Rozmowa z jednym z pomysłodawców i organizatorów Memoriału Marka Petrusewicza, trenerem MKS „Juvenia” Wrocław Grzegorzem Widanką
Redakcja: Jak opisałby Pan swoją rolę przy Memoriale Marka Petrusewicza — od pomysłu do ostatniego gwizdka?
Grzegorz Widanka: Od początku współtworzę Memoriał jako trener MKS Juvenia i współorganizator wraz z jego pomysłodawcą Witoldem Wasilewskim. Koordynuję pracę zespołów, pilnuję programu sportowego i oprawy wydarzenia. Jest to wieloletnia praca całego wrocławskiego środowiska pływackiego, które na początku lat 90-tych stworzyło Puchar, a potem przekształciło w Memoriał Marka Petrusewicza.
Redakcja: Co będzie szczególnego w XXXVI edycji (7–8 listopada 2025, Pływalnia Orbita)?
Grzegorz Widanka: Po raz kolejny jesteśmy w kalendarzu imprez centralnych PZP, a w tym roku dodatkowo wyniki uzyskiwane przez polskich zawodników będą kwalifikacją do Mistrzostw Europy 2025, które odbędą się na początku grudnia w Lublinie, co staje się gwarancją wysokiego poziomu sportowego.
Redakcja: Memoriał słynie z topowych nazwisk. Jak udaje się Panu ściągać do Wrocławia gwiazdy?
Grzegorz Widanka: Stawiamy na poziom sportowy, dynamikę zawodów i organizację. W poprzednich edycjach startowali m.in. Chad le Clos, Dylan Carter, Marit Stenbergen czy Arno Kamminga — to sygnał, że warto tu być. Zawodników przyciągają też atmosfera wydarzenia i cenne nagrody.
Redakcja: Jak wygląda plan dnia dla kibiców i zawodników?
Grzegorz Widanka: Każdy dzień dzielimy na bloki: eliminacje rano i w południe, a finały wieczorem (ok. 17:00–21:30). Dbamy też o spotkania z najlepszymi pływakami dla fanów i młodych zawodników. Godziny mogą się lekko zmieniać ze względu na transmisje telewizyjne.
Redakcja: Memoriał to nie tylko ściganie — kogo i co integruje?
Grzegorz Widanka: To most między pokoleniami — łączymy czołowych seniorów, utalentowaną młodzież i sport powszechny. Na trybuny zapraszamy żyjących kolegów Marka Petrusewicza. W tym roku, we współpracy z Urzędem Miejskim, uruchomiliśmy projekt integracyjny, by mocniej włączyć środowisko i kibiców.
Redakcja: Zawody mają charakter inkluzywny. Jak w praktyce realizujecie wątek osób z niepełnosprawnościami?
Grzegorz Widanka: Od lat startują u nas także zawodnicy z niepełnosprawnościami. Dbamy o logistykę, dostępność i równą ekspozycję — to ważna część naszej tożsamości.
Redakcja: Jak duży zespół ludzi stoi dziś za Memoriałem?
Grzegorz Widanka: To dziesiątki osób: organizatorzy, trenerzy, sędziowie, wolontariusze, technika (w tym oficjalny live timing), marketing i bilety. Koordynacja przypomina operację na żywym organizmie — ale dzięki doświadczeniu zespołu działa to bardzo sprawnie.
Redakcja: Co zmieniło się organizacyjnie od czasów pierwszych edycji do dziś?
Grzegorz Widanka: Przeszliśmy ogromną drogę — od lokalnego formatu do imprezy o renomie międzynarodowej, z transmisją, sprzedażą biletów, rozbudowaną oprawą i rekordami kraju oraz Europy padającymi na pływalni Orbita WCT Spartan.
Redakcja: Jakie są Pana ambicje na kolejne lata Memoriału?
Grzegorz Widanka: Utrzymać status jednego z najważniejszych mitingów w regionie i w Polsce, ściągać czołówkę europejską, a jednocześnie pozostawać wydarzeniem „dla ludzi” — z dostępem dla kibiców i młodzieży. Kontynuować rozwój oprawy i poziomu sportowego.
Redakcja: Pana praca trenerska i funkcja klubowa a Memoriał — jak to się uzupełnia?
Grzegorz Widanka: W Juvenii od lat odpowiadam za koordynację szkolenia i pełnię funkcje zarządcze. To doświadczenie pomaga przy wydarzeniu — rozumiem potrzeby zawodników i trenerów, wiem, jak ułożyć program, żeby sprzyjał szybkiemu pływaniu.
Redakcja: Jest Pan wielokrotnie nagradzanym szkoleniowcem. Na ile te wyróżnienia przekładają się na siłę Memoriału?
Grzegorz Widanka: Każde wyróżnienie to kredyt zaufania dla pracy całego zespołu. Tytuły trenera roku (m.in. Dolny Śląsk 2019 i 2024) pomagają nam w rozmowach z partnerami i wizerunkowo wzmacniają imprezę.
Redakcja: Memoriał upamiętnia rekordzistę świata. Jak pracujecie z tym dziedzictwem?
Grzegorz Widanka: Przypominamy postać i historię Marka Petrusewicza — jego rekord świata z 1953 r. i późniejsze losy. To fundament naszej tożsamości — chcemy, by młodzi zawodnicy wiedzieli, skąd wyrastamy.
Redakcja: Bilety, wejścia, sektory — co powinien wiedzieć kibic?
Grzegorz Widanka: Sprzedaż prowadzimy online; mamy bilety na poszczególne bloki jak i całodzienne. Na trybunach pływalni Orbita wydzielone są sektory dla gości zaproszonych oraz sektory A i B dla posiadaczy biletów. Wejściówki bardzo szybko się rozchodzą, więc wizytę na zawodach warto planować z wyprzedzeniem.
Redakcja: Jakie nowinki technologiczne wprowadzacie w 2025 roku?
Grzegorz Widanka: Poza standardowym live timingiem pracujemy nad jeszcze lepszą oprawą finałów i komunikacją w social mediach (FB/IG Memoriału), a harmonogram i komunikaty udostępniamy także w serwisach związkowych.
Redakcja: Ma Pan na koncie nawet rekord Guinnessa za sztafetę milenijną 1000×50 m. Czy to doświadczenie organizacyjne pomaga przy Memoriale?
Grzegorz Widanka: Oczywiście, że tak. Tamto bardzo duże przedsięwzięcie nauczyło mnie planowania zasobów i pracy w ogromnym stresie (w przeddzień wydarzenia na świat przyszła moja córka Aleksandra). To procentuje, gdy co roku „składamy” tak wielką imprezę jaką jest Memoriał.
Redakcja: Dziękujemy za rozmowę i trzymamy kciuki za sukces tegorocznego Memoriału.
Grzegorz Widanka: Również dziękuję za rozmowę.









Notatki redakcyjne
Fakty bieżące (2025):
XXXVI Memoriał: 7–8 listopada 2025, Pływalnia Orbita (Wrocław), bilety przez Evenea; bloki eliminacyjne i finały; możliwość wypełniania minimów na ME 2025.
Bio trenera:
Wiceprezes i trener-koordynator sekcji pływackiej Juvenii Wrocław; szkoleniowiec m.in. Alicji Tchórz, Dominiki Sztandery, Klaudii Naziębło, Pauli Żukowskiej, Kornelii Fiedkiewicz; lata w Zarządzie PZP; inicjator sztafety milenijnej z rekordem Guinnessa.
Nagrody i tytuły:
Trener Roku Dolnego Śląska 2019 (Gazeta Wrocławska) i wyróżnienia 2024 (lokalne plebiscyty/Słowo Sportowe).















Leave a Reply