Złoto Litoborskiego, brąz Leśniewskiej i wielkie nadzieje na kolejne medale. Polska rozbłysła w Monachium

Podziel się tym:

Krzysztof Masiuk

Trzeci dzień Mistrzostw Europy Juniorów w pływaniu w Monachium przyniósł to, na co wszyscy czekaliśmy.

Po dwóch dniach obiecujących występów i kilku miejscach tuż za podium reprezentacja Polski wreszcie sięgnęła po upragnione medale. Mikołaj Litoborski został mistrzem Europy juniorów na 1500 m stylem dowolnym, Barbara Leśniewska wywalczyła brąz na 100 m stylem motylkowym, a znakomite występy Mateusza Bieńkowskiego i Marcela Jureko sprawiły, że emocje w Monachium dopiero się rozpędzają.

Litoborski mistrzem Europy!

Najpiękniejszy moment dnia należał do Mikołaja Litoborskiego. Zawodnik OŚ AZS w Poznaniu popłynął fenomenalny wyścig na 1500 metrów stylem dowolnym i z czasem 15:08.02 zdobył złoty medal Mistrzostw Europy Juniorów.

Polak od początku kontrolował przebieg rywalizacji, imponując spokojem, równym tempem i doskonałym przygotowaniem taktycznym. Do ostatnich metrów stoczył wspaniałą walkę z Juan Vallmitjana Behrendt (ESP), którego na mecie wyprzedził o 0.09, zapewniając Polsce pierwszy złoty medal tegorocznych mistrzostw.

To zwycięstwo ma ogromne znaczenie nie tylko dla samego zawodnika, ale również dla całej reprezentacji, która po dwóch dniach oczekiwania wreszcie mogła usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego.

Barbara Leśniewska z brązowym medalem

Kilkadziesiąt minut wcześniej wielką radość polskim kibicom sprawiła Barbara Leśniewska.

Zawodniczka UKS GIM 92 Ursynów znakomicie popłynęła finał 100 m stylem motylkowym, uzyskując 58.78 i zdobywając brązowy medal mistrzostw Europy.

Leśniewska od początku mistrzostw prezentuje bardzo wysoką formę. Po finale 200 m stylem dowolnym dołożyła teraz pierwszy indywidualny medal dla Polski, potwierdzając, że należy obecnie do ścisłej europejskiej czołówki juniorek.

Bieńkowski zachwycił. Czy będzie kolejne złoto?

Jeżeli czwartkowy wieczór miał swojego bohatera poza medalistami, był nim bez wątpienia Mateusz Bieńkowski.

Pływak UKS Żabianka Gdańsk najpierw spokojnie awansował do półfinału 200 m stylem grzbietowym z trzecim czasem eliminacji (2:00.86), by wieczorem całkowicie zdominować rywalizację.

Czas 1:58.51 dał mu zwycięstwo w półfinale i najlepszy rezultat spośród wszystkich finalistów. Jeżeli utrzyma taką dyspozycję, w piątkowym finale będzie jednym z głównych kandydatów do zdobycia złotego medalu.

Marcel Jureko powalczy o podium

Świetne wiadomości napłynęły również z rywalizacji na 200 m stylem klasycznym mężczyzn.

Marcel Jureko ( UKP Jedynka Elbląg) najpierw z szóstym czasem eliminacji awansował do półfinału, a wieczorem wywalczył miejsce w finale, zajmując ósme miejsce z wynikiem 2:15.63.

Do finału nie zdołał awansować Szymon Radzikowski (WKS Śląsk Wrocław), który zakończył półfinał na trzynastej pozycji.

Blisko półfinału i finałów

W sesji porannej awans do półfinału 200 m stylem klasycznym kobiet wywalczyła Paulina Baran (KS Górnik Sosnowiec), która z szesnastym czasem dostała się do najlepszej szesnastki zawodów. Wieczorem popłynęła jeszcze szybciej (2:31.41), jednak zakończyła rywalizację na dziewiątym miejscu, zaledwie o jedną lokatę od upragnionego finału.

Szymon Mazurek (UKS GIM 92 Ursynów) popłynął w eliminacjach 200 m stylem klasycznym mężczyzn bardzo dobrze, zajmując 10. miejsce. Niestety do półfinałów mogło wejść tylko 2. Polaków. Wielka szkoda, Szymon zrobiłeś kawał dobrej roboty!

Na 200 m stylem klasycznym kobiet bardzo dobrze popłynęła Blanka Szpakiewicz (UKP Polonia Warszawa), która zajęła 18 miejsce z czasem 2:34.25 i była drugą rezerwową do półfinałów. Blanka gratki!

Przed Polakami kolejne wielkie emocje

Po trzech dniach mistrzostw reprezentacja Polski ma już na koncie złoty i brązowy medal, ale wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec.

W piątek oczy kibiców będą skierowane przede wszystkim na Mateusza Bieńkowskiego, który do finału 200 m stylem grzbietowym przystąpi z najlepszym czasem półfinałów. O medal powalczy również Marcel Jureko, a dobra dyspozycja całej reprezentacji pozwala z optymizmem patrzeć na kolejne dni rywalizacji.

Monachium zaczyna pisać dla Polski dobrą historię. Po ostatnich słabszych latach, może w Monachium nawiążemy do polskich sukcesów z MEJ’21 w Rzymie? Napewno wszyscy tego naszym reprezentantom życzymy i będziemy dalej trzymać mocno kciuki za ich sukces!

Zdjęcia: PZP

Podziel się tym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *