„To czasem jak dowodzenie wyprawą kosmiczną. Torby, ręczniki, śniadania, harmonogramy. Ale jest satysfakcja, gdy widzę ich na starcie…”

Podziel się tym:

Rozmowa rzeka z zawodnikami Julią i Filipem Fąferek oraz ich rodzicami: Justyną i Grzegorzem

“Uwielbiałam skoki do głębokiej wody” – Julia Fąferek

Redakcja: Julia, pamiętasz swój pierwszy trening? Co wtedy najbardziej Cię zaskoczyło – zapach chloru, długość basenu czy tempo grupy?

Julia Fąferek: oj tak! (śmiech) Nie pamiętam dokładnie, kiedy był mój pierwszy trening. Z mamą i bratem chodziłam na basen, mając niecałe 3 lata. Pamiętam, że gdy pierwszy raz zobaczyłam basen i weszłam do wody, to płakałam, bo wydawał mi się ogromny, a ten zapach chloru był taki dziwny. Ale szybko się przyzwyczaiłam – woda okazała się moim miejscem. Uwielbiałam skoki do głębokiej wody.

Redakcja: masz ulubiony styl albo dystans, przy którym czujesz flow? Dlaczego właśnie ten?

Julia: zdecydowanie delfin! Lubię tempo i to uczucie, że wszystko idzie w rytmie – oddech, ramiona, nogi. No i 100 oraz 200 metrów delfinem to mój żywioł.

Redakcja: co było Twoim pierwszym „wow, to działa!” w pływaniu: technika, start, nawroty, a może oddech?

Julia: gdy poprawiłam technikę nawrotów i nagle czasy spadły o kilka sekund. Pomyślałam: „Aha, więc to naprawdę ma sens!”

Redakcja: najtrudniejszy moment w dotychczasowych startach – i jak sobie z nim poradziłaś?

Julia: start, który zupełnie mi nie wyszedł. Opóźniłam start na 50 m kraulem, bo nie usłyszałam sygnału. Przez to byłam druga, a nie pierwsza. Płakałam po zawodach, ale mama – trenerka – powiedziała: „To też część drogi. Przegrywasz raz, żeby wygrać następny”. I tak już zostało.

Redakcja: rytuały przedstartowe: muzyka w słuchawkach, konkretna rozgrzewka, szczęśliwy czepek?

Julia: kopniak na szczęście, piąteczka, żółwik i szczęśliwy czepek. Jak go nie mam – czuję się jak bez ręki.

Redakcja: jak łączysz szkołę z treningami? Masz swoje patenty na naukę „w biegu”?

Julia: staram się uczyć na bieżąco, z lekcji na lekcję, bo wiem, że kiedy w weekend mam zawody, to czasu na naukę jest mniej. A jak ogarnę wszystko w tygodniu, to mogę skupić się tylko na zawodach.

Redakcja: gdybyś mogła dać radę początkującej pływaczce – co by to było?

Julia: rób swoje i nie poddawaj się!

Redakcja: pływanie poza wynikami – co Ci daje w głowie? Pewność, spokój, przyjaźnie?

Julia: daje mi spokój i pewność. Mogę całkowicie skupić się na technice.

Redakcja: cel, który dziś wydaje się „duży”, ale realny na najbliższy rok?

Julia: zejść poniżej 1:10 na 100 m grzbietem!

Redakcja: a marzenie z plusem: coś totalnie ambitnego na 3–5 lat?

Julia: dostać się do kadry narodowej i reprezentować Polskę!

“To uczucie, gdy słyszysz sygnał i wszystko znika” – Filip Fąferek

Redakcja: Filip, a Ciebie co wciągnęło w wodę – rywalizacja, prędkość, czy… skoki do wody po treningu?

Filip Fąferek: na początku skoki do wody po treningu i zjeżdżanie na zjeżdżalni! Ale tak serio – lubię się ścigać. To uczucie, gdy słyszysz sygnał i wszystko znika – tylko tor, woda i cel. Dam radę!

Redakcja: który element techniki najczęściej szlifujesz i jak to trenujesz?

Filip: zdecydowanie starty i nawroty. Ćwiczę reakcję i wejście do wody. Czasem mama mnie nagrywa, żeby potem analizować materiał w domu.

Redakcja: start, który najmilej wspominasz?

Filip: start na zawodach, podczas których ustanowiłem najlepszy czas w historii polskiego pływania wśród 11-letnich chłopców na 100 i 200 m stylem grzbietowym – moim ulubionym.

Redakcja: jak radzisz sobie ze stresem przed startem? Masz sprawdzony trik oddechowy albo hasło-mantrę?

Filip: tak – trzy głębokie oddechy, zamykam oczy i powtarzam sobie: „Zrób swoje”. Działa.

Redakcja: ulubione ćwiczenie na lądzie, które realnie przekłada się na czas w wodzie?

Filip: ćwiczenia rozciągające z gumą.

Redakcja: kogo podziwiasz w świecie pływania i czego się od tej osoby uczysz?

Filip: zdecydowanie grzbiecistów – Ksawerego Masiuka za rotację barków oraz Radosława Kawęckiego za fenomenalne delfinowanie.

Redakcja: jaki mini cel ustanawiasz sobie na każdy tydzień?

Filip: z każdym tygodniem robić małe kroczki do przodu.

Redakcja: co lubisz robić poza basenem – gry, muzyka, gotowanie? Jak to pomaga się zresetować?

Filip: gram na telefonie, słucham muzyki i czasami gram w piłkę. To pomaga mi się zresetować po zawodach.

Redakcja: z jakiego osiągnięcia jesteś najbardziej dumny i czego Cię to nauczyło?

Filip: tak jak mówiłem – najlepszy czas w historii polskiego pływania wśród 11-latków na 100 m grzbietem (1:06.83) oraz na 200 m grzbietem (2:23.63). Czego mnie to nauczyło? Walki do samego końca.

Redakcja: gdyby pływanie było grą wideo, jaką „umiejętność specjalną” chciałbyś odblokować?

Filip: oddychanie jak ryby – bez wynurzania się!

“Jajko na twardo przed zawodami – obowiązkowo!” – Julia i Filip Fąferek

Redakcja: co jest fajnego w byciu pływackim duetem – a co bywa wyzwaniem?

Julia: zawsze masz z kim pogadać o treningu, ponarzekać albo pośmiać się z własnych wpadek.

Filip: no i motywujemy się nawzajem. Jak mi się nie chce, Julka już w drzwiach: „Lecimy!”. Ale czasem bywa odwrotnie.

Redakcja: macie jakieś rodzinne pływackie tradycje – makaron przed zawodami, wspólna playlista?

Julia: jajko na twardo przed zawodami – obowiązkowo!

Filip: i wspólna playlista w aucie – każdy dodaje swoje kawałki.

Redakcja: kto pierwszy wstaje na poranny trening i jak „wyciąga” drugą osobę z łóżka?

Julia: ja pierwsza wstaję i budzę Filipa. Rano biegamy, a potem się rozciągamy.

Redakcja: Wasza najśmieszniejsza pływacka wpadka?

Julia: pomyliliśmy czepki i ja popłynęłam w czepku z imieniem „Filip”, a Filip w czepku „Julka”.

Redakcja: jak świętujecie sukcesy i jak wspieracie się po trudnych startach?

Filip: przybijamy sobie z siostrą i rodzicami piąteczkę, a po trudnym starcie rodzice nas wspierają.

“Chwalić za wysiłek, nie tylko medal.” – Justyna Fąferek

Redakcja: od jakiego wieku i jaką ścieżkę rozwoju technicznego rekomenduje Pani młodym pływakom (technika → wytrzymałość → szybkość)?

Justyna Fąferek: od najmłodszych lat. Na początku technika, technika i jeszcze raz technika. Potem dopiero wytrzymałość i szybkość. U dzieci wszystko musi być w równowadze – mają się uczyć, ale też cieszyć pływaniem.

Redakcja: jak wygląda typowy mikrocykl treningowy u dzieci i młodzieży (basen + ląd + regeneracja)?

Justyna: typowy mikrocykl obejmuje 4–6 jednostek w wodzie (z naciskiem na technikę i wytrzymałość tlenową), 2–3 treningi ogólnorozwojowe na lądzie oraz elementy koordynacji i gibkości. Ważnym uzupełnieniem jest regeneracja: aktywny odpoczynek, rozciąganie i odpowiednia ilość snu, zwłaszcza przed zawodami.

Redakcja: ulubione „proste, ale złote” ćwiczenia techniczne?

Justyna: przede wszystkim ćwiczenia na rotację barków – uważam, że są bardzo istotne.

Redakcja: jak uczyć dobrych nawyków startowych?

Justyna: poprzez konsekwentne wprowadzanie rutyny przedstartowej – rozgrzewka na lądzie i w wodzie, skupienie, kontrola oddechu. Kluczowa jest też wizualizacja przebiegu wyścigu i realizacja indywidualnego planu.

Redakcja: jak budować motywację długofalowo, bez presji?

Justyna: dawać dzieciom cele małe i realne. Najpierw „lepszy nawrót”, potem „sekunda szybciej”. No i chwalić za wysiłek, nie tylko medal.

Redakcja: jak rozmawiać z dzieckiem po słabszym starcie?

Justyna: nie ma złych startów – są lekcje. Rozmawiamy o tym, co można poprawić, ale bez wyrzutów.

Redakcja: współpraca szkoła–klub–rodzice – co działa?

Justyna: nie mamy szkoły sportowej, więc formalna współpraca nie występuje, ale nauczyciele są bardzo wyrozumiali i wspierają udział zawodników w zawodach. Z rodzicami współpraca opiera się na zaufaniu, komunikacji i wspólnym działaniu.

Redakcja: rola gier i zabawy u młodszych?

Justyna: ogromna. Rozwijają czucie wody, koordynację i technikę. Świetnie sprawdzają się: wyścigi z zadaniami technicznymi, zabawy w pościg podwodny, sztafety z nietypowymi zadaniami, np. przepłynięcie basenu, trzymając jedną nogę przeciwną ręką.

Redakcja: jak planować sezon startowy, by było miejsce na rozwój i… bycie dzieckiem?

Justyna: trzeba zachować równowagę między treningiem, nauką i czasem wolnym. Rozsądnie dobierać liczbę startów, okresy przygotowawcze i przerwy. Sport ma być radością, nie presją.

Redakcja: w jakie kompetencje „okołosportowe” warto inwestować?

Justyna: sen, prawidłowe odżywianie, regeneracja i ograniczenie czasu ekranowego – to wszystko wpływa na koncentrację i efektywność.

“To czasem jak dowodzenie wyprawą kosmiczną” – Grzegorz Fąferek

Redakcja: jak wygląda „logistyka rodzinna” przy pływaniu i jakie masz tipy dla innych rodziców?

Grzegorz Fąferek: to czasem jak dowodzenie wyprawą kosmiczną: torby, ręczniki, śniadania, harmonogramy. Ale gdy widzę ich na starcie – wszystko ma sens. Wskazówka? Wspierajcie dzieci w walce o sukces. One bardzo tego potrzebują.

Redakcja: gdzie stawiasz granicę między wsparciem a „przesterem” oczekiwań?

Grzegorz: staraj się być kibicem, nie trenerem. Od presji jest stoper, nie rodzic.

Redakcja: najlepsza lekcja życiowa, którą dzieci wynoszą ze sportu?

Grzegorz: dyscyplina, wspólny czas, podróże i dużo śmiechu. I to, że wszyscy wiemy, jak smakuje sukces po ciężkiej pracy.

Redakcja: wspólne hobby a codzienność?

Grzegorz: pływanie pozytywnie wpływa na nasze relacje. Spędzamy dużo czasu razem, wspieramy się, podróżujemy. To część naszego stylu życia.

Redakcja: co pomaga Wam utrzymać balans między szkołą, sportem, odpoczynkiem i znajomymi?

Grzegorz: konsekwentne planowanie czasu – łączenie treningów, szkoły, regeneracji i kontaktów z rówieśnikami. Elastyczność i świadomość, że odpoczynek jest równie ważny jak trening.

Pytania błyskawiczne

25 czy 50 metrów?

Julia: 25 – wolę więcej nawrotów.

Filip: 25 – lepiej mi się pływa.

Gogle: lustrzane czy przezroczyste?

Julia: lustrzane – wyglądają jak u zawodowców!

Filip: lustrzane.

Start o 7:00 czy wieczorne „przecierki”?

Julia: wieczór.

Filip: wieczór.

Piosenka z playlisty startowej, która nigdy się nie nudzi?

Filip: nie mam jednej ulubionej, ale przed startem słucham dynamicznej muzyki.

Najlepsza przekąska po torze?

Julia: banan i baton proteinowy.

Filip: czekolada – zawsze działa.

Gdyby pływanie było filmem, jaki miałby tytuł?

Julia: „osiągaj cele”.

Filip: „test prędkości”.

Notka biograficzna

Miejsce zamieszkania: Turek, woj. wielkopolskie

Klub: MUKS TUREKin pływa

Szkoła: Szkoła Podstawowa nr 4 w Turku

Julka Fąferek (2015)

Dziesięcioletnia zawodniczka, w pełni zaangażowana w swoją sportową pasję. Codziennie realizuje swoje plany i spełnia marzenia. Aktualnie należy do ścisłej czołówki rocznika 2015 w Polsce w każdym stylu i na każdym dystansie. Bardzo dobrze się uczy i pięknie recytuje – zdobyła tytuł laureata podczas konkursu recytatorskiego w Strzałkowie.

Filip Fąferek (2013)

Dwunastolatek, który od najmłodszych lat trenuje pływanie. Wyraźnie wyróżnia się w stylu grzbietowym na dystansach 50, 100 i 200 m, a także na dłuższych dystansach: 200, 400, 800 m dowolnym oraz 200 i 400 m zmiennym. Podobnie jak siostra świetnie się uczy.

Justyna Fąferek

Trenerka Filipa, Julii i zawodników klubu MUKS TUREKin pływa. Nauczycielka wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nr 4 w Turku. Kładzie nacisk nie tylko na wyniki, lecz także na równowagę między treningiem a nauką, zdrowe nawyki i radość z pływania.

Podziel się tym:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *