„Staram się dostrzegać najpierw człowieka, a później zawodnika…”

Podziel się tym:

Robert Stankiewicz jest na co dzień trenerem UKS G-8 Bielany Warszawa. Klubu, o którym się mówi, że jest „kuźnią polskich talentów pływackich”. Trener Stankiewicz wpisał się bardzo mocno w tę kuźnię, bo przyłożył „rękę” do sukcesu m.in. Nikty Sheremeta, Varvary Hlushchenko, Aleksandra Stysia, a to tylko ci najbardziej znani. Jego podopieczni podczas zakończonych niedawno Mistrzostw Szkół Sportowych w Raciborzu odnieśli wiele sukcesów indywidualnych i sztafetowych. Zapraszamy do rozmowy …..

🔵 I. Początki i droga trenerska

Redakcja:  Jak zaczęła się Pana historia z pływaniem – jako zawodnika i później trenera?

Robert Stankiewicz: Moja przygoda z pływaniem zaczęła się późno, dopiero na studiach wychowania fizycznego w AWF w Warszawie. Nie trenowałem pływania zawodniczo, natomiast uprawiałem wiele różnych dyscyplin, dzięki którym mam szersze spojrzenie na sport i staram się to wykorzystywać w swojej pracy trenerskiej.

Redakcja: Czy był moment, który przesądził, że chce Pan zostać trenerem?

Robert Stankiewicz: Tak na studiach AWF, kiedy rozpocząłem specjalizację trenerską z pływania.

Redakcja: Kto miał największy wpływ na Pana jako szkoleniowca?

Robert Stankiewicz: Nie ma takiej osoby, bardzo lubię uczyć się od innych, poznawać warsztat różnych Trenerów i Trenerek, zarówno polskich i jak i zagranicznych.

Redakcja: Jak wyglądały Pana pierwsze lata pracy trenerskiej?

Robert Stankiewicz: Swoją pracę trenerską zacząłem jeszcze na studiach w klubie UKS Meduza Warszawa, następnie pracowałem w UKS Skalar i UKS Jagiellonka Warszawa. W każdym z tych Klubów poznawałem świetnych ludzi i uczyłem się czegoś nowego, za co im bardzo dziękuję!

Redakcja: Co było najtrudniejsze na początku tej drogi?

Robert Stankiewicz: Myślę, że nie będę tutaj oryginalny, zderzenie teorii uczelnianej z praktyką . Sucha wiedza ( środki, metody, formy treningowe), a późniejsza rzeczywistość w pracy z dziećmi, młodzieżą nie jest łatwa, ale da się tego szybko nauczyć 🙂 Myślę, że każdy młody trener przez to przechodził.

🔵 II. UKS G-8 Bielany – fenomen klubu

Redakcja: Co Pana zdaniem jest fundamentem sukcesu UKS G-8 Bielany?

Robert Stankiewicz: Myślę, że to efekt wielu składowych: myśli szkoleniowej, świetnej atmosfery, zaangażowania trenerów i pracy Zarządu.

Podwaliny Klubu dali znakomici szkoleniowcy Łukasz Drynkowski, Paweł Wołkow oraz prezes Darek Czerwonka. Obecnie mamy bardzo mocny zespół trenerski, poza dwójką wyżej wymienionych trenerów są to Tomasz Domżała, Marcin Koszuta, Jakub Smolec, Damian Rychlica, Jakub Słowikowski, Dominika Rutkowska. Do tego warto podkreślić ścisłą współpracę Klubu z dyrekcjami SP 263 oraz LIX LO w Warszawie.

Na koniec i tak najważniejsza pozostaje codzienna, konsekwentna praca zawodniczek i zawodników pod okiem trenerów.

Redakcja: Jak wygląda codzienna praca w klubie na najwyższym poziomie młodzieżowym?

Robert Stankiewicz: Jak w każdym innym 🙂 Trening poranny i popołudniu w wodzie, do tego treningi na lądzie w różnych formach, zazwyczaj są to ćwiczenia na siłowni. Do tego najważniejsze wspaniali Koledzy Trenerzy i zdolna, ambitna młodzież, która sprawia że chce się pracować 🙂

Redakcja: Czy w G-8 jest „system”, czy raczej filozofia pracy?

Robert Stankiewicz: Według mnie mamy zarówno system jak i filozofię trenerską. System pracy układamy już od szkoły podstawowej, gdzie sukcesywnie dodajemy ilość i objętość jednostek treningowych. Starając się nie „wypalić” młodych zawodników na wstępny etapie szkolenia. Filozofia pracy u każdego trenera jest trochę inna, ale przyświeca Nam jeden cel równomierny, długofalowy rozwój zawodników.

Redakcja: Jak selekcjonujecie zawodników – czy talent widać od razu?

Robert Stankiewicz: System naboru opieramy głównie na testach sprawnościowych na poszczególnych etapach szkolenie (zgodnie z wytycznymi PZP), ale jako doświadczeni trenerzy potrafimy bardzo wcześnie określić „talent” do pływania i dać zawodnikowi czas na jego rozwój. Natomiast ja osobiście nie lubię tego określenia „talent”, chyba że powiemy „talent do ciężkiej pracy”.

Redakcja: Jak utrzymać poziom klubu przez wiele lat?

Robert Stankiewicz: Spójny program szkolenia na wszystkich etapach i konsekwencja w realizacji celów szkoleniowych. Ciągły rozwój kadry szkoleniowej i autorefleksja. Stawianie na dobrą atmosferę, która nie wyklucza wysokich osiągnięć. Pasja” w pracy zarówno Trenerów jak i zawodników.

🔵 III. Szkolenie młodzieży

Redakcja: Na co zwraca Pan największą uwagę u młodego zawodnika?

Robert Stankiewicz: Staram się największą uwagę poświęcić technice w młodym wieku oraz na wszechstronność pracy zarówno w wodzie ( pływanie wszystkimi stylami, pływanie na różnych dystansach) jak i na lądzie (ćwiczenia ogólnorozwojowe bez specjalizacji).

Redakcja: Co jest dziś największym problemem w szkoleniu dzieci i młodzieży?

Robert Stankiewicz: Największy problem obecnie to cierpliwość. Dzieci oczekują teraz szybkiego efektu (sukcesu) i jeżeli go nie ma to szybko się zniechęcają. Według mnie świadomość i dyscyplina w treningu stanowi największe wyzwanie i jest kluczowe w szkoleniu dzieci i młodzieży.

Redakcja: Czy młodzi zawodnicy są dziś bardziej czy mniej odporni psychicznie niż kiedyś?

Robert Stankiewicz: Generalnie można powiedzieć, że obecnie dzieci są mniej odporne psychicznie, ale nie zgodzę się z tym do końca. Spotykam w dalszym ciągu w swojej pracy młode osoby, które są „odporne”= lubią ciężko pracować, lubią wyzwania i ściganie na zawodach.

Redakcja: Jak budować długofalowy rozwój, a nie tylko szybkie wyniki?

Robert Stankiewicz: Według mnie najważniejsze jest uświadamianie zawodników od samego początku jeżeli chodzi o trening, program treningowy. Zawodnicy są ciekawi po co wykonują dane ćwiczenia, zadania treningowe. Natomiast nie ma reguły co do szybkich wyników, gdyż w historii pływania są zawodnicy którzy od samego początku byli bardzo dobrzy i tacy co na początku byli daleko z tyłu.

Redakcja: Kiedy widać, że zawodnik „ma to coś”?

Robert Stankiewicz: Jeżeli mówimy o samym pływaniu to wystarczy zobaczyć jak przemieszcza się w wodzie, czy „woda go lubi”. Dla mnie ważniejsza jest strona mentalna, podejście zawodnika do procesu treningowego, zawodów, regeneracji, odżywiania to determinuje późniejszy sukces.

🔵 IV. Trening i filozofia pracy

Redakcja: Jak opisałby Pan swój styl trenerski w kilku zdaniach?

Robert Stankiewicz: Po pierwsze staram się dostrzegać najpierw człowieka, a później zawodnika. Jak wspominałem wcześniej, lubię uświadamiać podopiecznych od samego początku nie tylko co mają wykonywać, ale po co. Dzięki temu stają się bardziej świadomi i samodzielni.

Jestem trochę jak nawigacja w aucie, staram się wyznaczać im możliwie najlepszą drogę do celu, ale to oni kierują swoim „autem”. Bardzo lubię żartować z zawodnikami, ale oczekuje od nich zaangażowania i koncentracji w odpowiednim momencie.

Redakcja: Jak dużą rolę odgrywa urozmaicenie treningu w procesie szkolenia?

Robert Stankiewicz: Urozmaicenie według mnie jest kluczowe i bardzo ważne na każdym etapie szkolenia, zarówno u małych dzieci jak i starszych zawodników. Nie jest to łatwe, bo trzeba swoje „wypływać” i wykonać setki powtórzeń tych samych ćwiczeń, ale to nasza rola trenerów, żeby było to atrakcyjne i ciekawe dla zawodników.

Redakcja: Czy specjalizacja powinna przychodzić wcześnie czy późno?

Robert Stankiewicz: Według mnie powinna przyjść w odpowiednim momencie i nie zaburzać naturalnego, prawidłowego rozwoju sportowego zawodnika. Najlepszym przykładem dla mnie jest Sarah Sjostrom, która w wieku 15 lat była Mistrzynią Świata na 100 m stylem motylkowym, a na ostatnich Igrzyskach ( 33 lata) zdobyła 2 złote medale na 50 i 100 m stylem dowolnym. To pokazuje, że można pływać szybko w młodym wieku i kontynuować to latami.

Redakcja: Jak znaleźć balans między objętością a jakością treningu?

Robert Stankiewicz: To odwieczne wyzwanie trenerskie, wg mnie kluczowy jest plan treningowy, zakładający długofalowy i stopniowe zwiększanie zarówno objętości, jak i intensywności.

Redakcja: Co jest dziś ważniejsze: technika czy fizjologia?

Robert Stankiewicz: Jedno i drugi musi iść w parze. Pływanie jest sportem bardzo technicznym i sama najlepsza fizjologia wysiłku nie przyniesie sukcesu jak zawodnik nie będzie umiał pływać poprawnie technicznie.

🔵 V. Największe sukcesy i zawodnicy

Redakcja: Który zawodnik lub zawodniczka zapadł Panu szczególnie w pamięć i dlaczego?

Robert Stankiewicz: Szczerze musiałbym tu wymienić bardzo dużo osób, gdyż każda grupa, którą trenowałem była wyjątkowa. Pozdrawiam wszystkie moje grupy, zawodniczki i zawodników z roczników 1998, 2000, 2001, 2006, 2007 oraz obecnych grup 2010, 2011, 2012, 2013, a w szczególności moją byłą 4 klasę LO i Robaczków z SP.

Redakcja: Czy jest wynik lub moment, z którego jest Pan najbardziej dumny?

Robert Stankiewicz: Najbardziej jestem dumny z poprawy moich zawodników, jak widzą, że pracą którą wspólnie wykonaliśmy przyniosła oczekiwane rezultaty. Natomiast szczególnie, wspominam Rekordy Polski ustanawiane przez Zosię Sobczak na 50 i 100 m stylem klasycznym podczas MP 15  latków w Lublinie oraz znakomite wyniki Nikity Sheremeta – Rekordy Europy i Świata Juniorów. Jest jeszcze jeden wyjątkowy moment, mianowicie powrót Aleksandra Stysia do treningów pod moim okiem ( rozstawaliśmy się po podstawówce, usłyszał wtedy coś ode mnie, chyba zapamiętał, wrócił w trudnym momencie swojej kariery młodego sportowca i udało Nam się wspólnie z trenerem Tomkiem Domżałą pomóc Olkowi – wrócić do szybkiego pływania.

Redakcja: Jak wygląda praca z zawodnikiem na poziomie międzynarodowym?

Robert Stankiewicz: Praca z takimi zawodnikami jest zarówno wyróżnieniem jak i wyzwaniem. Mam takie swoje powiedzenie: „im dalej w las tym ciemniej”. Im więcej chcemy osiągnąć, tym więcej powinniśmy wymagać od samych siebie, zarówno zawodnik jak i trener.

Redakcja: Co odróżnia dobrego zawodnika od wybitnego?

Robert Stankiewicz: Wybitny zawodnik wie co chce osiągnąć, wie z czym się to wiąże i uparcie dąży do celu. Najlepszym przykładem będzie Nikita Sheremet, którego trenowałem przez 3 lata w SMS Bielany. Nikita przychodząc do mojej grupy był jednym z „wielu” dobrych zawodników (miał 4 wynik na 50 dowolnym w grupie). Natomiast jego dyscyplina (systematyczność, zaangażowanie) oraz determinacja w dążenie do osiągania stawianych sobie celów była na innym poziomie, dlatego został zasłużenie Mistrzem i Rekordzistą Świata Juniorów.

🔵 VI. Kadra narodowa i poziom międzynarodowy

Redakcja: Jak ocenia Pan poziom polskiego pływania na tle Europy?

Robert Stankiewicz: Nigdy nie byliśmy i nie jesteśmy potęga pływacką w Europie.

Natomiast uważam, że mamy wielu zdolnych zawodników, którzy nie raz udowadniają, że możemy rywalizować z najlepszymi w Europie i na Świecie.

Redakcja: Czego brakuje naszym zawodnikom, żeby częściej walczyć o finały międzynarodowe?

Robert Stankiewicz: Nie chciałbym tutaj obrazić nikogo, ale uważam że brakuje Nam mentalności. Zadowalamy się małymi sukcesami i boimy się, stawiać sobie coraz większe wyzwania. Jak mówiłem wcześniej mamy wielu młodych zdolnych zawodników i bardzo im kibicuję, żeby pokazali że mówiąc o wcześniejszej mentalności nie miałem racji.

Redakcja: Jak wygląda różnica między treningiem klubowym a reprezentacyjnym?

Robert Stankiewicz: Przede wszystkim zawodnicy na zgrupowaniach mają dużo lepsze warunki do treningów, ale co ważniejsze do regeneracji, która jest kluczowa. Mogą się lepiej wysypiać, nie są obciążeni obowiązkami szkolnymi, mają regularne i zdrowe posiłki. Oczywiście trenują jednocześnie z najlepszymi rówieśnikami w Polsce.

🔵 VII. System i przyszłość polskiego pływania

Redakcja: Czy system szkolenia w Polsce działa dobrze, czy wymaga zmian?

Robert Stankiewicz: Staram się tego nie analizować i nie oceniać, tylko skupiać na swojej pracy. Na pewno zmiany są potrzebne na każdym etapie szkolenia. Moim zdaniem za bardzo obciążamy dzieci na początku szkolenia samym pływaniem, za mało czasu poświęcamy na wszechstronny rozwój motoryczny.

Redakcja: Jak Pan ocenia rosnący trend wyjazdów młodych zawodników do USA?

Robert Stankiewicz: Uważam, że to indywidulana sprawa każdego zawodnika, a USA dają wielkie możliwości rozwoju zarówno naukowego jak i sportowego. Młodzi ludzie są teraz bardziej odważni na „Świat”, nie boją się zmian i to bardzo dobrze. Obecnie duża grupa moich podopiecznych trenuje w Ameryce i potwierdza, że warunki do treningu i nauki są bezkonkurencyjne w porównaniu do Polski. Natomiast liga akademicka w naszym kraju mocno się rozwija (tworzą się nowe mocne ośrodki jak Warszawski AZS Uniwersytetu Warszawskiego, z którym ściśle współpracujemy jako UKS G-8) i kto wie czy za kilka lat, ta sytuacja się odmieni.

Redakcja: Jak według Pana powinno wyglądać idealne środowisko dla rozwoju młodego pływaka w Polsce?

Robert Stankiewicz: Idealne środowisko powinno stwarzać możliwości do wszechstronnego rozwoju dzieci, młodzieży, zapewnić dobrą kadrę trenerską, posiadać odpowiednią infrastrukturę sportową i budżet 🙂

Redakcja: Dziękujemy za rozmowę!

Robert Stankiewicz: Dziękuję bardzo, choć nie myślę, abym powiedział cos innego, od reszty trenerów 🙂

Zdjęcia: archiwum domowe trenera Roberta Stankiewicza

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *