakcja: Pracował Pan z wieloma utalentowanymi zawodnikami – których wychowanków wspomina Pan szczególnie i dlaczego?

Marcin Skorupa: Przez te 29 lat współpracowałem z wieloma zawodnikami i spędziliśmy razem sporo czasu… wspomina się nie tylko tych najlepszych, ale też tych, którzy sporo krwi napsuli

Redakcja: Jak zapamiętał Pan pracę z Dominikiem Ciężkowskim – co go wyróżniało?

Marcin Skorupa: Z Dominikiem przyszły takie pierwsze poważne sukcesy, medale i rekordy Polski, Kadra Narodowa. On był niezniszczalny, trzeba było go stopować bo wszystko robił na maxa. Szkoda, że nie mogliśmy popracować dłużej…

Redakcja: Bartosz Bryg – specjalista stylu klasycznego – jakie były jego największe atuty jako zawodnika?

Marcin Skorupa: Bartek był bardzo pracowity, zawsze pogodny, nigdy nie narzekał i cierpliwie dążył do celu. Fajnie, że dalej realizuje się naukowo i sportowo za Wielką Wodą

Redakcja: Michał Bugajski – jakie widzi Pan u niego największe rezerwy i potencjał na przyszłość?

Marcin Skorupa: Michał też jest ambitnym i pracowitym zawodnikiem. Świadomie realizuje zadania treningowe, sam już potrafi analizować swoje starty – mocne i słabe strony. Cały czas się rozwija i mam nadzieję, że jego czas nadejdzie. Ma też mocną ekipę do trenowania i rywalizacji

Redakcja: Czy jest jeden zawodnik lub zawodniczka, z którego jest Pan szczególnie dumny? Dlaczego właśnie on/ona?

Marcin Skorupa: Zawsze staram się być dumny z sukcesów moich zawodników, nawet z tych drobnych. Choć może tego aż tak nie pokazuję i aż tak mocno nie chwalę 😊

IV. Proces szkolenia i codzienna praca

Redakcja: Jak wygląda typowy tydzień treningowy w Pana grupie?

Marcin Skorupa: Teraz prowadzę VIII kl i u nas w SMSie mamy 9 treningów w wodzie i 5 na lądzie

Redakcja: Jak dużą rolę odgrywa u Pana technika w porównaniu do „robienia kilometrów”?

Marcin Skorupa: Jedno nie przeszkadza drugiemu,

Redakcja: Jak pracuje Pan nad wszechstronnością zawodników?

Marcin Skorupa: Dużo pływania stylem zmiennym, sprawdziany i starty kontrolne do każdego stylu.

Redakcja: Co najczęściej decyduje o tym, że zawodnik „odpada” na tym etapie?

Marcin Skorupa: Wypalenie zawodnicze, zbyt długie trenowanie rozpoczęte od najmłodszych lat i nie mówię tylko o zabawie w pływanie ale o zawodniczym trenowaniu. Dalej to brak sukcesów i cierpliwości, lenistwo i szukanie drogi na skróty. Niektórym ciężko wyjść z strefy komfortu. A na końcu to wybranie innej życiowej drogi bez miejsca na sport wyczynowy.

Redakcja: Jak wygląda współpraca z rodzicami młodych pływaków – czy to wyzwanie?

Marcin Skorupa: Uważam, że współpraca z rodzicami jest niezbędna, ale na jasno określonych zasadach.

V. System szkolenia w Polsce

Redakcja: Jak ocenia Pan obecny system Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Polsce?

Marcin Skorupa: Nie chcę się wypowiadać ogólnie ale ja jestem zadowolony z naszego SMS i jako szkoła sportowa od podstawówki po liceum funkcjonujemy coraz lepiej, choć czasy są trudne.

Redakcja: Co działa dobrze w tym systemie, a co wymaga pilnej zmiany?

Marcin Skorupa: Myślę, że to nie do mnie to pytanie.

Redakcja: Czy uważa Pan, że młodzi zawodnicy są dziś przeciążeni, czy wręcz przeciwnie – trenują za mało?

Marcin Skorupa: Mogę tylko odpowiadać za siebie i najbliższe otoczenie. Na pewno obecnie pływa się inaczej i mniej niż kiedyś. Są różne drogi do celu i trzeba być przekonanym o tym co się robi, obserwować, monitorować i wyciągać wnioski. Błąd może popełnić każdy, ważne żeby mieć tego świadomość.

Redakcja: Czego najbardziej brakuje w polskim szkoleniu młodzieży?

Marcin Skorupa: Dobrego systemu i zasięgu, aby przyciągnąć więcej dzieci, bo utalentowanej młodzieży nam nie brakuje.

Redakcja: Gdyby miał Pan zmienić jedną rzecz w polskim pływaniu – co by to było?

Marcin Skorupa: Chciałbym, żeby PZP w końcu zdecydowało się na minima na Mistrzostwa Polski. Podniosłoby to rangę tych zawodów i sama kwalifikacja byłaby już sukcesem. To musi być ważniejsze od wpływów za opłatę startową.

VI. USA, NCAA i „eksport talentów”

Redakcja: Coraz więcej młodych Polaków wyjeżdża do USA – jak Pan ocenia ten trend?

Marcin Skorupa: Nie mam nic przeciwko.

Redakcja: Czy to szansa dla zawodników, czy raczej strata dla polskiego pływania?

Marcin Skorupa: Może jedno i drugie.

Redakcja: Czy system NCAA daje coś, czego w Polsce nie jesteśmy w stanie zapewnić?

Marcin Skorupa: Mamy za mało klubów akademickich i o pływaniu akademickim mało się słyszy.

Redakcja: Czy widzi Pan ryzyko, że Polska „traci” najlepszych zawodników na kluczowym etapie kariery?

Marcin Skorupa: Może aż tak nie traci…w sumie to startują w naszych barwach.

Redakcja: Czy poleciłby Pan swoim zawodnikom wyjazd do USA – a jeśli tak, to w jakim momencie kariery?

Marcin Skorupa: Tak jak wspomniałem, ja pracuję w podstawówce, więc co najwyżej mogę doradzać szkołę średnią.

Redakcja: Gdyby miał Pan wskazać jedną cechę, która odróżnia dobrego zawodnika od przyszłego mistrza – co by to było?

Marcin Skorupa: Perfekcjonizm – przypomina mi się tak sentencja: „ trening wykonany na 99% jest niewystarczający w porównaniu do tego na 100%, a ten 1% wyróżnia mistrza od dobrego pływaka”. Poza tym zawodnik musi nie tylko dobrze trenować – musi także dbać o siebie, dobrze się odżywiać, nawadniać, regenerować i pracować mentalnie.

Redakcja: Dziękujemy za rozmowę!

Marcin Skorupa: Dziękuję!

Zdjęcia: archiwum domowe trenera Marcina Skorupy, UKS SMS „Galicja” Kraków

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *