Przejdź do treści

Środa była kolejnym dniem Mistrzostw Polski w Olsztynie i ponownie dostarczyła mnóstwo emocji !

Środa była kolejnym dniem Mistrzostw Polski w Olsztynie i ponownie dostarczyła mnóstwo emocji !
Podziel się tym:

Środa, 22.04., kompleks basenowy Aquasfera Olsztyn, dzień 2-gi Mistrzostw Polski w Kategorii Open

Po pierwszym dniu Mistrzostw, pełnych ciekawych eliminacji i finałów, apetyty obserwujących zmagania zostały tylko pobudzone. Ale już pierwsze starty eliminacyjne pokazały, że środa, będzie równie ciekawa, jak wtorek.

200 m stylem dowolnym kobiet

Tak, jak przewidywaliśmy – już pierwsze eliminacje dały dobry zastrzyk emocji chyba wszystkim, którzy przyszli do Aquasfery, a wszystko dzięki naszym paniom, które dały z siebie wszystko i zobaczyliśmy w eliminacjach walkę na dobrym poziomie.

Na pierwszym miejscu eliminacje zakończyła Wiktoria Guść (MKP Szczecin) z czasem 2:02.67. Guść popłynęła rewelacyjnie. Tuż za nią uplasowała się Barbara Leśniewska (UKS GIM 92 Ursynów) z czasem 2:05.47, trzecie miejsce przypadło Klarze Kowalskiej (KU AZS-UMCS Lublin) z czasem 2:05.59. Choć Zuzanna Famulok (AZS AWF Katowice) zajęła dopiero w eliminacjach 8-me miejsce (2:06.72), to byliśmy pewni, że nie powiedziała ostatniego słowa.

Popołudniowy finał mógł chyba wszystkim się podobać. Wygrała go po pięknej walce 16-letnia Barbara Leśniewska z czasem 1:59:00 , przed Zuzanną Famulok (1:59.80) i Wiktorią Guść (2:01.01). Tym razem Basia nie popełniła żadnego rekordu, ale to zdarza się najlepszym. Jej czas był lepszy od minimum kwalifikacyjnego na ME, ale ten już zrobiła wcześniej.

200 m stylem dowolnym mężczyzn

Pod nieobecność bezsprzecznie najlepszego dotychczas na tym dystansie Kamila Sieradzkiego (AZS AWF Katowice), w olsztyńskich eliminacjach porządził jego klubowy kolega Mateusz Chowaniec, który wygrał z czasem 1:50.96. Chowaniec jest na tę chwile liderem, jeśli chodzi o liczbę minimów na ME w Paryżu, bo wypływał już 4-ry (50 m i 100 m dowolnym oraz 50 m i 100 m motylkowym). Jesteśmy pewni, że Chowaniec zawalczy o kolejne minimum … a kto dobremu zawodnikowi zabroni?

Drugi w eliminacjach był Szymon Radzikowski (WKS Śląsk) z czasem 1:51.70, a trzeci był Maciej Hebel (AZS AWF Katowice) z czasem 1:51.91.

Popołudniowy finał był pokazem fenomenalnej walki pomiędzy Mateuszem Chowańcem, a Maciejem Hebel. Rozstrzygnięcie nastąpiło dosłownie na ostatnich metrach. Chowaniec wygrał ostatecznie zmagania z czasem 1:49.59, drugi na mecie był Hebel (1:49.98), a trzeci był Radzikowski (1:50.34).

50 m stylem klasycznym kobiet

Zgodnie z naszymi przewidywaniami dopołudniowe eliminacje wygrała, będąca w świetnej formie Barbara Mazurkiewicz (KU AZS UW) z czasem 32.06, przed Natalią Szopa (UKS Gryf Dębica) z czasem 32.42. Trzecie miejsce zajęła Dominika Sztandera (MKS Juvenia Wrocław) z czasem 32.44.

Finał był emocjonujący, choć Basia Mazurkiewicz nie pozostawiła złudzeń, kto jest teraz najlepszy na tym dystansie, wygrała zmagania z czasem 30.69 Druga na mecie zameldowała się Dominika Sztandera (30.97), a trzecia była Anna Doroszkiewicz (AWFiS Gdańsk) z czasem 31.53. Czasy zarówno Mazurkiewicz, jak i Sztandery były lepsze od minimum kwalifikacyjnego na ME, które wcześniej już wypływały.

50 m stylem klasycznym mężczyzn

Janek Kałusowski (MKS Trójka Łódź) w dopołudniowych eliminacjach pokazał, że jest w świetnej formie i minimum na ME, które zrobił w Łodzi nie było przypadkowe. Wygrał zmagania z czasem 27.67. Drugi po eliminacjach jest Robert Kusto (UKS Orka Lubań) z czasem 27.69, a trzeci Dawid Wiekiera (KU AZS Politechniki Opolskiej) z czasem 27.88. Różnice czasowe pomiędzy naszymi klasykami były tak małe, że dawało to zapowiedź świetnej walki po południu.

Każde zmagania Kałusowski vs. Wiekiera, to walka i widowisko i nie inaczej było w popołudniowym finale, tyle, że włączył się do tej walki jeszcze Robert Kusto i widowisko było naprawdę ciekawe. Wygrał te zmagania ostatecznie Jan Kałusowski (27.26), przed Robertem Kusto (27.66) i Dawidem Wiekierą (27.67). Rewelacyjnie do końca walczyli – 4-ty na mecie Jan Gajda i 5-ty Janek Barczyk.

100 m stylem grzbietowym kobiet

Tym razem w eliminacjach Adela Piskorska (KU AZS-UMCS Lublin) nie popłynęła rekreacyjnie, jak w eliminacjach na 200 m grzbietem, tylko „prawie” na pełnej mocy i zajęła 1-sze miejsce z czasem 1:01.18. Wielka niespodziankę w eliminacjach sprawiła – tak, jak typowaliśmy – 15-letnia Ewa Leciejewska (UKS Fala Nieporęt), która popłynęła znakomicie i z czasem 1:02.17 zajęła 2-gie miejsce, a jej czas był szybszy od minimum kwalifikacyjnego na MEJ w Monachium. Trzecie miejsce w eliminacjach zajęła Paulina Peda (AZS AWF Katowice) z czasem 1:03.12.

Popołudniowe finały nie pozostawiły złudzeń – kto jest najlepszym specjalistą grzbietu wśród kobiet. Wygrała je Adela Piskorska z czasem 1:01.15, druga na mecie, była najmłodsza zawodniczka w tej stawce – Ewa Leciejewska (1:01.40), a trzecia była Paulina Peda (1:01.59). Czas Leciejewskiej był szybszy od minimum „B”.

100 m stylem grzbietowym mężczyzn

Eliminacje panów w grzbiecie były ciekawe, bo część obserwujących patrzyła z zaciekawieniem, czy Ksawery Masiuk (KU AZS UW) lub Filip Kosiński (AZS AWF Warszawa), czy Filip Suchański (KU AZS-UMCS Lublin) zostaną trafieni jet lagiem, czy bynajmniej. Ale chyba jeszcze nie, bo cała trójka spisywała się dobrze.

Eliminacje wygrał Ksawery Masiuk z czasem 55.11, tak więc na po południe rezerwy powinien mieć. Drugi eliminacje zakończył Aleksander Sienkiewicz (AZS AWF Katowice) z czasem 55.57, a trzeci był Filip Kosiński (55.93).

Finał popołudniowy był bardzo dobry i emocjonujący, ale pod dyktando Ksawerego Masiuka od startu. Wygrał go  z czasem 53.37, drugi był Aleksander Styś (54.87), a trzeci był Filip Kosiński (54.95). Czas Ksawerego Masiuka był szybszy od minimum kwalifikacyjnego na ME w Paryżu. To już trzecie minimum kwalifikacyjnego Ksawerego, a drugie zrobione na tych MP.

400 m stylem zmiennym kobiet

Ta konkurencja jest niezwykle wymagająca, co było widać po ilości startujących, na słupkach stanęła tylko 20-ka zawodniczek. Eliminacje wygrała Oliwia Przybylska (KU AZS-UMCS Lublin) z czasem 4:56.97, przed faworytką tej konkurencji Aleksandrą Knop (UKS 190 Łódź) 5:01.78 i Aliną Bobrovską (KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) z czasem 5:03.50.

Popołudniowe finały wygrała w pięknym stylu Aleksandra Knop z czasem 4:45.82, przed Oliwią Przybylską (4:55.20) i Elżbietą Milancej (UKP Polonia Warszawa) z czasem 5:01.29. Czas Aleksandry Knop był szybszy od minimum kwalifikacyjnego na ME w Paryżu.

400 m stylem zmiennym mężczyzn

U panów frekwencja była lepsza, na słupkach stanęło 30 zawodników. Zgodnie z naszymi przewidywaniami eliminacje wygrał Filip Suchański (KU AZS-UMCS Lublin) z czasem 4:32.32. Drugie miejsce wywalczył 17-letni Piotrek Wiraszka (UKS GIM 92 Ursynów) z czasem 4:32.65, trzecie miejsce przypadło Bartoszowi Tarczyńskiemu (UKS 190 Łódź) z czasem 4:33.55.

Finały miały emocjonujący przebieg, po walce do ostatnich i to dosłownie metrów wygrał je Filip Suchański z czasem 4:25.07. Drugi na mecie zameldował się Mikołaj Klonowski (ST. KP Olimpia Świecie) z czasem 4:25.51, a trzecie był Erik Major (MKS Park Wodny Tarnowskie Góry) z czasem 4:26.28.

Sztafety 4*100 m stylem dowolnym kobiet

Wyścigi sztafet dostarczają zawsze na koniec mnóstwo emocji i pomimo zmęczenia większość stara się dopingować swoich. Nie inaczej było w środę wieczorem w olsztyńskiej Aquasferze.

Zgodnie z naszymi przewidywaniami zmagania sztafetowe wśród pań wygrała sztafeta AZS AWF Katowice z czasem 3:48.50, przed MKS Juvenia Wrocław (3:50.35) i KU AZS-UMCS Lublin (3:53.24).

Sztafety 4*100 m dowolnym mężczyzn

Nie inaczej było wśród panów, ale Trener Jakub Karpiński z AZS AWF Katowice ma w czym wybierać. Panowie wygrali z czasem 3:18.83, przed KU AZS UW (3:20.36) i AZS AWF Warszawa (3:24.22). Czas sztafety Katowic był szybszy od Rekordu Polski.

I na tym zakończył się drugi dzień Mistrzostw Polski w Kategorii Open w Olsztynie. Jesteśmy pewni, że czwartek też dostarczy mnóstwo emocji.

Wklejamy wyścig finałowy na 100 m stylem grzbietowym, wygrany przez Ksawerego Masiuk z czasem szybszym od minimum kwalifikacyjnego na ME w Paryżu

Film: TVP Sport

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *